Producent stworzył je z myślą o wykorzystaniu powierzchni do trzymania nadgarstków (palmrest), jako podkładki, lecz równie dobrze radzi sobie na klawiaturze. Swiftpoint zapewnia, że ich produkt jest od 30 do 40% bardziej dokładny od touchpada.
Jednak nie rozmiar czy celność, ale bateria i zdolność do jej szybkiego naładowania jest najmocniejszą stroną myszy. Aby pracować z nią przez parę godzin wystarczy 30 sekund ładowania przez port USB. Jeżeli pozostawimy wtyczkę w porcie przez 90 minut, będziemy mogli korzystać z urządzenia przez niemal cztery tygodnie.
Dyrektor generalny Swiftpointa, Grant Odgers, twierdzi, że złożona już setki zamówień przedsprzedażowych. "Użytkownicy skarżą się głównie na szybko wyczerpującą się baterię w tradycyjnych myszach" - twierdzi - "Z naszą myszą możesz wznowić pracę naprawdę szybko" - dodaje.
Polecamy również na Chip.pl: Microsoft szykuje własną mysz dotykową?