Jak pisze "Rzeczpospolita" od 2018 r. o 30 proc. spadła liczba osób kończących pracę tuż po osiągnięciu wieku emerytalnego. Jak tłumaczy gazeta, to wynika z rosnącej świadomości przyszłych emerytów. Coraz więcej osób po prostu zdaje sobie sprawę jak działa ten system i ile skorzystają na wydłużeniu efektywności zawodowej. Dla porównania, w 2015 roku niemal 83 proc. uprawnionych do emerytury przeszło na świadczenie w momencie osiągnięcia odpowiedniego wieku. W 2018 roku liczba ta wyniosła 57 proc.
ZOBACZ TAKŻE: Szukasz pracy? Oto lista najbardziej poszukiwanych fachowców w Polsce
- Pamiętajmy, że emerytura to nasz wybór, nasze prawo, a nie obowiązek. Powtórzę: jeżeli pozwala nam na to zdrowie i mamy takie możliwości, warto zastanowić się nad kontynuowaniem pracy i rok, dwa, czy trzy lata dłuższym odprowadzaniem składek. To przyniesie efekt w postaci wyższej emerytury - tłumaczył w rozmowie z "Super Expressem" Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.
Wiek emerytalny wynosi obecnie 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet. Tymczasem w kwietniu emeryci mogą spodziewać się dodatkowych pieniędzy. Od 2020 roku 13. emerytura ma zostać stałym elementem wsparcia finansowego seniorów. W 2021 roku rząd obiecuje seniorom również 14. emeryturę.