Upał zamknie żłobek. Nowe przepisy zmuszą rodziców do wyjścia z pracy

Nadchodzą zmiany w prawie, które dotkną tysiące pracujących rodziców. Nowe przepisy dotyczące upałów w żłobkach, przygotowane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wprowadzą zasadę, że po przekroczeniu 30°C placówki będą musiały odesłać dzieci do domów. To oznacza chaos dla firm i rodzin.

Dzieci bawiące się zabawkami na dywanie w żłobku. O nowych przepisach dotyczących upałów przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Unsplash.com Żłobek, zdjęcie ilustracyjne
  • Projekt rozporządzenia Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: nakaz zamknięcia żłobka, gdy temperatura w sali przekroczy 30°C.
  • Konieczność natychmiastowego odbioru dziecka przez rodziców.
  • Przerzucenie kosztów i problemów organizacyjnych na rodziców i pracodawców.
  • Brak wymogu instalacji klimatyzacji w placówkach.

Nowe przepisy: Kiedy żłobek będzie mógł odesłać dziecko do domu?

Wyobraź sobie, że jesteś w połowie ważnego spotkania w pracy, gdy nagle dzwoni telefon. To dyrektor żłobka z informacją, że musisz natychmiast odebrać swoje dziecko, bo w sali jest za gorąco. To nie scenariusz z filmu, a nowa rzeczywistość, którą wprowadza projekt rozporządzenia przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort chce uregulować zasady działania żłobków i klubów dziecięcych w czasie coraz częstszych fal upałów - donosi portal biznesinfo.pl.

Regulacje są konkretne. Jeśli temperatura w pomieszczeniu, w którym przebywają dzieci, przekroczy 26 stopni Celsjusza, personel będzie musiał przenieść je do chłodniejszej sali. Gdy takiej sali nie ma, opieka będzie mogła być kontynuowana maksymalnie przez cztery godziny i to tylko pod warunkiem, że na miejscu będzie pielęgniarka lub położna. Prawdziwa rewolucja zaczyna się jednak, gdy termometr pokaże 30 stopni. Przepisy określają, że po przekroczeniu tego progu placówka musi wezwać rodziców do natychmiastowego odbioru pociech, jeśli nie jest w stanie zapewnić chłodniejszego miejsca. 

Oznacza to bezwzględny zakaz sprawowania dalszej opieki.

Problem dla rodziców i firm. Kto za to zapłaci?

Nowe regulacje, choć podyktowane słuszną troską o zdrowie najmłodszych, tworzą ogromny problem organizacyjny i finansowy. Co najważniejsze, ministerstwo w uzasadnieniu projektu wprost przyznaje, że optymalna temperatura dla dzieci to 20-22 stopnie, ale jednocześnie nie nakłada na właścicieli żłobków obowiązku montowania klimatyzacji. Problem nie znika, a jedynie jest przerzucany na kogoś innego.

Tym kimś są rodzice i ich pracodawcy. Nagła konieczność odebrania dziecka w środku dnia pracy dla wielu osób będzie oznaczała konieczność wzięcia urlopu na żądanie lub szukania w pośpiechu innej opieki. To z kolei generuje problemy dla firm – nagła nieobecność pracownika może zatrzymać projekt, odwołać spotkanie lub wstrzymać produkcję. Teoretycznie słuszne nowe przepisy dotyczące upałów w praktyce mogą sparaliżować pracę wielu firm, których pracownicy będą zmuszeni do nagłego opuszczania biur i fabryk. Koszty tej operacji poniosą więc przedsiębiorcy w postaci mniejszej wydajności oraz sami rodzice.

Skąd wziął się ten problem? To nie tylko wina pogody

Nowe prawo nie bierze się znikąd. To bezpośrednia odpowiedź na zmieniający się klimat i coraz dotkliwsze fale upałów, które od lat uderzają w polską gospodarkę. Jak wynika z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego, obniżają one wydajność pracowników nawet o kilkanaście procent, co w skali kraju przekłada się na konkretne straty w PKB. Firmy wydają coraz więcej na klimatyzację i chłodzenie, a system energetyczny ledwo wytrzymuje rekordowe zapotrzebowanie na prąd.

Jednak sedno problemu leży gdzie indziej – w wieloletnich zaniedbaniach infrastrukturalnych. Podczas gdy sektor prywatny w dużej mierze dostosował się do nowych warunków, budynki użyteczności publicznej zostały daleko w tyle. Wiele placówek opiekuńczych i oświatowych wciąż nie jest przystosowanych do ekstremalnych temperatur. Brak klimatyzacji czy nawet sprawnej wentylacji w żłobkach i przedszkolach staje się barierą, która zatrzymuje nie tylko opiekę nad dziećmi, ale całe tryby gospodarki.

Nowe rozporządzenie, zamiast rozwiązać ten problem systemowo, na przykład przez programy dofinansowania termomodernizacji, wybiera drogę na skróty, przerzucając odpowiedzialność na ostatnie ogniwo w tym łańcuchu – rodziców.

Tropikalny upał w Szczecinie
Czy wiesz, jak chronić niemowlę przed słońcem i upałem?
Pytanie 1 z 12
Doskonałą ochroną przed promieniami UV są ubranka z filtrem. Najlepsze są:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki