SuperBiz wiadomości Rekrutacja oczami kandydatów. Jakie błędy popełniają rekrutujący

Rekrutacja oczami kandydatów. Jakie błędy popełniają rekrutujący

07.02.2016, godz. 05:45
Na Dolnym Śląsku czeka praca
foto: SHUTTERSTOCK

Chyba nikt nie lubi rozmów o pracę. Stres, oczekiwanie na odpowiedź, a wiadomo, że zanim dostaniemy upragnioną pracę, trzeba wysłać dziesiątki CV i odbyć spotkania z przedstawicielami co najmniej kilku firm. Dobrze, jeżeli osoby reprezentujące pracodawcę są profesjonalistami, ale jak wynika np. z internetowych relacji kandydatów – bywa różnie. Jakie osoby stoją za pozyskiwaniem zasobów ludzkich w korporacjach?

„Tak nieprofesjonalnego i bezczelnego podejścia nie widziałam nigdzie. Zanim rozpoczęła się rekrutacja, dziewczyna mi podziękowała, stwierdzając, że moje zachowanie oraz osobowość nie pasują do zespołu. Na mój protest dodała: Nie mam obowiązku z Panią rozmawiać. Gratuluję firmie, która na pierwszej linii frontu ma tak bezczelnych i niekompetentnych pracowników” – pisze rozżalona Kandydatka na forum GoWork.pl.

Czytaj również: Tak wygląda wniosek o 500 zł na dziecko. Zobacz wzór wniosku

To tylko jedna z tysięcy podobnych opinii jakie możemy tam znaleźć. Opisuje dość skrajną sytuację, ale śledząc wpisy innych użytkowników szybko zorientujemy się, że błędów rekruterów jest wiele.

Co najczęściej kandydaci zarzucają pracownikom działów HR? Portal GoWork.pl sprawdził to przy pomocy ankiety. Zacznijmy od pozytywnych doświadczeń - 26,35 proc. osób biorących udział w ankiecie miało to szczęście i starając się o pracę trafiło na profesjonalną, kompetentną osobę, której zachowanie nie budziło większych zastrzeżeń. Pozostałe 73,65 proc. nie trafiło tak dobrze.

„Planuje pani zajść w ciążę?”, „Jest pan żonaty?”  takie zdanie usłyszało aż 19.94 proc. kandydatów, mimo, że takie pytania są zakazane przez kodeks pracy. To najczęstszy zarzut. Na drugim miejscu niechlubnego zestawienia znalazły się spóźnienia. Jak się okazuje rekruterzy notorycznie spóźniają się na umówione przez siebie spotkania. „Pani była bardzo nieprofesjonalna. Po pierwsze umówiła się ze mną na konkretną godzinę, ale się spóźniła. Po drugie była nieodpowiednio ubrana i wymalowana jak na imprezę disco (najwyraźniej na makijaż miała czas).

Takie zachowanie nie świadczy o Firmie” – pisze nella, jedna z 14,35 proc. ankietowanych, którzy spotkali się z podobną sytuacją. Sytuacja przedstawiona w cytowanym komentarzu to nie jedyny przejaw złych manier, o który oskarża się przedstawicieli firm.  Przerywanie podczas gdy kandydat odpowiada na zadanie wcześniej pytanie to sytuacja z którą spotkało się ponad 13 proc. osób starających się o nowe stanowisko. Z kolei 12,36 proc. ankietowanych twierdzi, że byli lekceważeni, a rekruter nawet nie słuchał ich odpowiedzi. Mało tego, gdy próbowali dowiedzieć się czegoś więcej o firmie i zakresie swoich obowiązków, przedstawiciel firmy nie był w stanie udzielić odpowiedzi na ich pytania – skarży się na to 13.99 proc. badanych.

Zobacz też: Wyższe ceny benzyny i zamknięte stacje w weekend. Branża paliwowa ostrzega

Michał Środa z GoWork.pl przyznaje, że w każdej branży zdarzają się osoby niekompetentne. – Często winne są same firmy, które powierzają rekrutację osobom bardzo niedoświadczonym, które najpierw powinny zdobyć umiejętności u boku bardziej doświadczonych kolegów – wyjaśnia. Powodem są oczywiście koszty. – Bywa, że firma prowadzi wiele procesów rekrutacyjnych jednocześnie.  Wtedy rzeczywiście odbija się to na ich  jakości – mówi.

A jakie są największe grzechy kandydatów? Do sytuacji z którymi rekruterzy spotykają się nagminnie zaliczyć należy nieodpowiedni ubiór i niewiedzę tego na jakie stanowisko aplikowali i z kim są umówieni. Standardem jest też nieznajomość własnego CV. W końcu, trudno jest zachować powagę po raz kolejny słysząc „To ja mam coś takiego tam wpisane?!".

 

Źródło: GoWork.pl

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: