Jak zwiększyć oglądalność strony WWW

2010-08-18 9:06

Jak zwiększyć oglądalność strony WWW. Jak przyciągnąć użytkowników do witryny. Jak sprawić, żeby nasza strona była chętniej odwiedzana niż strona konkurencji. Jak wykorzystać wyszukiwarkę do wypracowania przewagi nad przeciwnikiem. Jak sprawić, żeby konkurencja zgrzytała zębami. PRAKTYCZNY poradnik z odpowiedziami na najważniejsze pytania właścicieli serwisów WWW.

Poniżej znajdziecie zbiór porad, które pozwalały nam zwiększać oglądalność stron WWW. Porady sprawdzaliśmy na szerokim spektrum witryn:

- trzy tysiące użytkowników miesięcznie to niewielka prywatna stronka WWW,

- trzydzieści tysięcy - całkiem porządny blog albo strona dla specjalistów prowadzona przez jednoosobową redakcję,

- trzysta tysięcy to już bardzo porządny serwis (10 tysięcy użytkowników dziennie!) albo sensownie zaprojektowany dział w średniej wielkości witrynie WWW,

- trzy miliony użytkowników to średniej wielkości serwis WWW, który każdy z Polaków odwiedził przynajmniej raz w życiu - a to szukając gier online, a to rozglądając się za informacjami za nową wersją VW Golfa.

Z ciekawostek: Onet.pl, największy polski portal, notuje dziennie (gemiusTraffic) od 3 do 6 milionów użytkowników. Szczytowo - więcej. Oznacza to, że z populacji polskich internautów (ok. 17 milionów) co trzeci Polak wizytuje Onet w takim lub innym celu.

A teraz zapraszam do lektury poradnika:

SPIS ZAWARTOŚCI

I. Gdzie chcesz być za rok

II. Jakie narzędzia pomagają kontrolować ruch w witrynie

III. Jakie narzędzia pozwalają kontrolować ruch u konkurencji

IV. Od czego trzeba zacząć w Google Analytics

V. Jak zwiększyć ruch w witrynie

VI. Jak stronę WWW skanuje wyszukiwarka

VII. Jak skonstruować dobry tekst pod kątem wyszukiwarki

VIII. Jaki powinien być dobry tytuł

IX. Jaki powinien być dobry lead

X. Jaka powinna być dobra treść

XI. Czy w tekście powinien być rysunek

XII. Czy w tekście należy umieszczać linki

XIII. Jak przedłużyć czas przebywania na stronie


I. Gdzie chcesz być za rok

Jaka jest twoja strategia jako strony WWW? Chcesz być największym portalem informacyjnym? Największym portalem w okolicy? Największym portalem w danej dziedzinie?

Odpowiedź na pytanie o strategię jest kluczowa do wyznaczenia właściwej linii rozwoju serwisu. Wszyscy chcą być najwięksi, "bo tak". Bez precyzowania grupy odbiorców. Jeśli też myślisz, że chcesz być największy, to pamiętaj, że twoim przeciwnikiem jest Onet.pl. Chcesz się z nimi mierzyć?

Planowanie biznesowe wymusza na szefie projektu próbę przemyślenia, gdzie strona WWW będzie się znajdować za pięć lat. W wypadku witryny WWW również trzeba mieć taki dalekosiężny cel, ale planów dotyczące strategii, zawartości i precyzyjnej pozycji w rankingu (liczba użytkowników na miesiąc) nie powinny sięgać dalej niż na 12 miesięcy naprzód.

Możesz dostarczać ludziom treści rozrywkowe: pliki, multimedia, ploteczki. Szybko zbudujesz stronę WWW generujący duży ruch. Ciężko ci jednak będzie znaleźć reklamodawcę, który zechce się na niej zareklamować - bo kto zechce się reklamować obok tapet z BMW do pobrania?

Z drugiej strony: możesz mieć portal specjalistyczny trafiający do bardzo wąskiej grupy odbiorców. Wtedy budowanie jak najszerszego zasięgu przez publikowanie popularnych treści jest pomyłką, błędem w założeniu. Specjalista to człowiek, który chce być szanowany, nie lubi czuć, że wartościowe dla niego treści walają się w otoczeniu "podkręcaczy" ruchu.

A zatem: Gdzie chcesz być za rok?


II. Jakie narzędzia pomagają kontrolować ruch w witrynie

Tylko specjaliści potrafią stworzyć poczytny portal bez obserwacji statystyk. Tylko doskonali specjaliści potrafią wczuć się w role użytkowników, internautów, by z dużą dozą pewności odpowiedzieć, nad czym warto się skupić.

Takie jednostki wybitne zostają redaktorami naczelnymi stron WWW, pism, gazet. Rynek szybko weryfikuje ich działania: albo strona się ogląda (gazeta - czyta, pismo sprzedaje itp.), albo nie.

Początkujący specjaliści powinni chcieć się uczyć. Muszą też mieć do dyspozycji przynajmniej jedno narzędzie badające ruch w witrynie WWW.

Witryny profesjonalne stosują gemiusTraffic. To najbardziej zaawansowany system w Polsce, który jednak jest niedostępny dla właścicieli mniejszych portali. Jego najlepszym zastępnikiem jest Google Analytics. Przy stosowaniu z gemiusTraffic - Google Analytics stanowi potężne narzędzie wspomagające.

Bez gemiusTraffic jest doskonałym mechanizmem do badania ruchu w witrynie. Co najważniejsze: Google Analytics jest darmowy. Wymaga tylko zarejestrowania się i wklejenia na podstrony specjalnych kodów.

Pytanie: Czy masz już Google Analytics? Czy masz już swój login i hasło do panelu Google Analytics?


III. Jakie narzędzia pozwalają kontrolować ruch u konkurencji

gemiusTraffic i Google Analytics pozwolą ci badać ruch u siebie. Aby sprawdzić, jak radzi sobie konkurencja, możesz korzystać z czterech rankingów

1. Megapanel - nada się wyłącznie w wypadku witryn monitorowanych z użyciem gemiusTraffic. Rankingi są publikowane raz na miesiąc, mocno opóźnione i nie zawsze wiarygodne - ale i tak stanowią najbardziej wiarygodne źródło informacji o popularności serwisów w polskim internecie.

2. audyt.gemius.pl - graficzna prezentacja danych dla największych grup witryn w Polsce. Mało przydatne przy specyficznych stronach WWW.

3. Google Trends - graficzna i całkiem niezła prezentacja wyników różnych witryn. W zależności od rodzaju strony WWW przekłamuje wynik od 20 do 80 procent w dół, jednak proporcje i trendy pokazuje dobrze. Wykres prezentuje liczbę unikalnych użytkowników w ciągu doby.

4. Alexa - jak wyżej. Wykres pokazuje liczbę użytkowników w ciągu doby, liczbę odsłon, procent użytkowników spadających z wyszukiwarki i kilka innych parametrów.

Pytanie: jak twoja witryna wygląda na tle witryn konkurencji? Co mówi Megapanel, a co mówi Alexa?


IV. Od czego trzeba zacząć w Google Analytics

Pierwszy miesiąc pracy z Google Analytics należy poświęcić na naukę interfejsu. Pierwszym, powitalnym elementem Google Analytics jest Pulpit nawigacyjny. Idąc od góry ma on

- badany okres (zwykle jest to miesiąc)

- wykres liczby odwiedzin. Im więcej, tym lepiej, naturalnie.

- kilka bardzo istotnych parametrów witryny, opisanych też szczegółowo w podręczniku Google Analytics:

- Odwiedziny to liczba nawiedzeń twojej strony. Porównajmy stronę WWW do twojego mieszkania. Kiedy odwiedza cię przyjaciel, to są odwiedziny. Przyjaciel może przejść między pokojami (działy strony), wyjść na balkon zapalić albo nawet pobiec do sklepu po chleb. Po powrocie to ciągle będą te same odwiedziny. Jeśli jednak znajomy wpadł wcześniej umówić się na wieczorny mecz, to jego cel był inny, odwiedziny też były inne. Czyli odwiedził cię dwa razy.
W Google Analytics jedne odwiedziny mogą trwać do 30 minut. Jeśli trwają dłużej - bo ktoś czyta na twojej stronie książkę - wtedy każde rozpoczęte 30 minut oznacza nowe odwiedziny.

- Odsłony to kolejne załadowania się stron do końca (!). Gdyby wykorzystać analogię z przyjacielem i mieszkaniem, możesz powiedzieć: mój przyjaciel wpadł zobaczyć pokój, poszedł do ogrodu, wyszedł do sklepu. Na stronie WWW byłoby to: wszedł na stronę główną, kliknął materiał o wypadku pod Wrocławiem, a później przeszedł do informacji o obniżce podatków. W uproszczeniu mogę powiedzieć, że każde kliknięcie, które powoduje przeładowanie się strony, jest nową odsłoną.
Im więcej u ciebie odsłon, tym więcej reklam bazujących na liczniku odsłon możesz wyświetlić. Największe polskie portale mają miliardy odsłon miesięcznie.

- Strony/odwiedziny liczba Odsłon podzielona przez liczbę Odwiedzin. Dlaczego zatem nie ma "odsłon", tylko są "strony"? To proste, wspominałem już: wczytanie strony jest równoznaczne z wygenerowaniem odsłony.

- Średni czas spędzony w witrynie jest zrozumiałe samo przez się. To średni czas, jaki internauci u ciebie spędzają. Jeśli masz ich dwóch i jeden przesiaduje 3 minuty, a drugi - 5, to średni czas będzie równy 4 minuty.
Średni czas to bardzo ważny parametr, reklamodawcy coraz częściej pytają nie o liczbę odsłon, a o użytkowników i czas w witrynie. Wiadomo: gdy czytelnicy są u ciebie długo, to znaczy, że witryna jest "lepka", ciekawa, wciąga i zajmuje na długo. Czytelnicy muszą więc korzystać z witryny z przyjemnością.

W polu Przegląd użytkowników masz liczbę użytkowników, którzy odwiedzili twoją witrynę. Użytkowników, czyli internautów. W większości wypadków wykres na górze będzie identyczny, jak ten na dole - jeśli jest inny, użytkownicy przesiadują u ciebie wyjątkowo długo. To bardzo dobrze.

Pierwszy miesiąc z Google Analytics warto poświęcić na uważne czytanie sekcji Źródła odwiedzin w menu po lewej stronie. Przez pierwszy tydzień warto nadszarpnąć zdrowie, spać po 3 godziny na dobę i uważnie oglądać tę sekcję w różnych porach doby.

Pytanie: W którym dniu tygodnia masz największą liczbę użytkowników?


V. Jak zwiększyć ruch w witrynie

Sposobów na zwiększenie ruchu jest bardzo dużo. Płatne, bezpłatne, wymagające więcej zachodu, mniej, krótkofalowe, długofalowe.

Najpopularniejszą, polecaną przeze mnie metodą na dobry początek jest sięgnięcie po użytkowników wyszukiwarki. Ten ruch niemal zawsze gwarantuje stabilny wzrost na poziomie 2-3 procent na miesiąc, miesiąc do miesiąca przez pierwszą połowę roku.

Zapomnij przez chwilę, że jesteś redaktorem. Pomyśl: kiedy otwiera ci się przeglądarka WWW, wpisujesz w polu wyszukiwania "wp.pl" albo "nasza" czy "otomoto". Czasem też "darmowe mp3" lub "najlepsze telefony za złotówkę".

Prawda?

Pytanie: Czego może szukać użytkownik, którego chciałbyś ściągnąć do siebie na stronę WWW?


VI. Jak stronę WWW skanuje wyszukiwarka

Wyszukiwarka (Google) doskonale rozumie strukturę strony WWW. Wie, że ten większy napis to tytuł, ten mniejszy to lead (zajawka), a ten najmniejszy to treść. Wie też, gdzie na stronie są komentarze i co przedstawia ilustracja. Potrafi odróżnić link do innej twojej strony od linka do strony należącej do kogoś innego.

Wyszukiwarka cały czas się uczy. Jeśli jesteś wysoko w wynikach wyszukiwania, ale ludzie wchodza do ciebie i bardzo szybko wracają, wyszukiwarka to zapamiętuje. Stajesz się dla niej niewiarygodnym źródłem informacji.

Dla odmiany: jeśli jesteś nisko w wynikach wyszukiwania, a ludzie mimo to wchodzą do ciebie, wyszukiwarka również to rozpoznaje. Stajesz się pożądanym źródłem informacji, wędrujesz na górę listy.

Wyszukiwarka Google ma dokładnie ten sam cel, co ty: doskonalić swój produkt, by użytkownicy chcieli z niego korzystać. Jej mechanizmy skanujące stronę WWW poruszają się w internecie tak, jak dziewięcioletnie dziecko - albo coś rozumieją, albo porzucają.

Pytanie: Czy dziewięciolatek rozumie strukturę twojej witryny? Wie, co kliknąć, żeby wejść tam, gdzie trzeba? Czy ty ją rozumiesz czy zawsze musisz pamiętać, że coś jest tu, a coś innego - tam?


VII. Jak skonstruować dobry tekst pod kątem wyszukiwarki

Pisałem już, że wyszukiwarka rozumie stronę WWW. Dla ciebie, autora artykułu, najważniejsza jest jego treść. Wyszukiwarka wie jednak, że czytelnicy czytają przede wszystkim:

- OBRAZEK - olbrzymia większość (w końcu przyciąga wzrok, czyż nie?)

- TYTUŁ - olbrzymia większość

- LEAD - spora większość

- KOMENTARZE - mniej niż jedna trzecia

- TREŚĆ - mniej więcej jedna dziesiąta

Dla ciebie, autora artykułu najważniejsza jest treść. Dla wyszukiwarki kluczowy jest tytuł, lead i ew. TAGI (słowa kluczowe). Komentarze stoją dużo dalej w hierarchii, treść jeszcze dalej.

Dlatego jeśli chcesz zagwarantować sobie wzrost ruchu w witrynie, tekst powinieneś zaczynać pisać od treści. W drugiej kolejności zajmij się leadem, który powinien stanowić kompilację tekstu. Kompilację, nie wstęp.

Na samym końcu pisz tytuł.

Pytanie: Potrafisz się złamać i zacząć pisać tekst od końca, tj. poczynając od treści?


VIII. Jaki powinien być dobry tytuł

Z punktu widzenia wyszukiwarki dobry tytuł to tytuł informacyjny. To są dobre tytuły:

- Zdjęcia ze ślubu Madonny w Nowym Jorku

- Michael Jackson nie żyje

- Wypadek na A4 pod Wrocławiem

- Jaki lakier najlepszy do parkietu w kuchni

- Co powoduje jaskrę. Przyczyny najczęściej występującej w Polsce choroby oczu

Wystarczy przeczytać tytuł, żeby odpowiedzieć na pytanie, o czym będzie tekst. I o to właśnie chodzi. Dopóki jesteś niewielkim źródłem informacji (obejmującym mniej niż 25 procent ruchu w kraju), musisz być informacyjny.

To są bardzo złe tytuły:

- Co to był za ślub!

- Zmarł amerykański piosenkarz

- Masakra na drodze. Tir wbił się w autobus

- O wszystkim decyduje twardość

- Krótkowidze zagrożeni!

Trzy pierwsze informacje dotyczą jednorazowych wydarzeń - a tytuły pasują do wszystkiego. Czy szukając informacji o śmierci Michaela Jacksona wpisałeś w wyszukiwarkę "zmarł amerykański piosenkarz"? Nie, wpisałeś "Michael Jackson żyje?" albo "Jackson nie żyje", bo właśnie to zasugerował ci znajomy.

Dwa ostatnie teksty są raczej poradnicze. W tekstach poradniczych ludzie często stosują pytania: "Jaki lakier wybrać", "Kiedy najlepiej kupować franki szwajcarskie", "Jakie są objawy jaskry". Czasem krócej: "ekonomiczne samochody vw", "najlepszy lakier parkiet drewniany", "jaskra objawy"

I właśnie o tym należy pamiętać konstruując tytuł. Wyszukiwarka kieruje się tytułem kategoryzując tekst. Jeśli materiał o premierze Tusku będzie miał tytuł "Miałeś chamie złoty róg", osoba szukająca informacji o Donaldzie Tusku do niego nie trafi.

Pamiętaj też, że w tekstach poradniczych warto unikać pytajnika "?" w internecie. Załóżmy dla potrzeb chwili, że ktoś szuka w internecie informacji o objawach jaskry i widzi dwa takie tytuły obok siebie:

- Jakie są objawy jaskry?

- Jakie są objawy jaskry

Choć różnią się jednym znakiem, mówią co innego. Pierwszy sugeruje, że jest tytułem na forum z pytaniem rzuconym do czytelników. Drugi sugeruje tytuł artykułu napisanego przez specjalistę, w którym czarno na białym zostały wyłożone informacje o objawach jaskry.

Pytanie: Czy ten artykuł ma dobry tytuł?


IX. Jaki powinien być dobry lead

Dobry informacyjny lead musi być jak dobry tytuł: po jego przeczytaniu użytkownik musi wiedzieć co, kto, gdzie, kiedy, jak, dlaczego, w jakim celu. Lead powinien stanowić wiedzę przedstawioną w artykule w pigułce.

W pewnych bardzo szczególnych okolicznościach (powieść, tekst modułowy jak horoskop) lead może być wstępem do tekstu. W pozostałych wypadkach lead musi być streszczeniem tekstu.

Lead powinien oznaczać odkrycie kart. W leadzie trzeba spisać te objawy jaskry albo kto wygrał wybory prezydenckie. "Trzymając czytelnika w napięciu" i niedając mu odpowiedzi od razu, przegrywasz (na początkowym etapie). Badania są bezlitosne, internauci rzadko czytają treść. Dostęp do informacji sprawił, że jej odbiór się spłycił.

Sam o tym wiesz, wiele razy widziałeś komentarze, które pokazywały, że czytelnik przeczytał tylko tytuł i lead. To nie jest głupi czytelnik: ewolucja zmusiła nas do szybkiego osądzania, czy coś jest wartościowe, czy nie.

Czas potrzebny na ocenienie wartości tekstu trwa tyle, ile typowe okno świadomości, czyli ok. trzy sekundy. Po tym okresie mózg czyści pamięć i podejmuje decyzje albo jest gotów na przyjęcie kolejnej porcji wiedzy.

Pytanie: Zauważyłeś, że rozmawiając z kimś, "zacinasz się" lub nabierasz powietrza co ok. 3 sekundy?


X. Jaka powinna być dobra treść

Na tym etapie naszych rozważań musi wystarczyć taka, jaka jest. Jest najlepsza, dużo lepsza niż to, czego wymaga internauta. W papierze czytelnika nie oszukasz, w internecie - tak.

Przykład:

- Poszukaj w sieci frazy "the bat 3.99 spolszczenie". Na którym miejscu jest portal www.bmfsa.com.pl? Na trzecim, prawda?

- To teraz kliknij link ze spolszczeniem na bmfsa.com.pl i spróbuj przeczytać opis pliku.

Taki gigant jak dobreprogramy.pl jest wyżej tylko o dwa oczka.

Pytanie: Czy powyższe odkrycie jest dla ciebie frustrujące?


XI. Czy w tekście powinien być rysunek

Tak. Tekst z jakimkolwiek obrazkiem zawsze jest lepszy niż tekst bez obrazka. Dobrze dobrany obrazek może zdecydować o tym, że czytelnik zostanie w materiale.

Zrób kiedyś prosty eksperyment i włóż do tekstu o pielęgnacji kotów zdjęcie kosiarki albo uśmiechniętego drwala z piłą mechaniczną. Wypowiedzi czytelników w komentarzach dopowiedzą ci resztę: natychmiast pojawią się sugestie, ze pomyliłeś się w doborze ilustracji.

Pytanie: Na co najpierw spoglądasz po wczytaniu stony z artykułem na Gazeta.pl?


XII. Czy w tekście należy umieszczać linki

Tak. Umieszczanie odsyłaczy do wzmiankowanych artykułów sprawia, że czytelnik nie musi ich szukać w twojej witrynie, zwiększa lepkość strony, satysfakcję z jej czytania. Badania mówią jednoznacznie: internauci skanują strony, skaczą z jednej na drugą. Pozwólmy im na to, skoro tego chcą.

Jeśli chodzi o zwiększanie lepkości strony, najsłabiej działają ramki umieszczone po lewej lub prawej stronie tekstu, ale wcięte weń. Lepsze są odsyłacze na końcu tekstu. Jeszcze lepsze są linki międzyakapitowe (maksymalnie dwa na stronę!).

Najlepsze efekty - tj. największą liczbę przejść - dają odsyłacze śródtekstowe. To jest przykład odsyłacza śródtekstowego do tekstu o kurczaku, który myśli, że jest pingwinem.

Odsyłacze są wygodne dla czytelnika oraz sprawiają, że dla wyszukiwarki witryna staje się wielowymiarowym tworem. Wyszukiwarka ma też świadomość, że dodanie śródtekstowego odsyłacza jest najbardziej czasochłonnym zadaniem - dlatego wysoko je ceni.

Pytanie: Czyż nie byłoby ci wygodniej, gdyby na początku tego artykułu był spis treści z wszystkimi pytaniami?


XIII. Jak przedłużyć czas przebywania na stronie

Pisząc lepsze tytuły i leady pracujesz nad zwiększeniem liczby użytkowników na stronie. Dokładając galerie lub quizy zwiększasz liczbę odsłon. Jak zwiększyć czas przebywania internautów w witrynie?

Odpowiedź nie jest prosta, bardzo zależy od profilu witryny. Te operacje pozwolą ci na zwiększenie czasu, jaki czytelnicy poświęcają na czytanie twoich treści:

- dodanie gier logicznych

- dodanie poradników krok po kroku

- stworzenie zrozumiałego systemu nawigacji

- publikowanie przepisów kuchennych

- dodawanie filmów z YouTube i muzyki do odsłuchania

- uruchomienie własnej rozgłośni radiowej na podstronie

- umieszczanie wyróżniających się merytorycznie informacji (tylko niektóre serwisy)

Pytanie: Co jeszcze chciałbyś wiedzieć?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki