Pensje hamują, etatów ubywa. Niepokojące dane z rynku pracy

Nie są to wiadomości, na które czekali pracownicy. Najnowsze dane GUS pokazują, że wzrost wynagrodzeń wyraźnie wyhamowuje, a liczba etatów nadal spada. Eksperci mówią wprost o zastoju na rynku pracy. Firmy ostrożniej zatrudniają, a podwyżki nie są już tak wysokie jak jeszcze kilka lat temu.

Młody magazynier w kasku i kamizelce odblaskowej, pchający wózek z paczką, na tle regałów magazynowych. W tle inni pracownicy. Obraz symbolizuje wyzwania na rynku pracy, o których czytaj na Super Biznes.
Autor: Jacob Wackerhausen/ Getty Images Pracownik w kasku i kamizelce odblaskowej, z uśmiechem pchający wózek z kartonami w magazynie, symbolizujący zastój na rynku pracy i ostrożne zatrudnianie, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Pensje rosną wolniej niż oczekiwano

Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w maju 2026 roku 9173,24 zł brutto.

Choć w porównaniu z ubiegłym rokiem płace wzrosły o 5,8 proc., ekonomiści spodziewali się lepszego wyniku. Co więcej, w porównaniu z kwietniem przeciętna pensja spadła aż o 357 zł brutto.

To kolejny sygnał, że okres bardzo szybkich podwyżek wynagrodzeń powoli przechodzi do historii.

Ubywa pracowników 

Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają dane dotyczące zatrudnienia. W maju liczba etatów w firmach zatrudniających powyżej dziewięciu osób spadła do 6,377 mln.

To oznacza spadek o 0,9 proc. w porównaniu z majem ubiegłego roku. Jak podkreślają analitycy, jest to już 32. miesiąc z rzędu, gdy zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw maleje.

W samym maju liczba etatów zmniejszyła się o blisko 9 tysięcy.

Firmy ostrożnie podchodzą do zatrudniania

Eksperci zwracają uwagę, że przedsiębiorcy coraz ostrożniej podejmują decyzje o zwiększaniu zatrudnienia.

Wpływ mają na to przede wszystkim słabsze zamówienia z zagranicy, problemy gospodarcze w Europie oraz niepewna sytuacja na światowych rynkach.

Wiele firm ogranicza produkcję lub odkłada inwestycje, co przekłada się na mniejsze zapotrzebowanie na nowych pracowników.

Demografia też daje o sobie znać

Problemy rynku pracy wynikają nie tylko z sytuacji gospodarczej. Coraz większym wyzwaniem staje się także starzenie społeczeństwa.

Eksperci wskazują, że liczba osób w wieku produkcyjnym systematycznie maleje, a odpływ pracowników z rynku nie jest w pełni rekompensowany przez napływ pracowników z zagranicy.

To zjawisko będzie coraz mocniej wpływać na polską gospodarkę w kolejnych latach.

Czy sytuacja się poprawi?

Ekonomiści uspokajają, że nie mamy do czynienia z załamaniem rynku pracy, ale raczej z okresem stagnacji.

Ich zdaniem poprawa może nadejść wraz z ożywieniem gospodarczym w Europie, zwłaszcza w Niemczech, które pozostają najważniejszym partnerem handlowym Polski. Pomóc mają również inwestycje realizowane w kraju.

Na razie jednak dane są takie, że tempo wzrostu płac słabnie, a liczba etatów nadal maleje. Dla wielu pracowników to sygnał, że rynek pracy nie jest już tak gorący jak jeszcze kilka lat temu.

Maurycy Popiel odpowiedział Dodzie: "To nie szczęście, a praca!"
Quiz. Wesele w PRL-u. Komplet punktów, tylko dla tych, którzy żyli za komuny
Pytanie 1 z 13
Gdzie najczęściej organizowano przyjęcia weselne w czasach PRL-u?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki