- Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiada likwidację placu manewrowego na egzaminie
- Resort chce przenieść sprawdzanie umiejętności kierowców na realne drogi
- Projekt zmian w przepisach jest już gotowy i ma zostać wkrótce pokazany
- Egzamin na prawo jazdy ma być bardziej praktyczny i mniej „sztuczny”
- Zmiany wywołują emocje – jedni się cieszą, inni obawiają się o poziom szkolenia
Polecany artykuł:
– W Europie odchodzi się od tego typu egzaminów (...), to relikt przeszłości – podkreślił minister.
Jak dodał, resort ma już gotowy projekt ustawy i jest przygotowany do jego przedstawienia.
Koniec stresu na placu manewrowym
Największa zmiana dotyczy właśnie tego elementu egzaminu, którego boją się kursanci. Jazda po łuku, ruszanie pod górkę czy manewry na ograniczonej przestrzeni mogą przejść do historii.
Zamiast tego egzamin na prawo jazdy ma być bardziej „życiowy” i przeniesiony na realne drogi.
Resort chce, aby przyszli kierowcy byli oceniani w rzeczywistych sytuacjach, a nie w sztucznych warunkach.
Egzamin ma być bardziej praktyczny
Minister nie kryje, że obecny system wymaga zmian. Jak zaznaczył, egzamin powinien odpowiadać realiom jazdy.
– Egzamin „musi odpowiadać rzeczywistości” i nie może opierać się na „sztucznych pytaniach” – tłumaczył.
Zmiany mają objąć nie tylko część praktyczną, ale też teorię. Pytania egzaminacyjne mają być bardziej związane z bezpieczeństwem i codziennym poruszaniem się po drogach.
Projekt ustawy już gotowy
Co ważne, to nie są wstępne pomysły. Ministerstwo ma już przygotowany projekt przepisów, który ma zostać zaprezentowany w najbliższych dniach.
Zmiany – jak zapowiada resort – mają być „głębokie” i dotyczyć całego systemu szkolenia oraz egzaminowania kierowców.
To oznacza, że prawo jazdy w Polsce może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś.
Kierowcy podzieleni. Jedni się cieszą, inni ostrzegają
Zapowiedzi wywołały natychmiastową reakcję. Część przyszłych kierowców jest zachwycona – dla wielu plac manewrowy był największą przeszkodą.
Są jednak i głosy krytyczne. Niektórzy eksperci zwracają uwagę, że ćwiczenia na placu pomagają opanować podstawowe manewry i ich brak może mieć negatywne skutki.
Co to oznacza dla przyszłych kierowców?
Jeśli zmiany wejdą w życie, egzamin na prawo jazdy stanie się mniej schematyczny, ale bardziej wymagający w praktyce.
Zamiast jednego błędu na placu, który kończy egzamin, kluczowe będzie zachowanie w ruchu drogowym i umiejętność reagowania na realne sytuacje.
Nadchodzi prawdziwa rewolucja, która może zmienić sposób zdobywania prawa jazdy w Polsce.
