Bez nowej ustawy. Skąd podwyżka składki zdrowotnej o 37%?

Bez nowej ustawy i medialnego szumu, na przedsiębiorców czeka skokowy wzrost składki zdrowotnej o ponad 37%. To cichy koniec tymczasowej ulgi, który dla jednych oznacza wyższe koszty już teraz, a dla innych za miesiąc. Ta zmiana pogłębia kryzys najmniejszych firm w chwili, gdy rząd rezygnuje z obiecanej reformy.

Mężczyzna w błękitnej koszuli i krawacie liczy banknoty o nominałach 100 i 200 złotych, odzwierciedlając finansowe obciążenia przedsiębiorców. Informacje o rosnących składkach zdrowotnych znajdziesz na Super Biznes.

i

Mężczyzna w błękitnej koszuli i krawacie liczy banknoty o nominałach 100 i 200 złotych, odzwierciedlając finansowe obciążenia przedsiębiorców. Informacje o rosnących składkach zdrowotnych znajdziesz na Super Biznes.
  • Gwałtowny wzrost składki zdrowotnej o ponad 37% bezpośrednio zagraża płynności finansowej najmniejszych firm od stycznia 2026 roku
  • Dane ZUS ujawniają, że rosnące zadłużenie przedsiębiorców staje się kluczowym czynnikiem w zarządzaniu ryzykiem operacyjnym
  • Różne terminy wprowadzenia podwyżki wymagają natychmiastowego dostosowania strategii biznesowej w zależności od formy opodatkowania
  • Analiza decyzji rządowych potwierdza, że przedsiębiorcy nie mogą liczyć na obniżkę obciążeń, co wymusza rewizję modelu biznesowego pod kątem rentowności
  • Brak reform systemowych i wzrost kosztów stałych to obecnie główna bariera hamująca rozwój firmy i jej skalowanie na polskim rynku

Podwyżka bez nowej ustawy. Składka zdrowotna rośnie o ponad 37%

Przedsiębiorcy rozliczający się na zasadach ogólnych i karcie podatkowej stoją w obliczu gwałtownego wzrostu kosztów prowadzenia działalności. Od nowego roku minimalna miesięczna składka na ubezpieczenie zdrowotne rośnie o ponad 37%, z kwoty 314,96 zł do 432,54 zł. Ta zmiana nie jest wynikiem nowych regulacji, lecz konsekwencją wygaśnięcia tymczasowej ulgi, która w 2025 roku pozwalała obliczać składkę od niższej podstawy, stanowiącej 75% płacy minimalnej. Od stycznia 2026 roku podstawa ta wraca do pełnych 100% minimalnego wynagrodzenia, które wynosi 4 806 zł. W skali roku oznacza to dla przedsiębiorcy dodatkowy wydatek rzędu 1 410,96 zł. Najmocniej odczują to najmniejsze firmy, które płacą stałą, minimalną składkę, niezależnie od tego, czy w danym miesiącu wypracowały zysk, czy poniosły stratę.

Co istotne, nie wszyscy przedsiębiorcy odczują podwyżkę w tym samym momencie, a termin jej wprowadzenia zależy od wybranej formy opodatkowania. Osoby rozliczające się według skali podatkowej lub podatkiem liniowym zapłacą wyższą składkę dopiero za luty 2026 roku. Dla nich tak zwany rok składkowy trwa do końca stycznia, co oznacza, że za pierwszy miesiąc roku wciąż obowiązuje ich niższa podstawa wymiaru. W znacznie mniej korzystnej sytuacji znaleźli się przedsiębiorcy na karcie podatkowej, dla których wyższa składka stała się faktem już od 1 stycznia, bez żadnego okresu przejściowego. Z kolei firmy na ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych muszą uzbroić się w cierpliwość. Ostateczną wysokość ich obciążeń poznamy dopiero pod koniec stycznia, gdy Prezes Głównego Urzędu Statystycznego opublikuje dane o przeciętnym wynagrodzeniu za ostatni kwartał 2025 roku.

Rząd mówi "nie ma pieniędzy", a przedsiębiorcy toną w długach

Obecna podwyżka jest szczególnie bolesna, ponieważ zbiega się w czasie z porzuceniem planów głębokiej reformy systemu składkowego, na którą liczyło wielu przedsiębiorców. W maju 2025 roku Prezydent zawetował ustawę, która miała wprowadzić nowy model naliczania składki, oparty częściowo na stałej kwocie, a częściowo na procencie od dochodu. Jako powód weta wskazano brak odpowiednich konsultacji społecznych. W rezultacie przedsiębiorcy nie tylko nie doczekali się bardziej sprawiedliwego systemu, ale również stracili jedyną ulgę, jaka obowiązywała w 2025 roku. Mimo że według badań aż 57% przedsiębiorców popiera obniżenie składki, Minister Finansów Andrzej Domański jasno stwierdził, że w budżecie państwa „nie ma przestrzeni” na takie zmiany, tłumacząc to potrzebą wzmocnienia finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wzrost składki zdrowotnej to kolejny element dokładany do rosnącej presji finansowej, która zagraża stabilności najmniejszych polskich firm. Nie jest to problem abstrakcyjny, co potwierdzają twarde dane. Już w połowie 2025 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych informował, że ponad 625 tysięcy aktywnych przedsiębiorców miało zaległości w opłatach, a ich łączne zadłużenie przekroczyło 21 mld zł, rosnąc o 7,6% w skali roku. Te statystyki idą w parze z nastrojami w biznesie, gdzie rosnące koszty i obciążenia publiczno-prawne są wskazywane jako główne bariery rozwoju. Naturalną konsekwencją tej sytuacji może być dalszy wzrost liczby zamykanych działalności, co już sygnalizowały dane Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Tylko w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku wpłynęło ponad 143 tysiące wniosków o wykreślenie jednoosobowej firmy z rejestru.

KRUPA OSTRZEGA: RZĄD MOŻE PODWYŻSZYĆ PODATKI! | Express Biedrzyckiej
QUIZ PRL. Zima w czasach PRL. Pamiętasz Relaksy, Żbiki i zimę stulecia?
Pytanie 1 z 10
1.Buty Relaks były ocieplone:
Zima w PRL
Super Biznes SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki