gfs
Przemysław Czarnek przeciwko OZE, a sam ma panele fotowoltaiczne
- Żadnego miksu energetycznego, żadnego Zielonego Ładu, żadnych OZE-sroze, my mamy nasz miks węglowy, bo my mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich - tak mówił Przemysław Czarnek na konwencji PiS, na której został ogłoszony jako kandydat na premiera.
Jak z kolei napisał w mediach społecznościowych polityk PSL Krzysztof Hetman, Czarnek ma panele fotowoltaicznej na dachu swojego domu.
- Mam nadzieję, że pan poseł Czarnek będzie konsekwentny po wczorajszym swoim wystąpieniu i w tej chwili siedzi na swoim własnym dachu, na swoim domu, i rozmontowuje fotowoltaikę, którą sobie kilka lat temu założył - nabijał się z niego polityk PSL.
Przemysław Czarnek tłumaczy się, że fotowoltaika się nie opłaca i zapowiada jej demontaż
Czarnek zaś w rozmowie z RadiemZet przyznał, że faktycznie ma panele fotowoltaiczne, ale dodał, że są dla niego kompletnie nieopłacalne. Wyjaśnił, że montował panele gdy w gminie był program z dofinansowaniem. Koszt inwestycji wynosił 8100 zł, gdy płacił za energię 2000-2500 zł rocznie. Dodał, że po zamontowaniu fotowoltaiki płacił za energię 1000-1200 zł rocznie. To by oznaczało, że inwestycja zaczęła/zacznie się zwracać po 8 latach.
- OZE tylko przyczynia się do wysokich cen energii w Polsce. Wtedy, kiedy ta fotowoltaika mi produkuje w ogóle prąd, bo zimą tego nie robi, to i tak nasze wszystkie elektrownie muszą być w pełnej gotowości, i tak za nie wszyscy płacimy. To jest bez sensu, to jest "OZE-sroze" - mówił Czarnek. Zapowiedział demontaż paneli słonecznych z dachu i dodał, że w ogóle nie byłyby potrzebne, gdy polska energetyka bazowała "na tym co mamy".
Czy rzeczywiście Czarnkowi fotowoltaika się nie opłaca?
Przemysław Czarnek mieszka w 220-metrowym domu, na którego dachu znajduje się kilka paneli fotowoltaicznych. Jak powiedział w rozmowie z "Faktem" ekspert Fundacji Instrat Kajetan Nowak, trudno zweryfikować prawdziwość wyliczeń bez znania dokładnych parametrów instalacji. Jednak "ośmioletni czas zwrotu inwestycji mieści się w średnich oczekiwaniach wobec fotowoltaiki sprzed pięciu lat".
- Nikt nie zabroni ministrowi płacić za rachunki dwukrotnie więcej, co miałoby miejsce, gdyby zdemontował opisaną instalację, którą w większości już spłacił. Prawdziwość wypowiedzi ministra Czarnka nie ma znaczenia, jest to jedynie (skuteczna) próba wywołania kontrowersji i budowy pozycji politycznej. Niestety odbywa się to ze szkodą dla Polek i Polaków, bo odnawialne źródła to skuteczny sposób zwiększania odporności na szoki cenowe paliw kopalnych - powiedział Nowak w rozmowie z "Faktem".
