- UOKiK nałożył ponad 400 tys. zł kar na osoby promujące systemy typu piramida.
- Obiecywali oni łatwe i szybkie zyski, ale zarobek zależał głównie od rekrutacji nowych członków.
- Ukarani już promują kolejny program, którym zainteresował się urząd. Sprawdź, na co uważać.
UOKiK uderza w promotorów piramid. To nie koniec ich działalności
Myśleli, że znaleźli sposób na łatwy zarobek i finansową niezależność. Zamiast tego stali się częścią nielegalnego systemu, w którym zyski czerpali głównie organizatorzy i pierwsi promotorzy. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 400 tys. zł kar na czwórkę przedsiębiorców, którzy aktywnie namawiali do udziału w systemach promocyjnych typu piramida. Najbardziej niepokojące jest jednak to, co stało się później. Okazuje się, że część ukaranych, jak gdyby nigdy nic, zaangażowała się w promocję kolejnego, podobnego projektu.
Sprawa dotyczy promotorów dwóch programów: International Markets Live (IML) oraz Eaconomy. Obie platformy oferowały rzekomo rewolucyjne kursy i materiały edukacyjne o inwestowaniu. W praktyce jednak, jak ustalił UOKiK, kluczowe było nie zdobywanie wiedzy, a werbowanie kolejnych osób.
UOKiK opublikował nazwiska: Franciszek Rumak, Grzegorz Baryła, Łukasz Spórny oraz Małgorzata Magiera za pomocą mediów społecznościowych budowali wizerunek ludzi sukcesu, kusząc wizją szybkich i wysokich dochodów, które miały być na wyciągnięcie ręki.
„Im więcej ty zarobisz, tym więcej ja zarobię”
Mechanizm działania piramidy jest zawsze podobny. Zysk nie pochodzi ze sprzedaży realnych produktów, ale z wpłat od nowo zrekrutowanych uczestników. „W tych programach o sukcesie finansowym nie decydowała sprzedaż produktów czy usług, ale pozyskiwanie kolejnych uczestników i rozbudowa struktury” – podsumowuje Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Uczestnicy musieli wnosić opłaty początkowe i regularnie opłacać abonament, aby móc stać się „Niezależnym Właścicielem Biznesu” (Independent Business Owner) i zacząć zarabiać na prowizjach od wpłat osób, które sami wprowadzą do systemu.
– Systemy promocyjne typu piramida nie rozwijają się same. Stoją za nimi osoby, które wykorzystują swoją rozpoznawalność i zaufanie odbiorców, aby zachęcać kolejne osoby do przystąpienia do projektu i czerpać z tego korzyści – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Za propagowanie nielegalnych systemów nałożono wysokie kary finansowe: Franciszek Rumak musi zapłacić 169 068 zł, Grzegorz Baryła – 105 668 zł, Łukasz Spórna – 42 267 zł, a Małgorzata Magiera – 84 534 zł. To jednak nie wszystko. Ukarani muszą także opublikować w swoich mediach społecznościowych informacje o decyzjach urzędu.
Piramida finansowa rozbita
Nowy program, starzy promotorzy
Najbardziej zaskakujący jest fakt, że po zakończeniu współpracy z IML i Eaconomy, niektórzy z ukaranych influencerów płynnie przeszli do promowania nowej platformy – jifu.com. Jak ustalił UOKiK, Franciszek Rumak, Grzegorz Baryła oraz Małgorzata Magiera już działają w ramach tego programu. Urząd poinformował, że prowadzi już postępowanie wyjaśniające, aby sprawdzić, czy model biznesowy Jifu również nie nosi znamion zakazanego systemu promocyjnego typu piramida.
Dla konsumentów to jasny sygnał alarmowy. Zanim zainwestujesz swoje pieniądze w program obiecujący błyskawiczne zyski dzięki rewolucyjnej wiedzy, sprawdź, czy zarobek nie jest uzależniony od rekrutacji kolejnych osób. Jeśli głównym źródłem dochodu ma być werbowanie znajomych, a nie realna sprzedaż wartościowych usług lub produktów, powinna zapalić ci się czerwona lampka. To podstawowa cecha piramidy finansowej, która jest w Polsce nielegalna.