Bezrobocie w Polsce spada, ale w urzędach przybywa bezrobotnych. Nie idą tam po pracę

Stopa bezrobocia w Polsce spadła w czerwcu do 5,8 proc. – podało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To dobra wiadomość, ale dane o bezrobociu pokazują też zaskakujący trend. Okazuje się, że znalezienie pracy nie zawsze jest głównym celem wizyty w urzędzie.

Budynek z zielonym napisem Powiatowy Urząd Pracy. O tym, po co Polacy idą do urzędu, przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Karolina Stępień Budynek Powiatowego Urzędu Pracy w Głogowie z zielonym napisem i herbem na beżowej fasadzie, otoczony trawnikiem i nagimi drzewami. Odnosi się do artykułu o wzroście bezrobocia w Polsce, o czym przeczytasz na Super Biznes.
  • W czerwcu 2026 stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce spadła do 5,8%, o 0,1 p.p. niżej niż w maju, co oznacza 902,7 tys. osób bez pracy.
  • Aż 41,4% osób rejestruje się w urzędach pracy głównie dla ubezpieczenia zdrowotnego, a nie tylko w celu znalezienia zatrudnienia, co jest zaskakującą motywacją.
  • Rynek pracy w Polsce charakteryzują ogromne kontrasty, od 1,4% bezrobocia w powiecie poznańskim do 22,4% w powiecie szydłowieckim, co pokazuje duże dysproporcje regionalne.
  • Polska, z bezrobociem 3,1% wg Eurostatu, jest w czołówce UE, a pracodawcy wciąż poszukują rąk do pracy, zgłaszając 34 tys. wolnych miejsc.

Jakie są najnowsze dane o bezrobociu w Polsce?

Według wstępnych szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, stopa bezrobocia rejestrowanego w czerwcu 2026 roku wyniosła 5,8 proc. To oznacza, że wskaźnik ten był o 0,1 punktu procentowego niższy niż w maju. W praktyce przełożyło się to na spadek liczby osób zarejestrowanych w urzędach pracy o 13,2 tys. w ciągu miesiąca. Na koniec czerwca w rejestrach figurowało łącznie 902,7 tys. bezrobotnych.

Co ciekawe, w czerwcu do urzędów zgłosiło się nieco więcej nowych osób niż miesiąc wcześniej – dokładnie 82,6 tys. To o 1,2 proc. więcej niż w maju. Jednak gdy spojrzymy na dane w ujęciu rocznym, widać poprawę. W porównaniu do czerwca 2025 roku liczba nowych rejestracji spadła o 3,2 proc. To sygnał, że sytuacja na rynku pracy, choć powoli, to jednak stabilnie się poprawia.

Po co Polacy idą do urzędu pracy? Odpowiedź zaskakuje 

Mogłoby się wydawać, że odpowiedź jest oczywista: żeby znaleźć pracę. Dane resortu pokazują jednak, że motywacje są bardziej złożone i dla wielu osób priorytetem jest coś zupełnie innego. Okazuje się, że najczęstszym powodem rejestracji jest chęć uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego – wskazało na to aż 41,4 proc. ankietowanych. Dopiero na drugim miejscu znalazła się chęć uzyskania pomocy w znalezieniu zatrudnienia, którą zadeklarowało 39,5 proc. osób.

Kim są nowi bezrobotni? Analiza danych pokazuje, że najczęściej pracę tracą osoby zatrudnione w przetwórstwie przemysłowym (13,7 proc. rejestrujących się) oraz w handlu (13,2 proc.). Jeśli chodzi o konkretne zawody, to najliczniejszą grupę wśród osób zgłaszających się do urzędów stanowili sprzedawcy (7,6 proc.).

Gdzie w Polsce jest najwyższe bezrobocie?

Polska pod względem zatrudnienia wciąż jest krajem ogromnych kontrastów. Oficjalne dane nie pozostawiają złudzeń – różnice między poszczególnymi regionami są gigantyczne. Terytorialnie rynek pracy w Polsce jest mocno podzielony – stopa bezrobocia wahała się od 3,7 proc. w województwie wielkopolskim do 9,2 proc. w warmińsko-mazurskim. To przepaść, która pokazuje, jak nierównomiernie rozwija się kraj.

Schodząc na poziom lokalny, widzimy jeszcze większe dysproporcje. Najlepsza sytuacja panuje w powiecie poznańskim, gdzie bezrobocie wynosi zaledwie 1,4 proc. Niewiele gorzej jest w samych miastach – w Poznaniu i Warszawie wskaźnik ten sięga 1,6 proc. Na drugim biegunie znajdują się jednak powiaty, gdzie znalezienie pracy graniczy z cudem. Rekordzistą jest powiat szydłowiecki z bezrobociem na poziomie 22,4 proc. oraz powiat brzozowski, gdzie pracy nie ma 19,0 proc. mieszkańców.

Jakie są prognozy dla rynku pracy w Polsce?

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z optymizmem patrzy w przyszłość, wskazując na korzystne prognozy wzrostu gospodarczego. To powinno sprzyjać dalszej poprawie na rynku pracy. Jednocześnie resort nie ukrywa, że na horyzoncie widać poważne zagrożenia. Resort zwraca jednak uwagę na czynniki ryzyka, które mogą negatywnie wpłynąć na rynek pracy w Polsce, takie jak znaczące ograniczenie finansowania programów aktywizacyjnych z Funduszu Pracy. Do tego dochodzą czynniki globalne, jak przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie i wciąż wysokie ceny surowców energetycznych.

Mimo tych ryzyk pracodawcy wciąż szukają rąk do pracy. W czerwcu zgłosili do urzędów 34 tys. wolnych miejsc, co jest wynikiem o 3,3 proc. lepszym niż rok wcześniej. Najczęściej poszukiwani są pracownicy biurowi, sprzedawcy, robotnicy budowlani i pracownicy produkcji. Warto też pamiętać, że na tle Unii Europejskiej wypadamy bardzo dobrze. Według metodologii Eurostatu, w maju 2026 roku stopa bezrobocia w Polsce wyniosła zaledwie 3,1 proc., co plasuje nas w ścisłej czołówce krajów z najniższym bezrobociem we Wspólnocie.

PRACOWNICY SZPITALA UNIKAJĄ ODPOWIEDZI
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki