- Wynagrodzenie szefowej Ministerstwa Zdrowia za jej poprzednie stanowisko zostało ujawnione, wywołując ogromne kontrowersje.
- Jolanta Sobierańska-Grenda, jako była prezes Szpitali Pomorskich, otrzymała niemal 600 tys. zł, w tym kontrowersyjne 191 tys. zł za zakaz konkurencji.
- Sprawdź, dlaczego te sumy budzą oburzenie i stają się przedmiotem politycznej dyskusji w obliczu wyzwań służby zdrowia.
Dokładne kwoty dotyczące wynagrodzenia obecnej szefowej Ministerstwa Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy ujrzały światło dzienne. Radna województwa pomorskiego Marta Müller-Gajek wystąpiła z interpelacją dotyczącą pieniędzy wypłaconych byłej prezes Szpitali Pomorskich. Z odpowiedzi przekazanej przez wicemarszałka województwa pomorskiego Leszka Bonnę wynika, że w latach 2025–2026 łączna suma wypłat związanych z pełnieniem tej funkcji wyniosła dokładnie 587 294,72 zł.
Nie jest to jednak wyłącznie wynagrodzenie za pracę. Na niemal 600 tys. zł składają się pensja, wynagrodzenie za realizację celów zarządczych, ryczałt samochodowy i ekwiwalent. Największe emocje może jednak wzbudzić inna pozycja w zestawieniu – 191 300,29 zł odszkodowania z tytułu przestrzegania zakazu konkurencji.
587 294,72 zł dla Sobierańskiej-Grendy. Z czego składa się ta kwota?
Największą pojedynczą pozycją było stałe wynagrodzenie Jolanty Sobierańskiej-Grendy. W 2025 roku z tego tytułu wypłacono jej 230 097,50 zł. Drugą dużą część stanowiło wynagrodzenie za realizację celów zarządczych za 2024 rok. Zostało wypłacone w 2025 roku i wyniosło 143 366,53 zł.
Do tego dochodzi wspomniane 191 300,29 zł odszkodowania za przestrzeganie zakazu konkurencji, wypłaconego w latach 2025 i 2026. Z dokumentu wynika również, że była prezes otrzymała 11 890,24 zł ekwiwalentu za niewykorzystaną przerwę w świadczeniu usług oraz 10 640,16 zł ryczałtu samochodowego. Łącznie daje to 587 294,72 zł.
Ponad 191 tys. zł za zakaz konkurencji. Radna zadaje pytania
To właśnie odszkodowanie za zakaz konkurencji stało się najbardziej kontrowersyjnym elementem ujawnionego zestawienia. Jak podaje portal wPolsce24, Marta Müller-Gajek zwróciła uwagę na moment wypłacania świadczenia – Jolanta Sobierańska-Grenda zakończyła pracę w Szpitalach Pomorskich i przeszła do administracji rządowej.
Radna wskazuje przy tym na trudną sytuację finansową placówek ochrony zdrowia.
Szpitale w województwie pomorskim, podobnie jak szpitale w całej Polsce, stoją dziś przed ogromnymi wyzwaniami finansowymi. Dlatego mamy obowiązek pytać: na jakiej podstawie podejmowane są decyzje o wypłacie tak wysokich świadczeń – podkreśliła Müller-Gajek, cytowana przez portal wPolsce24.
Samo odszkodowanie za zakaz konkurencji stanowi niemal jedną trzecią całej ujawnionej kwoty. Jednocześnie z przedstawionych informacji wynika, że nie była to jednorazowa premia, lecz świadczenie wynikające z przestrzegania zakazu konkurencji po zakończeniu pełnienia funkcji.
Od Szpitali Pomorskich do Ministerstwa Zdrowia
Sprawa przyciąga uwagę także ze względu na dalszą karierę Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Po zakończeniu kierowania Szpitalami Pomorskimi przeszła do Ministerstwa Zdrowia, a obecnie stoi na czele resortu. Ujawnione dane dotyczą jednak pieniędzy związanych z jej wcześniejszą funkcją. Z zestawienia wynika, że zasadnicze wynagrodzenie stanowiło mniej niż połowę całej kwoty 587 tys. zł. Znaczącą część stanowiły wynagrodzenie za cele zarządcze oraz odszkodowanie związane z zakazem konkurencji.
To rozróżnienie jest istotne, ponieważ określanie całych 587 294,72 zł jako „pensji” czy „zarobków za dwa lata” byłoby nieprecyzyjne. Suma obejmuje kilka różnych świadczeń i rozliczeń związanych z pełnieniem oraz zakończeniem funkcji prezesa.