- Stopa bezrobocia BAEL spadła do 3,2% w II kw. 2026, ale jest wyższa niż 2,8% odnotowane rok wcześniej.
- Mimo stabilnej stopy bezrobocia rejestrowanego (5,8% w lipcu 2026), liczba osób w urzędach pracy wzrosła do ponad 906 tys.
- Kluczowym sygnałem ostrzegawczym jest gwałtowny wzrost liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych – prawie 100 tys. w lipcu 2026.
- Pomimo tych niepokojących trendów, ogólna aktywność zawodowa i wskaźnik zatrudnienia w Polsce utrzymują się na stabilnym poziomie.
Ile wynosi stopa bezrobocia w Polsce w 2026 roku?
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował właśnie dwa zestawy danych, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się sprzeczne. Pierwszy to wyniki Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, czyli BAEL. To miara, którą ekonomiści cenią najbardziej, bo opiera się na ankietach i pokazuje, ile osób aktywnie szukało pracy, a nie tylko zarejestrowało się w urzędzie. Według najnowszych danych, stopa bezrobocia 2026 liczona metodą BAEL wyniosła w drugim kwartale 3,2 proc. To minimalnie lepszy wynik niż kwartał wcześniej, kiedy wynosiła 3,3 proc.
Jest tu jednak pewien haczyk. Choć w skali kwartału widać delikatną poprawę, to gdy porównamy obecną sytuację z tą sprzed roku, jest gorzej. W drugim kwartale 2025 roku bezrobocie BAEL wynosiło zaledwie 2,8 proc. To oznacza, że w ciągu roku przybyło osób bez pracy.
Drugi wskaźnik, ten podawany co miesiąc, to stopa bezrobocia rejestrowanego. Opiera się on na liczbie osób zapisanych w urzędach pracy. W lipcu 2026 roku wyniosła ona 5,8 proc. i nie zmieniła się w stosunku do czerwca. To wynik minimalnie lepszy od szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które spodziewało się 5,9 proc.
Dlaczego przybywa osób w rejestrach urzędów pracy?
Tu dochodzimy do tej mniej optymistycznej wiadomości, ukrytej w szczegółach raportu GUS. Mimo że procentowa stopa bezrobocia rejestrowanego stoi w miejscu, to w liczbach bezwzględnych sytuacja wygląda nieco inaczej. W lipcu w urzędach pracy zarejestrowanych było 906,4 tys. osób. To o prawie 5 tysięcy więcej niż miesiąc wcześniej, w czerwcu.
Skąd ten wzrost? Kluczowa jest liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Najnowsze dane GUS rynek pracy wskazują, że w lipcu w urzędach zarejestrowało się 99,7 tys. nowych bezrobotnych. To potężny skok w porównaniu do czerwca, kiedy takich osób było 83,8 tys. Oznacza to, że w ubiegłym miesiącu więcej ludzi straciło pracę lub zakończyło działalność i udało się po wsparcie do urzędu. Ten napływ nowych bezrobotnych został na razie zrównoważony przez osoby, które pracę znalazły, ale jest to sygnał ostrzegawczy dla gospodarki.
Aktywność zawodowa Polaków pozostaje stabilna
W całym tym obrazie jest też element stabilizacji. Analitycy GUS podali również dane dotyczące ogólnej aktywności zawodowej. Współczynnik aktywności zawodowej w drugim kwartale 2026 roku wyniósł 58,7 proc. – dokładnie tyle samo, co w poprzednim kwartale.
Podobnie wygląda sytuacja ze wskaźnikiem zatrudnienia, który pokazuje, jaki odsetek osób w wieku produkcyjnym ma pracę. Wyniósł on 56,8 proc., co również jest powtórzeniem wyniku z pierwszego kwartału. Oznacza to, że ogólna chęć Polaków do pracy i ich udział w rynku pracy nie zmieniają się, mimo pewnych zawirowań widocznych w statystykach bezrobocia w Polsce. Sytuacja na rynku pracy jest więc bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać, i pokazuje jednocześnie sygnały poprawy, jak i pewne powody do niepokoju.