- Rząd zapowiada mieszkaniową rewolucję, stawiając na tani najem i preferencyjne kredyty hipoteczne z BGK, dostępne nawet na 50 lat z oprocentowaniem 1-2 proc.
- Młodzi Polacy do 35. roku życia mogą liczyć na obniżenie, a nawet całkowite zniesienie wymaganego wkładu własnego.
- Czy te przełomowe zmiany w końcu rozwiążą kryzys mieszkaniowy i zapewnią dostępność lokali dla tysięcy?
Jak podaje „Rzeczpospolita”, nowy projekt ustawy przygotowywany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma całkowicie przebudować system budownictwa społecznego w Polsce. Resort chce mocniej wspierać mieszkania komunalne, TBS-y i społeczne inicjatywy mieszkaniowe. Rząd przyznaje wprost, że dotychczasowe programy mieszkaniowe nie rozwiązały problemu dostępności lokali dla osób o niskich i średnich dochodach. Dlatego teraz nacisk ma zostać położony przede wszystkim na rozwój taniego najmu. Według zapowiedzi wiceministra Tomasza Lewandowskiego, nowe przepisy mają uprościć drogę do wynajmu mieszkań społecznych i przyspieszyć budowę nowych nieruchomości.
Polecany artykuł:
Kredyt hipoteczny nawet na pół wieku
Jednym z najbardziej zaskakujących elementów projektu są nowe zasady finansowania inwestycji mieszkaniowych. Preferencyjne kredyty z Banku Gospodarstwa Krajowego mają być udzielane nawet na 50 lat. To aż o 20 lat dłużej niż obecnie. Co więcej, oprocentowanie takich kredytów ma wynosić zaledwie od 1 do 2 proc. przez cały okres spłaty.
Resort przekonuje, że dzięki temu uda się wybudować znacznie więcej mieszkań z tej samej puli pieniędzy. Dla inwestorów ważne będzie też uproszczenie procedur — granty i kredyty mają być przyznawane na podstawie jednego wniosku.
Koniec z wysokim wkładem własnym?
Duże zmiany mają odczuć także sami najemcy. Obecnie osoby chcące dostać mieszkanie w systemie TBS lub SIM często muszą wpłacić nawet 30 proc. kosztów budowy jako partycypację. Po zmianach wkład własny ma spaść maksymalnie do 10 proc. Resort chce również stworzyć specjalną pulę mieszkań dla osób do 35. roku życia, które mają zostać całkowicie zwolnione z opłaty startowej. To może być ogromna ulga dla młodych ludzi, którzy dziś nie mają oszczędności potrzebnych do wejścia na rynek nieruchomości.
Mieszkania i czynsze pod większą kontrolą gmin
Nowy system ma dać więcej władzy samorządom. Gminy będą mogły mocniej kontrolować współpracę z inwestorami i decydować o zasadach funkcjonowania mieszkań czynszowych. Projekt zakłada też powstanie rad najemców, które mają reprezentować interesy lokatorów.
Zmienić mają się również same czynsze. Ministerstwo Rozwoju i Technologii chce, by osoby z wyższymi dochodami płaciły proporcjonalnie więcej niż lokatorzy spełniający kryteria socjalne. Jednocześnie pojawi się możliwość obniżenia czynszu w sytuacji pogorszenia sytuacji finansowej, np. po utracie pracy lub przejściu na emeryturę.
Rynek nieruchomości czeka na szczegóły
Eksperci podkreślają, że skala planowanych inwestycji może być ogromna. Według rządowych prognoz wartość projektów mieszkaniowych realizowanych w ciągu najbliższej dekady może przekroczyć nawet 200 mld zł. Pytanie pozostaje jednak jedno: czy nowe przepisy rzeczywiście poprawią dostępność mieszkań i zatrzymają rosnące ceny nieruchomości? Dla wielu młodych Polaków może to być jedna z ostatnich szans na stabilny dach nad głową bez konieczności zaciągania ogromnego kredytu hipotecznego na komercyjnych warunkach.
