SuperBiz wiadomości Mięso znanych marek znika z polskich sklepów! [AKTUALIZACJA]

Mięso znanych marek znika z polskich sklepów! [AKTUALIZACJA]

25.08.2016, godz. 14:36
W wędlinach Morliny i Krakus może być niebezpieczny antybiotyk
foto: SHUTTERSTOCK

Część produktów największej w Polsce firmy mięsnej została wycofywana ze sprzedaży. Klienci, którzy nabyli wędliny produkcji Animex Foods, mogli liczyć na zwrot kosztów zakupu. Jak uspokajał producent, "w żadnych wędlinach nie stwierdzono przekroczenia norm antybiotyku", ale z winy hodowcy bydła w próbce surowego mięsa z dnia 6  lipca przekroczono dozwoloną zawartość antybiotyku.

25 sierpnia finanse.wp.pl poinformowały o tym, że w produktach Animexu mogły zostać przekroczone dopuszczalne normy doskycykliny. Serwis powołał się na dane RASFF (Rapid Alert System for Food and Feed) - europejskiego systemu szybkiego alarmowania o stanie żywności i pokarmów. 26 sierpnia Animex Food opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do tych informacji.

"Produkty są w pełni bezpieczne i potwierdzają to opinie wydane przez Katedrę Technologii Żywności Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, przez specjalistyczne laboratorium w Hamburgu oraz laboratorium referencyjne w Puławach. (...) Przekroczenie normy w mięsie surowym stwierdzono w jednej tuszy surowca, co jednak w żaden sposób nie oznacza, że można mówić także o przekroczeniu norm w produkcie. (...) Animex dokonał dobrowolnie wycofania swoich produktów z kwestionowanej partii w trosce o wysoką jakość oferowanych przez siebie produktów" - można przeczytać w oświadczeniu.

"Animex Foods dokonał dobrowolnie wycofania swoich produktów z rynku w związku z otrzymaniem informacji z urzędowej inspekcji weterynaryjnej o pozostałości antybiotyku w 1 z 10 prób pobranych z ubitej dnia 6 lipca br. trzody – napisał wcześniej producent w oficjalnym komunikacie prasowym.

Data ważności niektórych towarów, które trafiły do sprzedaży, przypadała na wrzesień, a nawet październik. Wycofywano szynki, polędwice, kiełbasy i kabasy. Animex Foods jest właścicielem sześciu znanych w Polsce marek, do których należą: Krakus, Morliny, Berlinki, Morlinki, Mazury Ełk oraz Yano.

Przeczytaj również: Syntetyczne mięso będą sprzedawać jak Coca-Colę! Mięso in vitro w pigułce

"Należy zaznaczyć że Animex nie ponosi żadnej winy za zaistniałą sytuację, albowiem hodowca dostarczył nam żywiec w standardzie niezgodnym z obowiązującymi przepisami. (...) Wszystkie badania zlecone przez nas niezależnym laboratoriom akredytowanym, potwierdziły brak pozostałości antybiotyku w produktach wprowadzonych na rynek, co potwierdza także brak negatywnego wpływu po spożyciu produktu. Ekspertyzy naukowe wykonane specjalnie na tę okoliczność również potwierdziły całkowity brak zagrożenia dla zdrowia konsumentów" – skomentował zaistniałą sytuację Animex Foods.

Zobacz także: Szok! Fiolki z lekiem mogą zawierać fragmenty szkła

U producenta zaopatrują się największe sieci handlowe i dyskonty spożywcze w Polsce, m.in. Lidl, Tesco, Auchan, Biedronka i Selgros – ustalił WP. Serwis szacuje, że do samego Selgrosu mogło trafić 19 rodzajów niezdrowych wędlin, a wśród nich: kabanosy Morliny Partyczaki, kiełbasa śląska Morliny, kiełbasa śląska Krakus, kiełbasa żywiecka Krakus i polędwica sopocka Morliny. Jak podkreślił dziennikarz Money.pl, Sebastian Ogórek, 8 sierpnia producent opublikował komunikat o przekroczeniu dopuszczalnej zawartości antybiotyku w mięsie. Wówczas upłynął już termin ważności niektórych wędlin. Na informacje o wadliwej partii mięsa miała zareagować m.in. Żabka, która apelowała do swoich klientów o zwrot towaru. Na prośbę Animexu również Biedronka miała wycofać ze sprzedaży: Szynkę Morliny, Szynkę od szwagra, kiełbasy żywieckie Krakus i Nasze smaki oraz Polędwicę łososiową.

Źródła: animex.pl, finanse.wp.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: