- Piórkowa waga (1,26 kg) i smukła obudowa idą w parze z potężnym procesorem Intel Core i7-1360P, gwarantując wydajność bez kompromisów.
- Doświadcz komfortu pracy dzięki wyjątkowemu ekranowi 3:2 (3120x2080, 90 Hz) z certyfikatem Eye Comfort, oferującemu więcej przestrzeni i redukcję odbić.
- Zapomnij o stresie związanym z baterią: 10 minut ładowania zapewnia 2 godziny pracy, a pełne naładowanie zajmuje niewiele ponad godzinę.
- Ciesz się komfortem pracy dzięki wygodnej klawiaturze, innowacyjnemu haptycznemu touchpadowi Free Touch oraz kamerze Full HD z logowaniem twarzą.
Specyfikacja Huawei MateBook X Pro 2023:
- Wyświetlacz: dotykowy LTPS 14,2″, 3120×2080 pikseli (proporcje 3:2), odświeżanie 90 Hz, jasność do 500 nitów, powłoka redukująca odbicia
- Procesor: Intel Core i7-1360P (13. generacja, Raptor Lake-P, 12 rdzeni / 16 wątków)
- Grafika: Intel Iris Xe Graphics
- Pamięć RAM: 16 GB LPDDR5 5200 MHz (Dual-Channel)
- Dysk: 1 TB NVMe PCIe SSD
- System operacyjny: Windows 11
- Łączność: Wi-Fi 6E (pasma 2,4 / 5 / 6 GHz), Bluetooth 5.2
- Kamera: 1080p FHD (z czujnikiem podczerwieni i obsługą Windows Hello)
- Porty: 2x Thunderbolt 4 (po lewej), 2x USB-C z obsługą ładowania i DisplayPort (po prawej), 3.5 mm Jack audio
- Audio: System 6 głośników, 4 mikrofony
- Akumulator: 60 Wh, szybkie ładowanie 90 W
- Wymiary: 310 × 221 × 15,6 mm
- Waga: 1,26 kg
Obudowa, która waży tyle co większy notes
Konstrukcja ma dokładnie 15,6 mm grubości i waży nieco ponad kilogram — i to czuć od pierwszego kontaktu. Wkładasz go do plecaka i przez chwilę zastanawiasz się, czy na pewno tam jest. Zastosowany stop magnezu zapewnia wzorową sztywność i wytrzymałość przy zachowaniu niskiej wagi, a unikalne, przyjemne w dotyku wykończenie przekłada się na bardzo wysoki komfort użytkowania.
Dla kogoś, kto codziennie dojeżdża do biura albo pracuje w trasie, waga laptopa to nie abstrakcja — to realny komfort. MateBook X Pro 2023 pod tym względem należy do ścisłej czołówki ultrabooków premium. Co ważne, kamera do wideorozmów o rozdzielczości Full HD znalazła się nad ekranem — wraz z czujnikami IR do bezpiecznego logowania twarzą i siatką mikrofonów. To kluczowa zmiana względem starszych modeli tego producenta, gdzie obiektyw ukryty w klawiaturze serwował rozmówcom ujęcia rodem z „perspektywy żaby”.
Ekran 3:2 – więcej miejsca do pracy, lepszy obraz
To bez wątpienia najmocniejszy punkt całego laptopa. Dotykowy panel LTPS o proporcjach 3:2 ma rozdzielczość 3120x2080 pikseli, odświeżanie 90 Hz i jasność do 500 nitów. Pochwalić się może certyfikatem TÜV Rheinland Eye Comfort 3.0 oraz specjalną warstwą magnetyczną redukującą odbicia światła. W praktyce oznacza to, że wielogodzinna praca nie męczy wzroku tak szybko, jak przy tańszych matrycach.
Proporcje 3:2 to w codziennej pracy biurowej ogromna przewaga — dodatkowa przestrzeń w pionie sprawia, że rzadziej przewijamy strony, a na ekranie mieści się znacznie więcej tekstu, arkusza kalkulacyjnego czy kodu. Kto raz popracował na takim wyświetlaczu, z trudem wraca do standardowych proporcji 16:9.
Intel Core i7-1360P – wydajność bez kompleksów
Lekkość nie poszła tu w parze z drastycznym oszczędzaniem na podzespołach. W topowej konfiguracji znalazł się procesor Intel Core i7-1360P z rodziny Raptor Lake, wyposażony w 4 rdzenie wydajne i 8 oszczędnych, co przekłada się na obsługę do 16 wątków przy taktowaniu sięgającym w trybie Turbo do 5 GHz. Do tego otrzymujemy 16 GB pamięci LPDDR5 o taktowaniu 5200 MHz oraz szybki dysk SSD o pojemności 1 TB. Jak na maszynę ważącą 1,26 kg — to naprawdę solidny zestaw.
W codziennym użytkowaniu procesor bez problemu radzi sobie z agresywnym multitaskingiem, edycją zdjęć, pracą w przeglądarce z dziesiątkami otwartych zakładek i lżejszą obróbką wideo. Kultura pracy stoi na wysokim poziomie. Pod maksymalnym obciążeniem temperatura obudowy potrafi przekroczyć 45 stopni Celsjusza, ale ciepło kumuluje się w tylnej i centralnej części, pod ekranem — dzięki temu laptopa wciąż można relatywnie komfortowo trzymać na kolanach.
Duża w tym zasługa systemu chłodzenia Dual Shark Fin Fan, który przy pracy biurowej pozostaje praktycznie bezgłośny, a pod pełnym obciążeniem generuje jedynie kulturalny, cichy szum. Oczywiście, z racji gabarytów, fizyki nie oszukamy – nie znajdziemy tu dedykowanego układu graficznego. Zintegrowany Intel Iris Xe bez problemu poradzi sobie z multimediami i podstawową obróbką foto, jednak przy zaawansowanym montażu wideo 4K czy renderingu 3D sprzęt zacznie odczuwalnie zwalniać. To jednak domena stacji roboczych, a nie piórkowych ultrabooków.
Bateria i ładowanie — praca na własnych warunkach
Ogniwo o pojemności 60 Wh pozwala na około 11–13 godzin ciągłego odtwarzania wideo w kontrolowanych warunkach. Przy realnym, zróżnicowanym scenariuszu biurowym (Wi-Fi, komunikatory, przeglądarka, wysoka jasność) czas ten odpowiednio spada, ale sytuację ratuje genialne ładowanie.
Dzięki ładowarce o mocy 90 W, zaledwie 10 minut podpięcia do gniazdka pozwala na kolejne 2 godziny pracy. Do 80 procent akumulator dobija w około pół godziny, a pełne naładowanie trwa nieco ponad 90 minut. To sprawia, że nawet wychodząc z domu w pośpiechu, krótki kwadrans przy prądzie eliminuje „bateryjny stres”.
Klawiatura, touchpad i głośniki — diabeł tkwi w szczegółach
Klawiatura MateBooka X Pro to niezmiennie jedna z najwygodniejszych konstrukcji w świecie Windowsa — klawisze mają niski, doskonale wyczuwalny skok i bardzo przyjemną sprężystość. Prawdziwą gwiazdą jest jednak haptyczny touchpad Free Touch. Płytka odpowiada na kliknięcia precyzyjną wibracją zwrotną, a zestaw inteligentnych gestów na krawędziach to czysta wygoda.
Przesunięcie palcem wzdłuż prawej krawędzi reguluje głośność, wzdłuż lewej — jasność ekranu, a górna krawędź pozwala przewijać wideo. Zrzut ekranu? Wystarczy dwukrotnie zapukać w gładzik kłykciem. Brzmi to na początku skomplikowanie, ale po kilku dniach te nawyki wchodzą w krew.
Po bokach klawiatury wycięto maskownice systemu sześciu głośników. Jak na ultrabuka, grają one spektakularnie — dźwięk jest głęboki, czysty i ma wyczuwalną podstawę basową. Poważniejszym kompromisem jest natomiast kwestia portów. Huawei całkowicie zrezygnował z klasycznego USB-A. Dostajemy cztery złącza USB-C (w tym dwa szybkie Thunderbolt 4 po lewej stronie) oraz gniazdo Jack. Choć w pudełku znajdziemy przejściówkę, dla osób żonglujących tradycyjnymi pendrive'ami czy peryferiami, konieczność pamiętania o adapterze bywa uciążliwa.
Dla kogo jest Huawei MateBook X Pro 2023?
To bezkompromisowy laptop stworzony dla menedżerów, dziennikarzy i dynamicznych profesjonalistów, którzy dużo podróżują i potrzebują reprezentacyjnego, lekkiego narzędzia pracy. Połączenie piórkowej wagi, genialnego ekranu 3:2, wysokiej kultury pracy i przemyślanego touchpada stawiało ten model w ścisłej czołówce segmentu premium w roku swojej premiery.
Brak wbudowanego portu USB-A oraz podatność matowej obudowy na zbieranie odcisków palców to wady, z którymi trzeba się pogodzić. Jeśli jednak priorytetem jest mobilność, wygoda pisania i jakość wyświetlanego obrazu — to absolutna ekstraklasa.
Polecany artykuł:
