- Kontekst: Wielu konsumentów spotyka się z odmową, gdy próbuje zwrócić zakupione przez internet słuchawki douszne, co rodzi liczne spory i niepewność prawną.
- Kluczowa informacja: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oficjalnie potwierdził, że sprzedawcy nie mają prawa odmawiać przyjęcia zwrotu słuchawek, powołując się na względy higieniczne.
- Co dalej: Dowiedz się, na jakie przepisy się powołać i co zrobić, gdy sklep mimo wszystko upiera się przy swoim i nie chce przyjąć towaru.
UOKiK uderza w sprzedawców. Słuchawki to nie produkt higieniczny
Każdy, kto choć raz próbował zwrócić kupione przez internet słuchawki douszne, prawdopodobnie zderzył się ze ścianą. Sprzedawcy od lat jak mantrę powtarzają formułkę o „produkcie higienicznym”, którego po otwarciu opakowania oddać nie można. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wreszcie przeciął te spekulacje. W nowym komunikacie jednoznacznie stwierdził, że takie praktyki są niezgodne z prawem, a konsumenci mają pełne prawo do zwrotu tego typu sprzętu.
To prawdziwy przełom w sporach na linii klient-sklep. UOKiK wyjaśnia, że sama natura słuchawek dousznych nie kwalifikuje ich automatycznie do kategorii produktów, których po otwarciu zwrócić nie można. To stanowisko daje kupującym potężny argument w walce o swoje prawa i kończy z samowolą wielu sprzedawców, którzy nadużywali tej wymówki do odrzucania zasadnych zwrotów. Konsument, który rozpakował słuchawki, a nawet je przymierzył, nadal może skorzystać z prawa do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni.
Co mówi prawo i dlaczego sprzedawcy nie mają racji?
Całe zamieszanie wynika z błędnej interpretacji art. 38 ustawy o prawach konsumenta. Przepis ten zawiera listę wyjątków od ogólnej zasady 14-dniowego prawa do zwrotu towaru kupionego na odległość. Jeden z punktów (pkt 5) mówi o produktach dostarczanych w zapieczętowanym opakowaniu, których po otwarciu nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych. To właśnie na ten zapis nagminnie powołują się sklepy w przypadku słuchawek.
Problem w tym, że zdaniem UOKiK, słuchawki douszne nie pasują do tej kategorii. Urząd podkreśla, że możliwość wyczyszczenia lub dezynfekcji takiego sprzętu sprawia, że może on bez problemu trafić do ponownej sprzedaży. Nie ma więc mowy o sytuacji bezpowrotnego „skażenia” produktu, jak ma to miejsce w przypadku jednorazowych maseczek czy testów medycznych. Lista wyjątków od prawa do odstąpienia od umowy jest zamknięta i nie można jej dowolnie rozszerzać o kolejne produkty.
Co jeszcze ważniejsze, jeśli sprzedawca chce legalnie skorzystać z tego wyjątku, musi spełnić kluczowy warunek. Informacja o braku możliwości zwrotu po otwarciu opakowania musi być jasno i wyraźnie podana konsumentowi jeszcze przed sfinalizowaniem zakupu, na przykład na karcie produktu w sklepie internetowym. Jeśli takiego komunikatu nie było, prawo do zwrotu przysługuje klientowi bezwarunkowo, nawet jeśli produkt faktycznie byłby objęty wyjątkiem.
14-latek w padł po tramwaj! Miał w uszach słuchawki
Jak odzyskać pieniądze, gdy sklep odmawia?
Nowe stanowisko UOKiK to cenna broń dla każdego konsumenta. Co więc zrobić, gdy sprzedawca mimo wszystko odmówi przyjęcia zwrotu słuchawek? Przede wszystkim należy w odpowiedzi przywołać oficjalną interpretację Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Warto w wiadomości do sklepu zaznaczyć, że klasyfikowanie słuchawek jako produktu higienicznego w rozumieniu art. 38 pkt 5 ustawy jest według UOKiK nieprawidłowe. Jeśli to nie poskutkuje, o pomoc można zwrócić się do miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów, a w skrajnych przypadkach złożyć skargę bezpośrednio do UOKiK.