- Sąd Najwyższy ponownie zajmie się kluczową kwestią wyliczania odszkodowań z OC, co może fundamentalnie zmienić zasady wypłat dla milionów kierowców.
- W grze jest spór o to, czy ubezpieczyciele powinni pokrywać realne koszty naprawy, czy opierać się na własnych, często zaniżonych kosztorysach.
- Poznaj szczegóły tej przełomowej decyzji, która zadecyduje o Twoich prawach i przyszłości odszkodowań komunikacyjnych po stłuczce.
Odszkodowania z OC znów pod lupą Sądu Najwyższego
Problem dotyczy jednej z najczęstszych sytuacji po stłuczce lub wypadku. Kierowca naprawia auto, ale później okazuje się, że ubezpieczyciel wylicza odszkodowanie inaczej niż wyniosły realne koszty naprawy. Od lat trwa spór, czy pieniądze z OC powinny być ustalane na podstawie: faktycznych rachunków za naprawę auta czy hipotetycznego kosztorysu przygotowanego przez rzeczoznawcę. Teraz temat wraca z ogromną siłą, bo w ostatnich latach sam Sąd Najwyższy wydawał w tej sprawie sprzeczne uchwały.
Polecany artykuł:
Kierowcy mogą dostać mniej pieniędzy?
Jeszcze do niedawna dominowało stanowisko, że naprawa auta nie ma większego znaczenia dla wysokości odszkodowania. Liczyła się sama szkoda powstała w momencie wypadku. Później jednak pojawiły się przełomowe uchwały SN z 2024 roku. Sędziowie uznali wtedy, że jeśli kierowca rzeczywiście naprawił samochód albo poniósł koszty naprawy, to właśnie te wydatki powinny być podstawą wypłaty z OC. Dla wielu właścicieli aut oznaczało to szansę na wyższe odszkodowania i łatwiejszą walkę z zaniżonymi wypłatami.
Sytuację ponownie skomplikowała jednak uchwała z 2025 roku. Tym razem SN wrócił do wcześniejszego podejścia i uznał, że naprawa samochodu nie musi wpływać na wysokość odszkodowania.
Chaos wokół OC i napraw samochodów
W praktyce kierowcy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Jedne sądy przyznają odszkodowania według realnych kosztów naprawy auta, inne opierają się wyłącznie na kosztorysach. To właśnie dlatego prezes Izby Cywilnej Sądu Najwyższego Joanna Misztal-Konecka zdecydowała o skierowaniu sprawy do całej Izby Cywilnej SN. Celem ma być ujednolicenie zasad wypłaty pieniędzy z OC. Sąd Najwyższy podkreśla, że sprawy dotyczące odszkodowań komunikacyjnych mają charakter masowy i dotyczą ogromnej liczby Polaków.
Dla firm ubezpieczeniowych prostsze i korzystniejsze jest rozliczanie szkód według kosztorysów. Pozwala to ograniczać wysokość wypłat i unikać sporów dotyczących części zamiennych, cen robocizny czy rzeczywistych kosztów napraw. Kierowcy oraz warsztaty samochodowe od dawna przekonują jednak, że takie podejście często prowadzi do zaniżania odszkodowań. Wielu właścicieli aut po kolizjach musi dopłacać do napraw z własnej kieszeni albo rezygnować z oryginalnych części.
Decyzja może zmienić rynek odszkodowań
Eksperci podkreślają, że uchwała całej Izby Cywilnej SN może mieć ogromne znaczenie dla rynku OC w Polsce. Od niej zależy, czy kierowcy będą mogli skuteczniej walczyć o pełne odszkodowania po naprawie auta.
Sprawa została już zarejestrowana w Sądzie Najwyższym. Na ostateczne rozstrzygnięcie będą czekać nie tylko kierowcy, ale też firmy ubezpieczeniowe i warsztaty samochodowe w całym kraju.
