Polacy nie chcą podatku cukrowego, bo boją się drożyny

2020-02-12 16:00
Cukier
Autor: Shutterstock Cukier

- Wypowiadamy wojnę białej śmierci – przekonuje rząd. - Nie z nami te numery – odpowiadają Polacy. Tak streścić można wyniki sondażu dotyczącego „podatku cukrowego”, czyli opłaty, która miałaby objąć słodzone napoje.

Według oficjalnych zapewnień rządu, dzięki podatkowi cukrowemu Polacy będą zdrowsi. Droższe produkty mają sprawić, że będziemy jeść mniej kalorycznych produktów a otyłość zniknie albo zostanie ograniczona. W taki scenariusz nie wierzą producenci, którzy zwracają uwagę, że podatkiem obłożone mają być... wyłącznie napoje. Przeprowadzony przez Pollster sondaż wskazuje, że również konsumenci nie wierzą w dobre intencje rządu.

Aż 80 proc. Polaków zapytanych, czy boi się wzrostu cen po wprowadzeniu podatku cukrowego odpowiedziało twierdząco. Respondenci nie tylko obawiają się drożyzny ale i nie wierzą, że wyższe podatki  zmienią nasze nawyki żywnościowe. W spalanie kalorii podatkami wierzy jedynie 11 proc. ankietowanych. Jeśli więc nie polityka fiskalna, to co? Zdaniem 75 proc. respondentów, otyłość najlepiej leczy aktywność fizyczna, dieta i badania. Kolejne 54 proc. ankietowanych uważa, że pomocne są kampanie społeczne promujące zdrowy styl życia, a według 39 proc. pomógłby np. zakaz sprzedaży słodyczy dzieciom.

Sondaż Pollster
Autor: SE

Zgodnie z rządowym projektem, na słodkie napoje, w tym soki i nektary ma zostać nałożona dodatkowa specjalna opłata w wysokości co najmniej 50 gr za litr. Dodatkowo zapłacą 10 gr więcej, jeśli w ich napojach znajduje się kofeina, tauryna lub guarana. Każdy nadmiarowy gram cukru (o ile cukru jest więcej niż 5 gramów na 100 ml produktu) ma być objęty opłatą wynoszącą 5 gr. Środki w całości trafią do Narodowego Funduszu Zdrowia.

Badanie zostało zrealizowane przez Instytut Badań Pollster w dniach 24-27.01.2020 roku na próbie 1061 dorosłych Polaków.