SuperBiz wiadomości Zobacz, ile zarabia się w sądach! Dodatki, premie i brak ZUS-u

Zobacz, ile zarabia się w sądach! Dodatki, premie i brak ZUS-u

21.04.2015, godz. 15:08
Sąd, sędzia, kara, sprawiedliwość, wymiar sprawiedliwości, wyrok,
foto: SE/EAST NEWS

Przeciętny sędzia sądu apelacyjnego zarabia więcej niż szef ministerstwa sprawiedliwości – jego wynagrodzenie to maksymalnie 14520,31 zł brutto. Pracownicy sądownictwa są znacznie lepiej opłacani niż przeciętny Kowalski, a ta rozpiętość pomiędzy średnią krajową a przeciętnym wynagrodzeniem sędziów w zeszłym roku wyniosła nawet 10 tys. zł!

O tym, jaką pensje otrzymują pracownicy sądów i prokurator, mówi rozporządzenie ministra sprawiedliwości z kwietnia ubiegłego roku. Są w nim tabelki z widełkami płacowymi określającymi granice minimalnych i maksymalnych wynagrodzeń dla poszczególnych grup zawodowych. W praktyce o wysokości uposażenia decyduje jednak zasobność danej placówki oraz decyzja przełożonego.

Spore rozwarstwienie

Przykładowo według rozporządzenia urzędnicy sądowi (m.in. sekretarze sądowi, inspektorzy, specjaliści i protokolanci) to przedział od 1500 do 5200 zł brutto. W opinii związkowców w rzeczywistości zarabiają oni w dolnej granicy tego zestawienia. To powoduje sytuację, w której zarobki poszczególnych pracowników tego samego szczebla sądownictwa mogą się od siebie diametralnie różnić - w zależności od miejsca pracy.

Zobacz koniecznie: Zarobki bankowców. Sprawdź, jaką mają pensję!

Raport NSZZ Solidarność Pracowników Sądownictwa zestawia zarobki pracowników zatrudnionych w sądach z terenu apelacji warszawskiej i rzeszowskiej. Czytamy w nim, że m.in. starszy sekretarz sądowy ze stołecznego sądu zarabia średnio 3192 zł, a jego rzeszowski odpowiednik jedynie 1041 zł. Serwis wynagrodzenia.pl podaje, że w przypadku tego stanowiska przeciętna płaca brutto to 2,5 tys. zł.

Sędzia bogatszy niż minister

Całkiem odmiennie wyglądają zarobki sędziów. Pensja zasadnicza sędziego sądu apelacyjnego może wynieść maksymalnie 11 668 zł brutto miesięcznie. Sędziowie sądu okręgowego mogą otrzymać maksymalnie 10 549 zł brutto, a sędziowie pracujący w sądzie rejonowym - 9 031 zł brutto płacy zasadniczej. Ich pensję bazową określa ustawa z 2001 r. "Prawo o ustrojów sądu powszechnych". To nie znaczy, że sędziowie nie zarabiają więcej.

Czytaj także: Leszek Czarnecki - miliarder i filantrop

Przepisy stanowią, że ich z pensje nie są uszczuplane o skłaki ZUS. Zatem kieszeni sędziego zostaje ok. tysiąca złotych więcej niż w przypadku przeciętnego Polaka, który nie ma takich przywilejów. Dla zobrazowania: przedsiębiorca zarabiający 10 tys. zł brutto na "rękę" dostanie 7034 zł – po odliczeniu wszelkich składek ZUS i NFZ oraz podatku. Sędzia z analogiczną pensją dostanie na czysto 8141 zł! Skoro sędziowie nie odkładają na swoją emeryturę, to co z czego będą żyć po zakończeniu kariery? Z pieniędzy innych Polaków. Po przejściu w stan spoczynku przysługuje im mają prawo emerytury do 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku za wysługę lat, pobieranych na ostatnio zajmowanym stanowisku. Obecnie to minimum 5554,24 zł, a maksymalne 10501,58 zł.

Dodatki do pensji

Oprócz sporych pensji stałych, sędziom przysługują dodatki funkcyjne i dodatki za staż pracy. Od szóstego roku pracy pensja wzrasta o 5 proc. kwoty zasadniczej, a za każdy kolejny rok o następny 1 proc. zasadniczego wynagrodzenia. Maksymalnie sędzia może otrzymywać 20 proc. dodatku. Do tego dochodzą premie jubileuszowe. Po dwudziestu latach pracy otrzymują nagrodę w wysokości 100 proc. miesięcznego wynagrodzenia.

Sprawdź również: Gdy pracodawca nie płaci pensji

Kolejne nagrody przyznawane są co pięć lat, ich wysokość za każdym razem rośnie. Po 25 latach w sądownictwie przysługuje nagroda w wysokości 150 proc. miesięcznej pensji, po 30 – 200 proc., po 35 latach – 250 proc., po 40 latach aż 350 proc.! Najwięcej sędzia może otrzymać 400 proc. miesięcznego wynagrodzenia – jeśli przepracuje 45 lat.

Inni pracownicy

Można by pomyśleć, że sędziowie to najlepiej opłacani pracownicy wymiaru sprawiedliwości. Są jeszcze jednak komornicy sądowi, który średnio dostają 30 tys. zł brutto! (również nie opłacają ZUS-u). Podobną pensją może pochwalić się notariusz. Znacznie mniej, bo 9,8 tys. zł brutto, wynosi płaca prokuratora, a radcy prawnego 5,8 tys. zł. Na szarym końcu finansowego łańcucha są sekretarki. U notariusza zarobią 2,1 tys. zł, a w kancelarii prawnej jedynie 1,9 tys. zł.

autor: Łukasz Trybulski zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: