Stracili prawie 2,5 tysiące złotych! Bo nie znali przysługujących im praw

2019-11-09 2:20 ŁT
Norwegian wraca na lotnisko w Goleniowie
Autor: Norwegian / mat. prasowe Norwegian wraca na lotnisko w Goleniowie

Tylko 1 na 5 europejskich pasażerów został kiedykolwiek poinformowany o swoich prawach przez same linie lotnicze. Ponad połowa polskich podróżnych (54 proc.) doświadczyła w ubiegłym roku odwołania lotu lub jego opóźnienia powyżej 15 minut. Niemal co szósty podróżny w Europie przyznał, że zaakceptował vouchery lub bezpłatny posiłek, zamiast przysługującej mu rekompensaty pieniężnej.

Globalne badanie YouGov, przeprowadzone na próbie ponad 10 tys. osób na zlecenie AirHelp, wiodącej na świecie firmy w obszarze praw pasażerów, ujawnia że aż 83 proc. Europejczyków korzystających z podróży lotniczych nie zna swoich praw. Tymczasem Rozporządzenie (WE) 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady UE zapewnia im możliwość otrzymania odszkodowania – w wysokości nawet do 600 euro – za zakłócenia lotu. Linie lotnicze powinny informować o tym swoich klientów, jednak nie zawsze wywiązują się z tego obowiązku. W efekcie brak świadomości wśród podróżnych sprawia, że należne tysiącom z nich odszkodowania pozostają w kasach przewoźników.

ZOBACZ TEŻ: Przełomowy wyrok TSUE! Odszkodowanie za zakłócony lot bez karty podkładowej

Firma AirHelp za cel postawiła sobie pomoc podróżnym w egzekwowaniu ich praw oraz ich edukację w tym zakresie. W związku z tym po raz kolejny przeprowadziła globalne badanie, mające zweryfikować poziom świadomości praw pasażerów, wśród osób korzystających z usług linii lotniczych. Wyniki opisujące sytuację europejskich podróżnych są częścią większej, globalnej ankiety.

Wszyscy latamy, nie wszyscy świadomie
W Europie latanie stało się już niemal powszechnym doświadczeniem – aż 91 proc. ankietowanych na kontynencie przyznało, że podróżowało kiedyś samolotem. Niestety tylko 22 proc. z nich zostało kiedykolwiek poinformowanych przez linie lotniczą o przysługujących im prawach. Nawet w momencie, kiedy zakłócenie lotu już wystąpiło, tylko 52 proc. pasażerów otrzymało komunikat o swoich uprawnieniach w takiej sytuacji.

W Polsce natomiast, jak wskazuje badanie ośrodka Attest, w ciągu ostatnich 12 miesięcy przynajmniej raz podróż lotniczą odbyło 6 na 10 ankietowanych. Ponad połowa z nich (54 proc. ) doświadczyła opóźnienia lotu o co najmniej 15 min bądź jego odwołania. W sytuacji dłuższego oczekiwania – powyżej 2 godzin – Polacy słusznie uważają, że przysługuje im tzw. prawo do opieki, które nakłada na linię lotniczą obowiązek zapewnienia posiłków i napojów oraz dostępu do telefonu i poczty elektronicznej w czasie oczekiwania na lot, jak również noclegu oraz transportu do i z hotelu (jeśli wylot nastąpi dopiero następnego dnia).

Prawo do opieki przy przedłużającym się oczekiwaniu na odlot nie ma jednak nic wspólnego z odszkodowaniem – w wysokości nawet do 600 euro – przysługującym pasażerom, w określonych przypadkach, na podstawie unijnego prawa. Część z nich o tym nie wie – 16 proc. podróżnych nie wystąpiła o rekompensatę, ponieważ uznało, że stanowiły ją już wskazane wyżej świadczenia. By otrzymać odszkodowanie pieniężne trzeba pamiętać, by wystąpić o nie samemu, nawet jeśli pracownicy przewoźnika w ogóle o takiej możliwości nie wspomnieli.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Zobacz, ile kosztuje TANKOWANIE samolotu! Nie uwierzysz

- Podróżni na całym świecie są ciągle źle traktowani przez linie lotnicze, a większość podróżnych nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak mogą walczyć i otrzymać rekompensatę, gdy linia próbuje wykorzystać swoją przewagę informacyjną. Jako AirHelp codziennie walczymy w imieniu pasażerów i nie spoczniemy, dopóki podróżni nie będą traktowani przez przewoźników należycie i dopóki nie będą bez przeszkód otrzymywać pełnej informacji i uzyskiwać przysługujących im odszkodowań – mówi Christian Nielsen, Dyrektor Działu Prawnego AirHelp.

Pasażerowie nie sięgają po należące się im rekompensaty
Zainteresowanie podróżami drogą powietrzną rośnie, a wraz z nim dynamicznie rozwija się sektor lotniczy. Niestety nie jest to wzrost zrównoważony. Napięty harmonogram połączeń linii lotniczych i tłok na lotniskach przekładają się na problemy z punktualnością i niosą ze sobą ryzyko poważnych zakłóceń rejsów. W ciągu ostatnich trzech lat prawie co czwarty europejski pasażer (23 proc.) zetknął się z odmową wpuszczenia na pokład w związku z overbookingiem, jego lot był odwołany lub opóźniony o co najmniej trzy godziny. Spośród nich tylko 67 proc. zdecydowało się o odszkodowanie w związku utrudnieniami, których doświadczyli.

Wśród najczęściej podawanych powodów, dla których podróżni nie składają wniosków o odszkodowanie, wskazywane są: brak znajomości ich praw pasażerów, przekonanie, że rekompensata im nie przysługuje oraz brak wiedzy, jak o nią wystąpić.
Wnioskując o odszkodowanie, warto zdawać sobie np. sprawę, że przyjęcie oferowanych przez przewoźników voucherów nie zawsze jest najlepszym wyjściem. Warto pamiętać, że niemal zawsze reprezentują niższą wartość niż możliwe do uzyskania odszkodowanie w gotówce, a często mają również określoną datę ważności albo inne uciążliwe ograniczenia. Rozporządzenia (WE) 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady UE działa na korzyść europejskich pasażerów lotniczych. Tylko 13 proc. pasażerów w UE otrzymuje od linii lotniczych niesprawiedliwe odszkodowanie (jak np. voucher zamiast rekompensaty finansowej), w porównaniu z 45 proc. pasażerów z reszty świata. Dlatego AirHelp skupia się na edukacji pasażerów i lobbuje na całym świecie za ich prawami, by jak najwięcej z nich otrzymało odpowiednie odszkodowania, nie zaś mniej wartościowe kupony.

CZYTAJ TAKŻE: Najdłuższy lot na świecie? Nawet 20 godzin w powietrzu!

- Cieszy nas, że więcej podróżnych – w porównaniu do 2018 roku – zdaje sobie sprawę z przysługujących im praw. Linie lotnicze same powinny jednak wziąć na siebie odpowiedzialność za lepsze traktowanie pasażerów. To dzięki nim ich firmy w ogóle funkcjonują – wskazuje Christian Nielsen, Dyrektor Działu Prawnego AirHelp – Jesteśmy w AirHelp zaangażowani w edukację pasażerów i w pomoc w egzekwowaniu ich praw. W ciągu ostatniego roku mieliśmy do czynienia z wieloma problemami w branży lotniczej. Linie lotnicze bankrutowały, do użytku dopuszczano niebezpieczne maszyny, a opóźnienia rejsów sięgały ponad 24 godzin. Rozporządzenie (WE) 261/2004 jest więc potrzebnym i cennym narzędziem ochrony pasażerów. Niemniej, wciąż musimy edukować podróżnych i pomagać im w skutecznym egzekwowaniu ich praw – deklaruje Nielsen.