SuperBiz wiadomości Gowin krytykuje PiS: Nie będzie zgody na wyższe podatki dla przedsiębiorców

Gowin krytykuje PiS: Nie będzie zgody na wyższe podatki dla przedsiębiorców

18.10.2016, godz. 14:59
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin foto: EAST NEWS

- Z naszej strony nie będzie żadnej próby podniesienia podatków, zwłaszcza dla małych i średnich firm, bo one są kołem zamachowym polskiej gospodarki - powiedział we wtorek dziennikarzom wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Prezes Polski Razem proponuje też, aby odsunąć w czasie reformę emerytalną ze względu na pogłębiający się kryzys gospodarczy w Europie.

Podatki dla firm
Gowin pytany był we wtorek przez dziennikarza, czy podpisuje się pod pomysłem szefa Stałego Komitetu Rady Ministrów, ministra Henryka Kowalczyka, aby zlikwidować liniowe opodatkowanie jednoosobowej działalności. - Myślę, że wypowiedzi ministra Kowalczyka są opacznie interpretowane. Na pewno nie będzie z naszej strony żadnej próby podniesienia podatków, zwłaszcza dla małych i średnich firm, bo one są kołem zamachowym polskiej gospodarki. Jesteśmy obozem patriotyzmu gospodarczego, chcemy wpierać przede wszystkim małe i średnie firmy - powiedział.

Sprawdź koniecznie: GUS: 2,3 mln Polaków żyje za mniej niż 550 zł

Dodał, że decyzje o przyszłości sytemu podatkowego w Polsce zapadną "na najwyższym szczeblu rządowym, ale także koalicyjnym".

- System podatkowy musi ulec uproszczeniu. Elementem tego uproszczenia może okazać się także podniesienie podatków dla niektórych rodzajów działalności gospodarczej. Przede wszystkim trzeba wyeliminować takie ewidentne patologie, jak zmuszenie nie tylko przez firmy prywatne, także przez szereg instytucji publicznych, pracowników do tego, żeby rezygnowali z umowy o pracę o charakterze etatowym i przechodzili na tzw. samodzielną działalność gospodarczą. To jest pewna patologia gospodarki rynkowej i tego typu patologie powinny być wyeliminowane. Natomiast wykluczam możliwość jakichkolwiek znaczących podwyżek podatków dla dużych grup społecznych - powiedział.

Stwierdził, że dopuszcza możliwość "ozusowania" tego rodzaju umów po to, żeby eliminować pozorną działalność gospodarczą, która jest formą omijania podatków.

Niższy emerytury później?
Nie należę do entuzjastów obniżania wieku emerytalnego, ale od początku był to element naszych zapowiedzi wyborczych, więc zostanie on obniżony. Pytanie, czy to powinno dokonać się już jesienią 2017 r., czy też - w sytuacji pogłębiającego się kryzysu gospodarczego w Europie - nie warto przesunąć tego terminu o pół roku, czy nawet rok, na jesień 2018 r. Osobną sprawą jest pytanie, czy należy poprzestać na zwykłym przywróceniu starych przepisów, czy też wprowadzić dodatkowe zachęty, żeby Polakom opłacało się pracować dłużej, a także pewne ograniczenia związane z minimalnym stażem pracy.

Czytaj koniecznie: Kaczyński i Ziobro powołują komisję weryfikacyjną ws. repryawtyzacji. Kto przed nią stanie?

Od początku popierałem propozycje ówczesnego ministra finansów Pawła Szałamachy i wicepremiera Morawieckiego, aby wysokość tego stażu pracy była na innym poziomie niż obecnie, żeby to było np. 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn. Proste obniżenie wieku emerytalnego w połączeniu z niżem demograficznym doprowadziłoby do odejścia z rynku pracy w ciągu 5 lat ok. 1,5 mln osób, a więc 10 proc. To na pewno odbiłoby się negatywnie na tempie wzrostu polskiej gospodarki.

 

Źródło: PAP

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: