SuperBiz wiadomości Szokujące dane Rzecznika Finansowego. W 2 miesiące wpłynęło 318 tys. reklamacji!

Szokujące dane Rzecznika Finansowego. W 2 miesiące wpłynęło 318 tys. reklamacji!

06.04.2016, godz. 14:00
Własny biznes w prywatnym mieszkaniu
foto: SHUTTERSTOCK

Co się dzieje z polskim sektorem finansowym?! To pytanie samo nasuwa się na myśl po zapoznaniu się z danymi Rzecznika Finansowego. To nowa instytucja, która została powołana zaledwie w zeszłym roku. Teraz publikuje swój pierwszy raport – wynika z niego, że tylko od 11 października do 31 grudnia 2015 r. ludzie skarżyli się na działalność instytucji finansowych aż 318 tys. razy! Rzecznik zastrzega, że te dane mogą być jeszcze bardziej szokujące.

Rzecznik Finansowy działa w oparciu o zapisy ustawy z sierpnia zeszłego roku. Wcześniej instytucja była znana jako Rzecznik Ubezpieczonych i miała o wiele mniejsze kompetencje kontrolne niż obecnie – do zmiany przepisów Rzecznik mógł dbać o interesy klientów firm ubezpieczeniowych. Jego działalność wraz ze zmianą nazwy rozszerzono o obszar pracy innych podmiotów, np. banków.

ZOBACZ TEŻ: Polacy coraz częściej ogłaszają bankructwo

Po kilku miesiącach funkcjonowania Rzecznik Finansowy przedstawił pierwsze zestawienie liczby reklamacji klientów instytucji finansowych. Dane te są zatrważające! W nieco ponad dwa miesiące wpłynęło 318 tys. pism reklamacyjnych. - To olbrzymia liczba, pokazująca jak wiele zastrzeżeń mają klienci instytucji finansowych do ich działalności - mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

A wygląda na to, że skala problemów jest jeszcze większa, bo, jak dodaje Wiktorow, „część firm, wbrew ustawowemu obowiązkowi, nie przekazała danych”. - Z tych, które je przekazały, część zaraportowała zaskakująco niskie wartości w stosunku do swoich udziałów w rynku. Nie wiemy, czy to celowe działanie mające na celu poprawienie swojej pozycji w rankingach, czy po prostu błędna interpretacja przepisów. Niestety, wygląda na to, że będziemy zmuszeni zwrócić się do Komisji Nadzoru Finansowego z wnioskiem o skontrolowanie sposobu raportowania – informuje Rzecznik Finansowy.

ZOBACZ TEŻ: W 2015 r. rosły wynagrodzenia tych, którzy i tak nieźle zarabiają

Dodatkowo, wraz ze wzrostem świadomości społecznej istnienia takiej instytucji jak Rzecznik Finansowy, można spodziewać się napływu kolejnych skarg. Z cytowanego raportu wynika, że choć ludzie na razie bardziej kojarzą wcześniejszą instytucję Rzecznika Ubezpieczonych, to banki wydają się bardziej ugodowe w stosunku do niezadowolonych klientów. Instytucje bankowe rozstrzygnęły na korzyść klienta 58 proc. zgłoszonych reklamacji, ubezpieczyciele zaś zaledwie 26 proc. „Najmniej kłopotów z uznaniem reklamacji mają klienci banków spółdzielczych (83 proc. uznanych) oraz firm zajmujących się pośrednictwem w przekazywaniu płatności (73 proc.) uznanych. Choć warto zaznaczyć, że w przypadku tych ostatnich, danych nie dostarczyło kilku istotnych graczy” - czytamy w raporcie.

Do Rzecznika Finansowego można się zgłosić nie tylko z reklamacją, ale i prośbą o pomoc prawną. W 2015 r. jego eksperci udzielili prawie 12 tys. porad telefonicznych. Odebrali też aż 4338 maili z prośbą o opinię w ich sprawie, wobec 2484 rok wcześniej. - Klienci chętnie korzystają z możliwości złożenia zapytania mailem, bo wtedy ekspert ma szansę zapoznać się z dokumentami i udziela wyczerpującej informacji i porady na piśmie. Z naszych obserwacji wynika, że znakomita część osób, które zostały wyposażone w taką opinię, nie składa już oficjalnej skargi. Możemy przypuszczać, że przytoczone argumenty pozwoliły na załatwienia sprawy po myśli klienta w trybie reklamacji w instytucji finansowej – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Z pełnym sprawozdaniem Rzecznika Finansowego za 2015 r. można zapoznać się tutaj >>>

autor: Piotr Osiński zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: