Bank zabierze twoje oszczędności? Skandaliczny projekt ustawy w sejmie

2016-05-19 14:12

W środę odbyło się drugie czytanie ustawy, w myśl której kilkaset tysięcy Polaków będzie mogło stracić depozyty zgromadzone w banku zagrożonym bankructwem.

18 maja miało miejsce drugie czytanie rządowego projektu ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji. Zmiana ustawy z 1994 r. jest konieczna ze względu na unijną dyrektywę z 2014 r. (2014/49/UE) w sprawie systemów gwarancji depozytów (DGSD). W liczącym przeszło 1000 stron projekcie ustawy pojawiają się m.in. zapisy, zgodnie z którymi banki zagrożone bankructwem będą mogły przejąć depozyty swoich klientów.

Oszczędzających Polaków, którzy zgromadzili w depozytach ponad 100 tys. euro (ok. 438 tys. zł), powinna zainteresować dyrektywa BRRD (Bank Recovery and Resolution Directive). Przewiduje ona kilka stopni zapomogi dla banków zagrożonych bankructwem. Jednak depozyty powyżej 100 tys. euro w dalszym ciągu nie będą gwarantowane. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami sytuacja taka ma miejsce już teraz.

W pierwszej kolejności należności, które bank powinien wypłacić akcjonariuszom i wierzycielom, mają być zamienione na udziały. A więc to oni najwcześniej odczują problemy finansowe instytucji. Następnie zobowiązania banku względem przedsiębiorców oraz najbogatszych klientów będą mogły zostać umorzone. Depozyty, których wartość przekracza 100 tys. euro, w określonych sytuacjach ulegną wywłaszczeniu. Oznacza to, że nawet 400 tys. Polaków może z dnia na dzień stracić dorobek swojego życia.

Przeczytaj również: Co piąty pracownik banku może stracić pracę

Za przeprowadzenie przymusowej restrukturyzacji w Polsce odpowiedzialny będzie Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG). To on ma podejmować ostateczne decyzje w sprawie wywłaszczenia. Musi on współpracować w tym zakresie z Komisją Nadzoru Finansowego (KNF), Ministrem Finansów i Narodowym Bankiem Polskim.

- Po pierwsze, ustawa stanowi implementację dyrektywy unijnej, której wprowadzenie jest dla Polski obligatoryjne. – mówi serwisowi Superbiz Mariusz Mastalerz, dyrektor Biura Zarządu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. – Po drugie, ani w ustawie, ani w dyrektywie nie ma mowy o przejmowaniu depozytów przez banki. Możliwość umorzenia zobowiązań lub ich konwersji na kapitał, bo o tym mowa, jest wyłącznym uprawnieniem właściwego organu administracyjnego – w przypadku Polski będzie to Bankowy Fundusz Gwarancyjny – który podlega odpowiedniej kontroli. Depozyty mogą zostać umorzone lub skonwertowane pod warunkiem, że fundusze własne banku nie wystarczają na pokrycie jego strat lub jest to konieczne do odbudowy kapitałów. Należy też podkreślić, że depozyty do 100 tys. euro są w pełni bezpieczne, a nadwyżka ponad tę kwotę może zostać naruszona jedynie w wyjątkowej sytuacji, gdy inne zobowiązania zagrożonego podmiotu zostały już wykorzystane. Wynika to z tego, że ustawa wprowadza w hierarchii zaspokajania wierzytelności uprzywilejowanie dla depozytów – w kwocie stanowiącej nadwyżkę ponad 100 tys. euro – od osób fizycznych oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Po trzecie, decyzja o umorzeniu lub konwersji nigdy nie zapadnie automatycznie, ale tylko w sytuacji, gdy nie ma możliwości zastosowania innych narzędzi pozostających w gestii BFG, po uwzględnieniu wielu różnych czynników. Podsumowując przeciętny deponent znajduje się na samym końcu tego procesu i w nowym reżimie będzie chroniony lepiej niż ma to miejsce obecnie – dodaje Mariusz Mastalerz.

KNF straszy, że przewalutowanie kredytów we frankach może doprowadzić do bankructwa nawet sześć banków. A to nie koniec wielkich wydatków, na które szykują się instytucje finansowe. Muszą one także uwzględnić wypłaty odszkodowań dla klientów, którzy założyli polisolokaty na niekorzystnych warunkach. Co na to rząd? Zamierza zabezpieczyć budżet banków z oszczędności klientów.

Ustawa, która ma zmienić system gwarantowania depozytów, to próba dostosowania polskiego prawa do jednej z unijnych dyrektyw. Polska nie jest jedynym krajem, któremu przeprowadzenie zmiany w przepisach idzie jak po grudzie. Opór Komisji Europejskiej stawiają również: Czechy, Luksemburg, Holandia, Rumunia i Szwecja. Chociaż KE wniosła przeciwko nam sprawę do Trybunału Sprawiedliwości, to jednak do ostatecznych rozstrzygnięć w tej kwestii jeszcze nie doszło.

Może cię zaineresować: Wielkopolska SKOK ma problemy finansowe. KNF interweniuje

O tym, że nie tylko zagraniczne instytucje upadają, świadczą fakty. W tym roku już kilkukrotnie pisaliśmy o bankrutujących SKOK-ach. Do tego dochodzi SK bank, który ogłosił upadłość w zeszłym roku. W tym przypadku depozyty klientów stanowiły ponad połowę wszystkich aktywów banku.

Jak tłumaczył wiceminister finansów Wiesław Janczyk podczas pierwszego czytania, ustawa z założenia ma „zwiększyć bezpieczeństwo systemu bankowego". Czyżby rząd próbował zabezpieczyć się, żeby jak najmniej dokładać do ratowania bankrutujących instytucji finansowych?

- Należy podkreślić, że proces przymusowej restrukturyzacji rozpoczynany jest dopiero w momencie, kiedy dana instytucja zagrożona jest upadłością, a jego celem jest m.in. utrzymanie stabilności finansowej, ochrona środków powierzonych podmiotowi przez jego klientów oraz zapewnienie kontynuacji realizowanych przez instytucję funkcji krytycznych. W ramach samego procesu jedną z podstawowych zasad jest zasada niepogarszania sytuacji wierzycieli (no creditor worse off) – która oznacza, że wierzyciele nie mogą stracić więcej niż w przypadku upadłości danej instytucji, jednocześnie w sytuacji skutecznego przeprowadzenia przymusowej restrukturyzacji może okazać się że ich sytuacja będzie lepsza niż w przypadku zwykłej upadłości. Podczas przeprowadzania procesu przymusowej restrukturyzacji, Bankowy Fundusz Gwarancyjny, jako organ przymusowej restrukturyzacji, będzie mógł zdecydować o wyłączeniu z umorzenia lub konwersji w całości lub części zobowiązań, których umorzenie lub konwersja mogłaby zagrozić stabilności finansowej, poważnie zakłócić funkcjonowanie gospodarki, rynku finansowego lub sektora finansowego, w szczególności zobowiązania z tytułu depozytów osób fizycznych oraz małych i średnich przedsiębiorców. Taka decyzja będzie podejmowana przez BFG w odniesieniu do konkretnych przypadków – poinformował nasz serwis Wydział Obsługi Medialnej Ministerstwa Finansów.

Nowe przepisy są obecnie procedowane przez sejm. Polska nie może pozwolić sobie na dalszą opieszałość we wdrażaniu dyrektywy UE, ponieważ jeżeli przegramy z KE, będziemy musieli zapłacić karę za każdy dzień zwłoki z wprowadzeniem nowych przepisów.

Źródła: sejm.gov.pl, rekinfinansow.pl, money.pl, bfg.pl

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

Najnowsze