- Kiedy dokładnie trafią pieniądze z bonu ciepłowniczego i jak sprawdzić swój status?
- Ile wynosi bon w zależności od ceny ciepła i dochodu – tabela z konkretnymi kwotami
- Dlaczego mieszkańcy Warszawy, Poznania i Radomia mogą nie dostać ani złotówki
- Co rząd planuje zmienić w przepisach i kiedy ruszą wnioski o drugą transzę?
Spis treści
- Bon ciepłowniczy – kiedy wypłata i kto może liczyć na pieniądze?
- Ile wynosi bon ciepłowniczy? Stawki zależą od ceny ciepła
- Duże miasta wykluczone z bonu ciepłowniczego – ekspert ujawnia systemową wadę
- Rząd szykuje zmiany w bonie ciepłowniczym – kto może zyskać?
- Wnioski o drugą transzę bonu ciepłowniczego – wyższe kwoty wsparcia
Bon ciepłowniczy – kiedy wypłata i kto może liczyć na pieniądze?
Bon ciepłowniczy to świadczenie wprowadzone przez rząd w 2025 roku, mające złagodzić skutki rosnących cen ciepła sieciowego, czyli dostarczanego przez ciepłownie. Wnioski o pierwszą transzę można było składać do 15 grudnia 2025 r. Gminy rozpoczęły wypłaty w styczniu 2026 r. Ostateczny termin przekazania środków uprawnionym gospodarstwom domowym upływa 31 marca 2026 r.
Aby otrzymać świadczenie, trzeba było spełnić dwa podstawowe warunki: kryterium dochodowe oraz próg cenowy ciepła – jednoskładnikowa cena ciepła musiała wynosić co najmniej 170 zł/GJ netto.
Ile wynosi bon ciepłowniczy? Stawki zależą od ceny ciepła
Wysokość bonu ciepłowniczego za 2025 rok uzależniona jest od tego, ile płacisz za ciepło sieciowe. Obowiązują trzy progi:
- 170–200 zł/GJ netto → bon wynosi 500 zł
- 200–230 zł/GJ netto → bon wynosi 1000 zł
- powyżej 230 zł/GJ netto → bon wynosi 1750 zł
Drugi warunek to dochód. Pełna kwota bonu przysługuje, gdy miesięczny dochód nie przekracza:
- 3272,69 zł – dla osoby samotnej
- 2454,52 zł na osobę – w gospodarstwie wieloosobowym
Gdy dochód jest wyższy, świadczenie jest obniżane zgodnie z zasadą „złotówka za złotówkę”.
i
i
Duże miasta wykluczone z bonu ciepłowniczego – ekspert ujawnia systemową wadę
Tu tkwi największy problem programu. W wielu dużych miastach – m.in. w Warszawie, Poznaniu i Radomiu – cena ciepła sieciowego jest niższa niż 170 zł/GJ. Oznacza to, że nawet osoby o bardzo niskich dochodach mieszkające w tych miejscowościach nie dostaną ani złotówki pomocy.
Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości, w rozmowie z „Faktem” wprost wskazał na systemową wadę bonu ciepłowniczego:
— Konstrukcja bonu wyklucza znaczną część mieszkańców dużych miast, których ceny ciepła – choć rosną – nie przekraczają ustawowego progu. Wiele gospodarstw obciążonych podwyżkami rachunków nie spełni formalnych warunków i nie otrzyma żadnego wsparcia, nawet jeśli realnie odczuwają presję kosztową.
Ekspert dodał, że w skrajnych przypadkach pomoc obejmie jedynie część mniejszych lub mniej efektywnych systemów ciepłowniczych, podczas gdy najbardziej zaludnione obszary kraju pozostaną poza mechanizmem.
Rząd szykuje zmiany w bonie ciepłowniczym – kto może zyskać?
W Ministerstwie Energii trwają prace nad zmianami w programie. Wiceminister energii Konrad Wojnarowski, odpowiadając na interpelację poselską, poinformował, że „minister energii na bieżąco monitoruje funkcjonowanie świadczenia” i prowadzone są „prace analityczne w zakresie możliwości zmian legislacyjnych w kierunku rozszerzenia katalogu beneficjentów”. To dobra wiadomość dla tych, którzy dziś są wykluczeni z programu. Szczegółów jednak na razie nie podano.
Wnioski o drugą transzę bonu ciepłowniczego – wyższe kwoty wsparcia
Jeszcze w tym roku będzie można złożyć wniosek o drugą transzę bonu. Wnioski przyjmowane będą od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 r. Kwoty wsparcia w drugiej transzy będą znacząco wyższe:
- 170–200 zł/GJ netto → 1000 zł
- 200–230 zł/GJ netto → 2000 zł
- powyżej 230 zł/GJ netto → 3500 zł
Warto już teraz sprawdzić, jaka jest cena ciepła u swojego dostawcy i przygotować dokumenty dochodowe.