Nalot na biura Lidla. Ujawniono zmowę, która mogła blokować podwyżki

2026-05-27 9:47

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w asyście policji, wkroczył do centrali znanej sieci handlowej i jej partnerów. Urzędnicy podejrzewają istnienie nielegalnego układu, który mógł uniemożliwiać kierowcom znalezienie lepszej pracy i wyższych zarobków.

Ręka w granatowym garniturze dotykająca stosu dokumentów opatrzonych napisem „NOTATKI SŁUŻBOWE” na drewnianym biurku. Symbolika działań UOKiK i policji w sprawie zmowy Lidla oraz firm transportowych. Więcej na Super Biznes.

i

Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Ręka w granatowym garniturze dotykająca stosu dokumentów opatrzonych napisem „NOTATKI SŁUŻBOWE” na drewnianym biurku. Symbolika działań UOKiK i policji w sprawie zmowy Lidla oraz firm transportowych. Więcej na Super Biznes.
  • Kontekst sytuacji: Pracownicy UOKiK wraz z policją przeprowadzili przeszukania w biurach Lidla oraz czterech firm transportowych.
  • Kluczowe ustalenia: Postępowanie dotyczy podejrzenia zmowy na rynku pracy, która miała na celu uniemożliwienie kierowcom swobodnej zmiany pracodawcy.
  • Co to oznacza dla pracowników? Dowiedz się, w jaki sposób sieć handlowa mogła być centralnym elementem układu, który zamrażał pensje i pogarszał warunki zatrudnienia.

UOKiK z policją w siedzibie Lidla

To akcja na ogromną skalę, która może wstrząsnąć rynkiem pracy w branży transportowej. We wtorkowy poranek pracownicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w asyście funkcjonariuszy policji, weszli do biur centrali Lidla oraz czterech współpracujących z siecią firm przewozowych. Przeszukania objęły m.in. siedziby Omega Pilzno, spółek z grupy Van Group, Firmy Transportowo-Spedycyjnej Zbigniew Ratajczak oraz Dar-Pol Dariusz Kulesza. Celem było zebranie dowodów w sprawie podejrzenia o nielegalną zmowę.

Na czym miał polegać ten układ? Według wstępnych ustaleń urzędu, przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla mogli zawrzeć między sobą ciche porozumienie. Jego głównym założeniem było wzajemne niepodkradanie sobie pracowników, a konkretnie – kierowców. W praktyce oznaczało to, że kierowca zatrudniony w jednej z tych firm, chcąc zmienić pracę na lepiej płatną u innego przewoźnika z tej samej puli, napotykał niewidzialną ścianę.

Jaką rolę w zmowie mógł odegrać Lidl?

UOKiK podejrzewa, że sieć handlowa mogła być nie tylko biernym uczestnikiem, ale wręcz kluczowym elementem całego mechanizmu. To właśnie Lidl mógł stać na straży nielegalnych ustaleń, upewniając się, że żaden z przewoźników się nie wyłamie. Jednym z narzędzi egzekwowania zmowy mogło być blokowanie wjazdu na teren centrów dystrybucyjnych kierowcom, którzy odważyli się zmienić pracodawcę wbrew ustaleniom. Taka „czarna lista” skutecznie zniechęcałaby do szukania lepszych warunków. Podejrzenia dotyczą również zakazu przejmowania mniejszych podwykonawców przez większe firmy transportowe, co dodatkowo cementowało układ.

Skutki takiej praktyki są dla pracowników druzgocące. Jak podkreśla prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, tego typu zmowy bezpośrednio uderzają w ich interesy.

– Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie - są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń. Podczas przeszukań w siedzibach Lidla i firm przewozowych zebraliśmy materiał dowodowy, który obecnie analizujemy – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zarobki w Lidlu zaskakują

Co dalej ze sprawą? Grożą milionowe kary

Na razie postępowanie wyjaśniające toczy się w sprawie, a nie przeciwko konkretnym firmom. Oznacza to, że UOKiK analizuje zebrany materiał dowodowy. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, prezes Urzędu postawi zarzuty konkretnym podmiotom. A kary mogą być dotkliwe. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi sankcja finansowa do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy. Menedżerom bezpośrednio odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi z kolei kara sięgająca nawet 2 milionów złotych.

UOKiK przypomina, że istnieje możliwość złagodzenia kary dla uczestników zmowy, którzy zdecydują się na współpracę w ramach programu „leniency”. Jeśli posiadasz informacje o podobnych praktykach ograniczających konkurencję, możesz je anonimowo zgłosić za pośrednictwem specjalnej platformy dla sygnalistów dostępnej na stronie urzędu. Każdy taki sygnał ma znaczenie w walce z nieuczciwymi praktykami na rynku.

QUIZ. Wojna Biedronki z Lidlem. Tylko naprawdę wierny klient zgarnie 10 punktów!
Pytanie 1 z 10
Kto jest właścicielem Biedronki (firma, nie człowiek)?
Porównaliśmy ceny Lidlu w Polsce i Holandii. Cena pomidorów to przegięcie!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki