OD CZEGO ZALEŻĄ CENY PALIW NA STACJACH?

2018-05-30 0:05
OD CZEGO ZALEŻĄ CENY PALIW NA STACJACH?
Autor: Super Express

Nic więc dziwnego, że rów­nież na stacjach ceny paliw benzyny i oleju napędowego poszybowały w górę. Warto jednak zauważyć, że ceny na stacjach PKN ORLEN wzro­sły o 11 proc. Dlaczego tak się stało?

 BEZ ROPY Z IRANU I WENEZUELI

Prezydent USA Donald Trump – mimo, że partnerzy europejscy mu to odradzali – podjął decyzję o wyjściu Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego z Iranem. Uznał, że było ono nie­udane i nie przyniosło pokoju. W życie weszły potężne sankcje gospodarcze w stosunku do Ira­nu, w tym zakaz kupowania od tego kraju ropy naftowej. Nieste­ty brak irańskiej ropy to ogrom­na wyrwa na rynku.

Kłopoty z Iranem i zapalna sytuacja między Izraelem a Pale­styńczykami wpływają na wzrost napięcia w całej Zatoce Perskiej. Inne kraje-producenci ropy naf­towej boją się konfliktu zbrojne­go w regionie. A to też winduje ceny ropy. 

Winnym jest też Nicolás Maduro, pełniący funkcję pre­zydenta Wenezueli. Ten kraj pogrąża się w chaosie i dykta­turze. I choć jest bardzo daleko od nas (Ameryka Południowa), to kłopoty Wenezueli wpływają na ceny paliw na naszych stacjach. Wenezuela była bowiem paliwo­wą potęgą. Teraz jednak tamtej­szy państwowy monopol nafto­wy dogorywa.

W rezultacie sytuacja politycz­na sprawia, że ceny paliw są wyso­kie i pewnie takie pozostaną przez dłuższy czas. A warto wiedzieć, że prawie 100 proc. ropy nafto­wej wykorzystywanej w Polsce do produkcji paliw kupowane jest za granicą. Cena ropy zależy też od kursu dolara. Kiedy dolar jest drogi (a obecnie jego cena rów­nież rośnie), koszty zakupu stają się większe.

Jednak mimo rosnących cen ropy naftowej, w Polsce ceny paliw na stacjach benzynowych nale­żą nadal do najniższych w Euro­pie. Tańszą Pb95 mają wyłącz­nie Rumunia, Turcja, Bułgaria i Kosowo.

 

 

PODATKI... PRAWIE NAJNIŻSZEW EUROPIE


Wyższe podatki w cenie paliw niż w Polsce są m.in. na Litwie, Łotwie, w Estonii, Słowenii i Słowacji, na Węgrzech i w Czechach. Rekordzistami są takie kraje jak Holandia, Grecja, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Niemcy. Niższy udział podatków VAT i akcyzy w cenie benzyny niż Polska ma jedynie Bułgaria, Rumunia i Luksemburg.

OD CZEGO ZALEŻĄ CENY PALIW NA STACJACH?
Autor: Super Express OD CZEGO ZALEŻĄ CENY PALIW NA STACJACH? Link: POWIĘKSZ ZDJĘCIE

CO Z TĄ OPŁATĄ EMISYJNĄ?

Emocje wzbudza planowana opłata emisyjna. Krytykują ją zwłaszcza politycy opozycji, mimo że ma wejść dopiero od 2019 r. A przecież jej celem jest pozyskanie środków na inwe­stycje proekologiczne. Minister Energii Krzysztof Tchórzew­ski zapewniał, że pozyskane z tytułu opłaty emisyjnej pie­niądze nie obciążą kierowców. Zaznaczył też od razu, że pokry­cie tej opłaty wezmą na siebie państwowe spółki paliwowe. Swoich klientów uspokaja PKN ORLEN. Prezes spółki Daniel Obajtek już potwierdził, że dzię­ki inwestycjom w rozwój elek­tromobilności ( m.in. na ten cel rząd chce przeznaczyć środki) koncern sam poniesie koszty opłaty emisyjnej, więc paliwa dodatkowo nie zdrożeją.

Po co w ogóle ta opłata? Dzięki tym funduszom podjęta zostanie walka ze smogiem. Stan powie­trza w Polsce jest zły, a to ma bezpośredni wpływ na zdro­wie Polaków.

W raporcie przygotowanym przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska czytamy, że smog jest niezmiernie niebez­pieczny dla układów oddecho­wego i krążenia. Tylko z badań przeprowadzonych w aglome­racji górnośląskiej przez Ślą­skie Centrum Chorób Serca w Zabrzu wynika, że od 5 do 14 dni po wystąpieniu przekrocze­nia dopuszczalnego poziomu pyłu zawieszonego PM 10μm istotnie wzrasta częstotliwość występowania udaru mózgu (o ok. 9 proc.)! Smog przyczynia się także do powstawania nowo­tworów płuc. Poprawa jakości powietrza będzie wymagała sporych inwestycji m.in. właś­nie w elektromobilność. Takie działania w większości kra­jów na świecie finansowane są z opłat emisyjnych.

PKN ORLEN zapowiada, że nie musi przerzucać na klientów nowej opłaty paliwowej. Liczy na spore zyski z elektromobilności i rozszerza program budowy punktów ładowania samochodów elektrycznych. W pierwszym etapie pilotażu, do końca 2019 r., zostanie uruchomionych około 50 szybkich punktów ładowania. Łącznie ma ich być 150. Ustawa o biopaliwach (ta sama, która wprowadza opłatę paliwową) umożliwia PKN ORLEN rozwój elektromobilności, w czym koncern widzi swoją biznesową szansę. Oddanie do budżetu państwa opłaty paliwowej nie traktuje więc jako obciążenia, ale jako inwestycję w budowę w Polsce rynku paliw alternatywnych, na którym sam skorzysta. – Nowe technologie i wszystko, co wiąże się z budową innowacyjnej infrastruktury energetycznej to bardzo perspektywiczny biznes.

Dla nas szczególnie ważne jest, żeby od początku zająć w tym obszarze mocną pozycję – wyjaśnia Daniel Obajtek, prezes PKN ORLEN. Już od 2019 r. kierowcy samochodów elektrycznych będą mieli możliwość przejechania całej Polski głównym szlakami komunikacyjnymi, ładując swoje pojazdy na stacjach ORLEN. Trwają właśnie przetargi na wykonawców szybkich ładowarek o mocy 50 i 100 kW. Taka stacja pozwala na naładowanie akumulatorów pojazdu elektrycznego z poziomu 20 proc. do 80 proc. pojemności w około 20–30 min. A PKN ORLEN nie jest przecież tylko spółką paliwową. Ma silnie rozwiniętą petrochemię oraz energetykę. A te gałęzie przemysłu będą dostawcami produktów niezbędnych do rozwoju elektromobilności (np. produkty chemiczne stosowane są w bateriach samochodowych, a komponenty z tworzyw sztucznych używane są do samochodów elektrycznych).

 

 

Akcja partnerska

Najnowsze