Spis treści
Ceny ropy naftowej w górę
Na światowych rynkach zrobiło się gorąco. Cena ropy naftowej skoczyła do najwyższego poziomu od połowy czerwca, a eksperci nie mają wątpliwości – za wzrostami stoi coraz bardziej napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie.
W centrum wydarzeń znalazły się Stany Zjednoczone i Iran.
Ropa najdroższa od tygodni
W poniedziałek baryłka amerykańskiej ropy WTI kosztowała ponad 84 dolary, natomiast ropa Brent przekroczyła poziom 90 dolarów za baryłkę. To najwyższa cena od ponad miesiąca.
Inwestorzy obawiają się, że konflikt na Bliskim Wschodzie może jeszcze bardziej zaburzyć dostawy surowca. A to zwykle oznacza jedno – wyższe ceny paliw na świecie.
USA i Iran coraz bliżej otwartego konfliktu
Sytuacja między Waszyngtonem a Teheranem staje się coraz bardziej napięta. Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię ataków na cele wojskowe w Iranie. Uderzenia objęły m.in. centra dowodzenia, systemy obrony przeciwlotniczej, wyrzutnie rakiet i dronów oraz infrastrukturę komunikacyjną.
Iran odpowiedział ostrzałem „wrogich celów”, a amerykańska ambasada w Bahrajnie ostrzegła swoich obywateli przed możliwymi kolejnymi atakami.
Według amerykańskich mediów oba kraje znalazły się niebezpiecznie blisko pełnoskalowego konfliktu.
Kluczowa cieśnina pod presją
Ogromne obawy budzi także sytuacja w cieśninie Ormuz. To jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie. Przez ten wąski przesmyk przepływa znaczna część globalnych dostaw surowca.
Irańskie służby poinformowały o kolejnych incydentach z udziałem statków handlowych. Część jednostek została zatrzymana, inne zrezygnowały z przepłynięcia trasą uznaną za niebezpieczną.
Każde zakłócenie ruchu w tym rejonie natychmiast wywołuje nerwowość na rynku paliw.
Atak na ważny obiekt w Kuwejcie
Niepokój wzbudził również kolejny atak na strategiczny kompleks energetyczny w Kuwejcie. W wyniku uderzenia wybuchł pożar, który uszkodził urządzenia odpowiedzialne za produkcję energii.
To szczególnie groźna sytuacja, ponieważ aż 90 proc. wody pitnej w Kuwejcie pochodzi z instalacji odsalających wodę morską. Władze kraju uruchomiły specjalne procedury, aby utrzymać stabilne dostawy energii i wody.
Kierowcy mają powody do obaw
Analitycy rynku energii ostrzegają, że dalsza eskalacja konfliktu może jeszcze mocniej podbić ceny ropy. Szczególnie niebezpieczny byłby atak na infrastrukturę naftową w regionie lub skuteczne blokowanie szlaków transportowych przez wspieranych przez Iran rebeliantów Huti.
Historia pokazuje, że takie zagrożenie jest realne. Już kilka lat temu ataki na saudyjskie instalacje naftowe doprowadziły do gwałtownego spadku wydobycia i wywołały szok na rynku.
Na razie inwestorzy z niepokojem śledzą wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Jeśli napięcie nie opadnie, wzrost cen ropy może szybko przełożyć się na wyższe rachunki za tankowanie także w Polsce.