Przestępcy nie pokierują taksówkami w Polsce. Zaświadczenie o niekaralności nie wystarczy

2026-06-11 9:27

Rząd Donalda Tuska szykuje nowe przepisy dla taksówkarzy. Zmiany uderzą w kierowców spoza Unii Europejskiej, którzy będą musieli przedstawić zaświadczenie o niekaralności kierowcy z kraju pochodzenia. To koniec z luką w prawie, która pozwalała pracować w zawodzie osobom z wyrokami.

Samochód taxi z podświetlonym szyldem „TAXI” na dachu, stojący na ulicy miejskiej o zmierzchu. W tle rozmazane światła uliczne i budynki, symbolizujące bezpieczeństwo pasażerów oraz nowe przepisy dla taksówkarzy, o których przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Samochód taxi z podświetlonym szyldem „TAXI” na dachu, stojący na ulicy miejskiej o zmierzchu. W tle rozmazane światła uliczne i budynki, symbolizujące bezpieczeństwo pasażerów oraz nowe przepisy dla taksówkarzy, o których przeczytasz na Super Biznes.
  • Obecnie osoby skazane za poważne przestępstwa (np. morderstwo, gwałt) w krajach spoza UE mogą legalnie pracować jako taksówkarze w Polsce.
  • Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzić obowiązek przedstawiania zaświadczenia o niekaralności także z kraju pochodzenia dla kierowców spoza UE i EFTA.
  • Zmiana ma na celu wyeliminowanie z zawodu taksówkarzy, którzy popełnili przestępstwa w Gruzji, Pakistanie czy Ukrainie, a polskie prawo ich nie obejmowało.
  • Projekt ustawy, który ma zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów, wkrótce trafi pod obrady Rady Ministrów.

Co dokładnie się zmienia dla kierowców taksówek spoza UE?

Ministerstwo Infrastruktury w rządzie Donalda Tuska chce uszczelnić przepisy dotyczące pracy kierowców wykonujących przewóz osób. Obecnie, aby uzyskać licencję, wystarczy przedstawić zaświadczenie o niekaralności z polskiego Krajowego Rejestru Karnego. To oznacza, że osoba, która przyjechała do Polski, jest traktowana jak "czysta karta", nawet jeśli w swoim kraju została skazana za najcięższe przestępstwa. To ma się wkrótce zmienić. Projekt nowelizacji zakłada, że kierowcy spoza Unii Europejskiej i Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) będą musieli przedstawić zaświadczenie o niekaralności nie tylko z Polski, ale również ze swojego kraju pochodzenia. To prosta, ale bardzo ważna zmiana, która ma bezpośrednio wpłynąć na bezpieczeństwo pasażerów korzystających z usług przewozowych.

Ewelina wyciągnęła nóż i chciała zabić taksówkarza

Dlaczego rząd Donalda Tuska wprowadza nowe przepisy?

Głównym powodem jest niebezpieczna luka w obecnym systemie. Jak informuje „Rzeczpospolita”, dzisiejsze przepisy nie stanowią żadnej przeszkody dla osób, które w przeszłości zostały skazane za poważne przestępstwa, takie jak morderstwo, gwałt czy handel narkotykami, na przykład w Gruzji, Pakistanie czy Ukrainie. Taka osoba, po przyjeździe do Polski, może bez problemu uzyskać zaświadczenie o niekaralności z polskiego rejestru, ponieważ nie figuruje w nim żadna wzmianka o jej kryminalnej przeszłości. Nowe przepisy dla taksówkarzy mają wyeliminować ryzyko, że za kierownicą usiądzie osoba skazana za ciężkie przestępstwa w swoim kraju. Projekt ustawy ma wkrótce zostać wpisany do wykazu prac Rady Ministrów, co oznacza, że prace legislacyjne ruszą w najbliższym czasie.

Kiedy nowe regulacje wejdą w życie, obcokrajowcy spoza UE i EFTA ubiegający się o licencję taksówkarską będą musieli dołączyć do wniosku dodatkowy dokument. Będzie to zaświadczenie o niekaralności kierowcy wystawione przez odpowiednie organy w ich państwie pochodzenia. Co ważne, dokument ten będzie musiał być przetłumaczony na język polski. Zgodnie z zapowiedziami, tłumaczenie będzie musiało być wykonane przez tłumacza przysięgłego lub poświadczone przez polskiego konsula.

Motoryzacja w czasach PRL. Tak kiedyś radzili sobie kierowcy
Pytanie 1 z 12
Jaki samochód służył ludziom podczas przeprowadzek, czy potrzeby transportu większych artykułów?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki