Wyższe pensje i lepsze warunki zatrudnienia. Spór w Biedronce obserwuje cała branża

Spór zbiorowy w Biedronce dotyczący wyższych pensji i lepszych warunków zatrudnienia wszedł w fazę oficjalnych negocjacji - pisze serwis strefabiznesu.pl. Sieć zatrudniająca ponad 85 tys. pracowników może stać się punktem odniesienia dla całej branży handlowej w Polsce.

Wejście do sklepu Biedronka z dużym logo sieci i napisem Codziennie niskie ceny, gdzie klientka wchodzi do środka. Przed budynkiem widoczny bankomat, parkometr i zaparkowane samochody. O sporze zbiorowym w Biedronce przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS Wejście do sklepu Biedronka z dużym logo sieci i napisem "Codziennie niskie ceny", gdzie klientka wchodzi do środka. Przed budynkiem widoczny bankomat, parkometr i zaparkowane samochody. O sporze zbiorowym w Biedronce przeczytasz na Super Biznes.
Super Biznes SE Google News
  •  Rozpoczęły się formalne rozmowy między zarządem a pracownikami Biedronki  dotyczące podwyżek i zmian w organizacji pracy, co może wpłynąć na całą branżę.
  • Pracownicy, w tym kasjerzy zarabiający niewiele ponad płacę minimalną (4850 zł brutto), skarżą się na wynagrodzenia nieadekwatne do skali obowiązków i wielozadaniowość.
  • Związki domagają się m.in. podwyżki wynagrodzeń zasadniczych o 1000 zł, a także lepszych warunków pracy.
  •  Biedronka, jako największy pracodawca w Polsce (ponad 85 tys. osób), planuje przeznaczyć ponad 200 mln zł na podwyżki.

Spór zbiorowy w Biedronce nabiera tempa

12 lutego rozpoczęły się formalne rozmowy między przedstawicielami pracowników a zarządem sieci należącej do Jeronimo Martins Polska. W negocjacjach uczestniczy m.in. NSZZ „Solidarność”. Głównym tematem są podwyżki oraz zmiany w organizacji pracy.

Nastroje wśród załogi są napięte. Obecnie wynagrodzenie początkującego kasjera  w Biedronce wynosi 4850 zł brutto, czyli niewiele więcej niż płaca minimalna – 4806 zł. Jak podkreślają pracownicy, to poziom, który – ich zdaniem – nie odpowiada skali obowiązków. „drastycznie” odbiega od oczekiwań pracowników – wskazują związkowcy.

Wyższe pensje i lepsze warunki zatrudnienia

Strona społeczna domaga się wzrostu wynagrodzeń zasadniczych o 1000 zł miesięcznie dla wszystkich zatrudnionych w spółce. Wśród postulatów znalazło się także wprowadzenie od 1 lutego 2026 r. nagrody za obecność dla kierowników i ich zastępców w wysokości 500 zł, a także dodatku dla pracowników lad mięsnych – również 500 zł miesięcznie.

Lista żądań jest jednak dłuższa. Obejmuje m.in. miesięczne okresy rozliczeniowe czasu pracy, zwiększenie obsady sklepów, stałą obsługę kas samoobsługowych oraz ograniczenie godzin funkcjonowania placówek do godz. 22. Związkowcy zwracają uwagę, że personel często wykonuje kilka zadań jednocześnie – obsługuje tradycyjną kasę i wspiera klientów przy kasach samoobsługowych.

Wśród propozycji pojawiły się także kupony śniadaniowe dla pracowników zmianowych w wysokości 200 zł miesięcznie, czytelne paski płacowe oraz możliwość informowania o działalności związków zawodowych na terenie sklepów i centrów dystrybucyjnych.

Biedronka największym pracodawcą w Polsce

Skala sporu sprawia, że sytuacji przygląda się cała branża. Biedronka jest dziś największym pracodawcą w kraju, zatrudniającym ponad 85 tys. osób, wyprzedzając nawet Pocztę Polską. Ewentualne zmiany płac mogą wywołać efekt domina w innych sieciach handlowych, w tym w Dino. Na koniec grudnia 2025 r. sieć liczyła 3882 sklepy wobec 3730 rok wcześniej.  Od 1 stycznia 2026 r. firma planuje przeznaczyć ponad 200 mln zł na podwyżki dla pracowników sklepów i centrów dystrybucyjnych. Wynik negocjacji może wpłynąć na sytuację tysięcy pracowników handlu w całej Polsce.

PTNW - Miłosz Bembinow
QUIZ PRL. Dekrety i plany – gospodarka PRL w pigułce
Pytanie 1 z 15
Jakie przedsiębiorstwa dominowały w gospodarce PRL?
QUIZ PRL: „Dekrety i plany – gospodarka PRL w pigułce”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki