Prokuratura przesłuchała Pełczyńską-Nałęcz. "Absolutnie oburzające i kuriozalne"

Rząd przyjął projekt ustawy regulującej najem krótkoterminowy. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapowiedziała w rozmowie z Łukaszem Trybulskim z "Super Biznesu" koniec z „pato-hotelami”. Odniosła się także do ponad 3-godzinnego przesłuchania prokuratorskiego, jakiemu została poddana.

KARPACZ 2026 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
  • Przesłuchanie minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w prokuraturze w sprawie zwrotu VAT sprzed 10 lat na kwotę 700 zł.
  • Rząd przygotował projekt ustawy o najmie krótkoterminowym, dający więcej praw mieszkańcom i samorządom.
  • Polska wykorzystała 100% środków z Krajowego Planu Odbudowy, co według szacunków podniosło PKB o 1,5%.
  • Polska 2050 sprzeciwia się idei jednej listy wyborczej koalicji rządzącej w wyborach w 2027 roku.

Minister na celowniku prokuratury? Pełczyńska-Nałęcz o kulisach wezwania

Sprawa jest, delikatnie mówiąc, nietypowa. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, jedna z kluczowych postaci w rządzie Donalda Tuska, została wezwana na przesłuchanie do prokuratury. Jak powiedziała w rozmowie z Łukaszem Trybulskim z "Super Biznesu", spędziła tam ponad trzy godziny. Oficjalnie w charakterze świadka, jednak jak sama przyznaje, pytania dotyczyły wyłącznie jej osoby i sprawy sprzed dekady.

O co dokładnie chodzi? O zwrot podatku VAT na kwotę 700 złotych. Sprawa dotyczy okresu, gdy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pełniła funkcję ambasadora Polski w Rosji i, jak każdy dyplomata pracujący za granicą, miała prawo do takich odliczeń.

Wezwano mnie do prokuratury – trzy i pół godziny przesłuchania, wyłącznie pytania w mojej sprawie, mimo że jestem świadkiem. Więc ja się pytam, w jakiej sprawie jestem świadkiem? Najwyraźniej swojej własnej – relacjonowała minister w rozmowie z „Super Biznesem”.

Jak dodaje, naciskano na nią, by udowadniała, dlaczego w tamtym czasie mieszkała w Moskwie. Sytuację nazywa „absolutnie oburzającą i kuriozalną”. Trwające trzy i pół godziny przesłuchanie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz dotyczyło rzekomych nieprawidłowości przy zwrocie VAT sprzed dekady, gdy pełniła funkcję ambasadora RP w Rosji. Minister nie ukrywa, że w takich okolicznościach trudno jej uwierzyć w czysto merytoryczne podstawy działań prokuratury.

Ciężko uwierzyć, że nie ma w tym jakiegoś tła politycznego – stwierdziła, ironicznie dodając, że przy tej sprawie „Zonda krypto i afera szpitalna mogą się schować”.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o zdarzeniu prokuratora generalnego Waldemara Żurka, jednak na razie nie otrzymała żadnych wyjaśnień. Pytanie „dlaczego akurat teraz?” pozostaje bez odpowiedzi.

Co z ustawą o najmie krótkoterminowym? Czeka nas rewolucja?

Równolegle do osobistych problemów z prokuraturą, minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pilotuje jeden z ważniejszych dla jej formacji projektów. Chodzi o ustawę, która ma wreszcie uregulować rynek najmu krótkoterminowego. To gorący temat, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie mieszkańcy skarżą się na uciążliwe sąsiedztwo tzw. pato-hoteli, czyli mieszkań wynajmowanych na doby imprezowiczom.

Droga do porozumienia w rządzie nie była prosta. Początkowo projekt, który trafił na Radę Ministrów, nie dawał samorządom i wspólnotom mieszkaniowym realnych narzędzi do kontroli tego zjawiska.

Upieraliśmy się, mówiono nam cały czas: „nie, nie, nie”. Potem wyglądało na to, że jest zgoda, wtem na Radę Ministrów wjeżdża projekt, w którym nie ma żadnych praw dla ludzi i samorządów. Zgłosiłam zdanie odrębne w imieniu całego środowiska Polski 2050 – wyjaśnia minister.

Dopiero po tej interwencji udało się wypracować kompromis. Nowa ustawa o najmie krótkoterminowym, przygotowana przez rząd, ma dać samorządom i mieszkańcom realny wpływ na to, czy w ich budynku może funkcjonować wynajem na doby. Jak wyjaśniała szefowa MFiPR, nie chodzi o zakazanie działalności platform takich jak Airbnb, ale o to, by nie odbywała się ona kosztem spokoju i bezpieczeństwa stałych lokatorów. Teraz kluczowe pytanie brzmi: czy prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę? Minister Pełczyńska-Nałęcz deklaruje pełną gotowość do przedstawienia mu argumentów za nowymi przepisami.

Czy pan prezydent podpisze? Oczywiście nie wiem, ale gdyby powstała jakakolwiek wątpliwość w tej sprawie, to deklaruję gotowość pokazania argumentów, pokazania faktów, udzielenia pełnej informacji - zadeklarowała Pełczyńska-Nałęcz.

KPO i plany Polski 2050 na przyszłość

Mimo politycznych zawirowań, minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśla to, co uważa za największy sukces obecnej koalicji: pełne wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Program, który rząd Donalda Tuska przejął z dwuletnim opóźnieniem, został zrealizowany w 100%.

Dzisiaj mogę powiedzieć: zrobiliśmy 100%. KPO robili ludzie w całej Polsce z korzyścią, którą będziemy widzieć w najbliższych latach, coraz to większą, ale już w tym roku są szacunki, że 1,5% wzrostu PKB to jest właśnie KPO – mówiła minister.

Dodała, że "efekty tych działań są już widoczne". To między innymi nowe pociągi regionalne, autobusy dowożące mieszkańców z mniejszych miejscowości do miast, dziesiątki tysięcy miejsc w nowo otwartych żłobkach, ocieplone szkoły czy obwodnice, jak ta w Pułtusku, która wyprowadziła ruch ciężarówek z centrum miasta.

Jednak plany Polski 2050 sięgają dalej. Ustawa o najmie to tylko element większej reformy mieszkaniowej, dzięki której – jak podkreśla minister – po raz pierwszy od dekad ceny mieszkań przestały rosnąć. Do tego dochodzą zmiany podatkowe, jak podwyższenie drugiego progu czy ograniczenie ryczałtu, a także wsparcie dla polskich firm technologicznych przez specjalnie utworzony fundusz.

Na koniec rozmowy z Łukaszem Trybulskim Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do politycznej przyszłości i wyborów parlamentarnych w 2027 roku. Stanowczo odrzuciła pomysł stworzenia jednej, wspólnej listy całej obecnej koalicji. Jej zdaniem taki ruch tylko utrwaliłby wyniszczający Polskę podział na dwa wrogie obozy.

Poza tym jedna lista jeszcze nigdy nie wygrała w Polsce żadnych wyborów. Te wybory zostały wygrane przez obecną koalicję dlatego, że nie było jednej listy, dlatego że była Trzecia Droga – argumentowała.

Według szefowej Polski 2050, Polska potrzebuje alternatywy dla wojny polsko-polskiej, a taką alternatywą ma być właśnie formacja w stylu Trzeciej Drogi, która jest w stanie wyjść poza okopane pozycje dwóch największych partii.

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Francja, Niemcy czy Rosja? Są zbyt potężni, aby zdobyć 10/10!
Pytanie 1 z 10
Na początek coś prostego - który kraj ma największą powierzchnię?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki