SuperBiz wiadomości Sprawdź, na co Polacy wydaliby miliony. Tylko nieliczni zrezygnowaliby z pracy

Sprawdź, na co Polacy wydaliby miliony. Tylko nieliczni zrezygnowaliby z pracy

06.09.2016, godz. 12:02
Bogactwo
foto: SHUTTERSTOCK

Gdyby do kieszeni przeciętnego Kowalskiego trafiło niespodziewanie 5 mln zł, w pierwszej kolejności kupiłby nieruchomość albo przeznaczył pieniądze na pomoc rodzinie. Tylko nieliczni (2,8 proc.) zdecydowaliby się na odejście z dotychczasowej pracy.

Badania na temat tego, jak zachowaliby się Polacy, gdyby nagle stali się milionerami przeprowadził Deutsche Bank. Monika Szlosek, dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej w DB tłumaczy, że 5 mln zł, o które pytano to kwota, która po wpłaceniu na lokatę oprocentowaną na poziomie 2,5 proc. rocznie pozwoliłoby otrzymywać miesięcznie prawie 8,5 tys. zł., i to już po odliczeniu podatku od zysków kapitałowych.

– Stanowi to ponad dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia brutto w Polce. Co więcej, pobieranie takiej „pensji” nie zmieni wysokości podstawowego kapitału, które jest dodatkowym zabezpieczeniem na wypadek zdarzeń losowych. – Na tym przykładzie widać, że 5 mln zł mogłoby pozwolić na osiągnięcie niemal całkowitej niezależności finansowej jednej bądź dwóm osobom, a nawet niewielkiej rodzinie – wyjaśnia Szlosek.

Zobacz także: Wygrał hotel na loterii! Byli właściciele zostali milionerami

Już drugi rok z rzędu badania Deutsche Bank wskazują, że najwięcej z nas w momencie wygrania lub odziedziczenia okrągłych 5 mln zł zainwestowałaby je w nieruchomości. Na cel taki, jak kupno mieszkania, ziemi lub budowę domu wskazało w sondażu prawie 30 proc. badanych. – Wiele naszych badań potwierdza, że nieruchomości to w percepcji Polaków najlepsza inwestycja, czy też sposób na ulokowanie większego kapitału. Przekonanie to jest bardzo trwałe i praktycznie odporne na wahania cen na rynku nieruchomości – mówi przedstawicielka Deutsche Bank.

Najczęściej chęć kupna nieruchomości wyrażają osoby młode, z grupy wiekowej 18-24 lata (69 proc. respondentów). Im respondenci starsi, tym chęć do inwestowania w nieruchomości niższa. Wśród 25-34 latków jest ich 38 proc., natomiast wśród osób najstarszych (powyżej 65. roku życia) – zaledwie 14 proc.

Drugim najczęściej wskazywanym celem jest pomoc rodzinie. Takie plany zadeklarował co czwarty respondent. Najbardziej skłonne do takiego gestu były osoby powyżej 55. roku życia (42 proc.). – To naturalne, że rodzice i dziadkowie czują się często w obowiązku pomagać swoim dzieciom i wnukom. Jak pokazują badania, aż 57 proc. Polaków po 50. roku wspiera finansowo swoje dzieci i wnuki. 44 proc. przyznaje też, że ich potomkowie nadal z nimi mieszkają1 – mówi prof. Małgorzata Bombol z SGH.

Warto zauważyć, że kupno nieruchomości oraz pomoc rodzinie to cele, na które przeznaczylibyśmy 5 mln zł zdecydowanie chętniej niż na jakikolwiek inny. – Tego rodzaju zachowania są zgodne z hierarchią wartości Polaków. Na pierwszym miejscu pojawia się chęć zapewnienia poczucia bezpieczeństwa sobie i najbliższym. W tym kontekście inwestycja w nieruchomość jawi się nie tylko jako zapewnienie „dachu nad głową”, ale potencjalna, zyskowna lokata kapitału na przyszłość. Warto  połączyć to z jeszcze jednym aspektem zachowań ekonomicznych – tylko niewielu dorosłych Polaków nie ma awersji do podejmowania ryzyka – komentuje prof. Bombol.

Jeśli chodzi o wydatki na cele inwestycyjne, to największym uznaniem cieszy się pomysł założenia własnej firmy. Wskazało go prawie 7 proc. badanych, w tym przede wszystkim ludzie młodzi. 5 mln na własny biznes przeznaczyłby co piąty badany w wieku 18-24 lata.

Czytaj również: W Polsce przybywa milionerów

Okazuje się także, że duży zastrzyk gotówki spowodowałby, że Polacy zachowaliby się raczej pragmatycznie. Nie zapomnieliby o spłacie długów, zainwestowaliby w edukację dzieci. Zaledwie 2,8 proc. rzuciłoby obecną pracę i już nigdy więcej nie pracowało. Nie zabrakło też „luksusowych” marzeń, takich jak kupno apartamentu za granicą czy podróż dookoła świata. Spora grupa badanych zdecydowałaby się na wspieranie organizacji charytatywnych.

Jak pokazuje badanie Deutsche Bank, Polacy raczej nie są chętni do korzystania z możliwości, jakie daje rynek kapitałowy. Zaledwie 4,2 proc. badanych przeznaczyłoby pieniądze na fundusz inwestycyjny, a 2,3 proc. zainwestowałoby je na giełdzie. – Z innych badań Deutsche Bank wynika, że przyczyną niechęci Polaków do inwestowania jest brak dostępnych środków. Jednak jak pokazuje najnowszy sondaż, nawet jeśli mielibyśmy pieniądze, to nasza skłonność do inwestowania wcale nie byłaby większa. Niespodziewany przypływ gotówki raczej wydamy, niż pomnożymy. A szkoda, bo wszystkie dane demograficzne wskazują, że bez świadomego budowania kapitału na przyszłość, Polacy mogą mieć spory problem z zabezpieczeniem finansowym w okresie emerytalnym  – mówi Monika Szlosek.

Źródło: materiały prasowe, oprac. MK

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: