UOKiK z policją w siedzibach gigantów. Tajna zmowa płacowa na Dolnym Śląsku

2026-06-08 10:43

Konkurencja o pracownika na Dolnym Śląsku jest ogromna, ale czy najwięksi gracze na rynku zawarli tajny pakt, by ją ominąć? Prezes UOKiK podejrzewa zmowę płacową i niezatrudnianie sobie nawzajem pracowników. Urzędnicy, w asyście policji, weszli do siedzib czterech potężnych firm.

Mężczyzna w garniturze przeglądający dokumenty przy biurku, obok stoi policjantka. Zdjęcie ilustruje kontrole UOKiK w firmach, podejrzewanych o zmowę płacową. Więcej na ten temat znajdziesz na Super Biznes.

i

Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna w garniturze przeglądający dokumenty przy biurku, obok stoi policjantka. Zdjęcie ilustruje kontrole UOKiK w firmach, podejrzewanych o zmowę płacową. Więcej na ten temat znajdziesz na Super Biznes.
  • Dolny Śląsk to region, gdzie pracodawcy zaciekle rywalizują o najlepszych pracowników, co powinno przekładać się na lepsze pensje i warunki pracy.
  • Prezes UOKiK podejrzewa jednak, że czołowe firmy mogły zawrzeć nielegalne porozumienie, aby nie podbierać sobie załogi i sztucznie zaniżać wynagrodzenia.
  • Sprawdź, do których gigantów z branży moto i farmaceutycznej wkroczyli kontrolerzy z policją i co to oznacza dla tysięcy zatrudnionych.

UOKiK i policja wchodzą do gry

To musiało być zaskoczenie dla pracowników i menedżerów. Urzędnicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, za zgodą sądu i w asyście policji, weszli do siedzib czterech dużych firm z powiatu bolesławickiego i Wrocławia. Na celowniku znalazły się znane marki: Toyota Boshoku Poland, Toyota Boshoku Europe, Bader Polska, Gerresheimer Bolesławiec oraz Hoerbiger Automotive. To nie była rutynowa kontrola – obecność policji świadczy o powadze sprawy i konieczności zabezpieczenia dowodów w sprawie podejrzenia jednej z najpoważniejszych zmów na rynku.

Urząd podejrzewa, że przedsiębiorcy, zamiast konkurować o pracowników, mogli zawrzeć tajny pakt. Chociaż działają w różnych branżach – od motoryzacyjnej, przez farmaceutyczną, po produkcję przemysłową – wszyscy szukają ludzi do pracy na tym samym, lokalnym rynku. Podejrzenia dotyczą zarówno ustalania wysokości pensji i benefitów, jak i, co może być jeszcze groźniejsze, wzajemnego zobowiązania się do niezatrudniania swoich pracowników. Taka praktyka skutecznie blokuje rozwój zawodowy i finansowy tysięcy osób.

– Przedsiębiorcy działający na lokalnym rynku mają dostęp do tej samej puli pracowników i rywalizują o nich. Dlatego wspólne ustalenia, które mają uniemożliwić lub utrudnić zmianę pracodawcy, stanowią ograniczenie konkurencji na rynku. Jest to szczególnie szkodliwe dla lokalnych społeczności, ponieważ nie pozwala na zmianę miejsca pracy, niezależnie od posiadanych lub podnoszonych kwalifikacji. Sprawdzamy, czy taka sytuacja mogła mieć miejsce pomiędzy wymienionymi przedsiębiorcami – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Kontrola UOKIK: te restauracje mają najwięcej grzechów

Co zmowa oznacza dla pracowników?

Wyobraźmy sobie sytuację: pracujesz w jednej z dużych fabryk w regionie i dostajesz ofertę pracy od konkurencji zza miedzy. Lepsze warunki, wyższa pensja, bliżej domu. Jednak po chwili rekruter oddzwania i z zakłopotaniem informuje, że oferta jest nieaktualna. Jeśli podejrzenia UOKiK się potwierdzą, takie sytuacje mogły nie być przypadkiem, a efektem nielegalnego porozumienia. Taki pakt o nieagresji między pracodawcami sprawia, że pracownicy stają się zakładnikami swojego obecnego miejsca pracy, a ich pensje nie rosną tak szybko, jak powinny w warunkach zdrowej konkurencji.

Na razie postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym firmom. Urzędnicy analizują zebrany podczas przeszukań materiał dowodowy. Jeśli podejrzenia znajdą potwierdzenie w faktach, Prezes UOKiK postawi zarzuty konkretnym podmiotom. Kary mogą być gigantyczne – do 10 proc. rocznego obrotu firmy. Odpowiedzialność finansową, do 2 milionów złotych, mogą ponieść także menedżerowie bezpośrednio zaangażowani w zmowę.

Masz informacje? Możesz pomóc

UOKiK podkreśla, że istnieje furtka dla tych, którzy chcieliby uniknąć dotkliwych kar. Program łagodzenia kar (leniency) daje szansę na znaczne obniżenie, a nawet uniknięcie sankcji dla firmy lub menedżera, który jako pierwszy zdecyduje się na współpracę i dostarczy dowody na istnienie zmowy. Urząd uruchomił specjalny numer telefonu (22 55 60 555), pod którym można anonimowo uzyskać więcej informacji.

Co więcej, każdy, kto posiada informacje o podobnych praktykach ograniczających konkurencję, może je zgłosić w pełni anonimowo. Służy do tego platforma dla sygnalistów dostępna pod adresem uokik.whiblo.pl. System gwarantuje pełną anonimowość zgłaszającego, nawet wobec samego urzędu. To ważny sygnał dla pracowników, że ich głos w walce z nieuczciwymi praktykami ma znaczenie.

EKG 2026 - Tomasz Chróstny, prezes UOKiK
Jak dobrze znasz polskie prawo? Odpowiedz poprawnie na wszystkie pytania i zdobądź uznanie!
Pytanie 1 z 10
Czy w Polsce można prawnie zmienić płeć?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki