Ubój w gospodarstwie na sprzedaż legalny od 2026 roku. Kto może na tym zyskać i jak uniknąć kar?

Zwiększenie zysków z hodowli bez pośredników to cel, o którym myśli wielu rolników. Mało kto jednak wie, że od początku 2026 roku jest to możliwe dzięki rewolucyjnej zmianie w prawie, która dotyczy najbardziej stresującego momentu w życiu zwierząt. Okazuje się, że kluczem jest ubój we własnym gospodarstwie, ale aby na tym naprawdę zarobić i uniknąć kar, trzeba spełnić kilka zaskakujących warunków.

Profesjonalna, higieniczna sala do obróbki mięsa w gospodarstwie, wyposażona w stoły ze stali nierdzewnej, haki na tusze i maszynkę do mielenia. Ilustruje temat legalnego uboju na sprzedaż od 2026 roku, o czym przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Wygenerowane przez AI Profesjonalna, higieniczna sala do obróbki mięsa w gospodarstwie, wyposażona w stoły ze stali nierdzewnej, haki na tusze i maszynkę do mielenia. Ilustruje temat legalnego uboju na sprzedaż od 2026 roku, o czym przeczytasz na Super Biznes.
  • Nowe unijne rozporządzenia potwierdzają, że od 2026 roku ubój w gospodarstwie na sprzedaż jest w pełni legalny
  • Badania Instytutu FiBL ujawniają, jak ograniczenie stresu zwierząt przez ubój na miejscu bezpośrednio przekłada się na wyższą jakość i cenę mięsa
  • Sprzedaż mięsa w ramach rolniczego handlu detalicznego pozwala uzyskać przychody zwolnione z podatku dochodowego aż do 100 tysięcy złotych
  • Główny Inspektorat Weterynarii wskazuje, że kluczowe warunki legalności to nadzór urzędowego lekarza weterynarii oraz współpraca z zatwierdzoną rzeźnią

Ubój w gospodarstwie na sprzedaż legalny od 2026 roku. Jakie są zasady?

Początek 2026 roku przyniósł polskim rolnikom długo wyczekiwaną zmianę. Od teraz mogą oni legalnie sprzedawać mięso pochodzące od zwierząt ubitych bezpośrednio na terenie ich gospodarstw. Ta rewolucyjna możliwość pojawiła się dzięki dwóm nowym rozporządzeniom unijnym, które weszły w życie pod koniec 2025 roku. Jak wyjaśnia Główny Inspektorat Weterynarii, do tej pory przepisy pozwalały na ubój zwierząt jedynie na własne potrzeby. Chcąc sprzedać mięso, rolnik musiał korzystać z usług certyfikowanej rzeźni, co często wiązało się z dodatkowymi kosztami i logistyką. Nowe regulacje, o których informuje portal EU Meat Inspection Updates, ujednolicają zasady uboju w miejscu chowu, co stanowi ogromną szansę zwłaszcza dla mniejszych gospodarstw. Warto jednak pamiętać, że proces musi odbywać się pod ścisłą kontrolą. Kluczowe warunki to obecność urzędowego lekarza weterynarii podczas uboju, stała współpraca z zatwierdzoną rzeźnią oraz zapewnienie odpowiednich, higienicznych warunków transportu tusz.

Mniej stresu dla zwierząt to lepsza jakość mięsa. Jak na tym zarobić?

Jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za ubojem w gospodarstwie jest dbałość o dobrostan zwierząt, co ma bezpośrednie przełożenie na jakość mięsa. Badania Instytutu Badawczego Rolnictwa Ekologicznego (FiBL), cytowane przez Manufakturę Dobra, pokazują, że poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, u zwierząt przewożonych do rzeźni bywa nawet dwudziestokrotnie wyższy niż u tych, które uniknęły transportu. Ograniczenie stresu pomaga zapobiegać powstawaniu wad jakościowych, takich jak blade i wodniste mięso (PSE) czy jego ciemna, twarda i sucha struktura (DFD), które obniżają wartość produktu. Dla rolników to szansa na większe zyski, szczególnie że coraz więcej konsumentów szuka żywności z krótkich łańcuchów dostaw. Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, liczba gospodarstw zajmujących się rolniczym handlem detalicznym (RHD) i sprzedażą bezpośrednią wzrosła z niecałych 17 tysięcy w 2024 roku do ponad 21 tysięcy na początku bieżącego roku. Dodatkową zachętą, jak podaje Portal Hodowcy, jest zwolnienie przychodów z RHD z podatku dochodowego do kwoty 100 tys. zł rocznie. Zbliżająca się Wielkanoc, która w tym roku przypada 5 kwietnia, może być doskonałą okazją do sprzedaży w okresie zwiększonego popytu.

Mobilne ubojnie jako rozwiązanie. Jakie problemy wciąż stoją przed hodowcami?

Praktycznym rozwiązaniem, które umożliwia przeprowadzanie uboju bezpośrednio na farmie, są mobilne ubojnie. Jak informował portal TopAgrar.pl, pierwsza tego typu jednostka przeznaczona dla drobiu została zatwierdzona w Unii Europejskiej już w 2021 roku w Niemczech. Był to ośmiometrowy pojazd z własną chłodnią, zdolny obsłużyć do 600 brojlerów dziennie. Chociaż w Polsce przez wiele lat dostęp do takich technologii był utrudniony, obawy o bezpieczeństwo sanitarne wydają się przesadzone. Z danych przedstawionych podczas debaty sejmowej wynika, że polska żywność pochodzenia zwierzęcego jest jedną z najbezpieczniejszych w Europie, a kontrole weterynaryjne wykazały zaledwie 0,2% niezgodności. Mimo pozytywnych zmian w prawie, hodowcy wciąż napotykają na pewne trudności. Poważnym problemem, zwłaszcza dla gospodarstw ekologicznych, jest bardzo mała liczba ubojni z certyfikatem ekologicznym. Ponadto, jak przypomina Główny Inspektorat Weterynarii, sprzedaż bezpośrednia jest ograniczona terytorialnie do województwa, w którym prowadzona jest produkcja, oraz województw sąsiadujących, co utrudnia dotarcie do klientów w dalszych rejonach kraju.

PTNW Balcerowicz
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza
Super Biznes SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki