- Ceny paliw na środę 27 maja pozostają stabilne — benzyna 95 kosztuje maksymalnie 6,42 zł za litr (tyle samo co we wtorek), benzyna 98 to 6,96 zł, a olej napędowy 6,75 zł
- Do 31 maja obowiązuje obniżka VAT z 23% na 8% oraz redukcja akcyzy, co wpływa na finalne ceny stacjach paliw
- Po 31 maja VAT wróci do normalnej stawki, co przełoży się na wzrost cen paliw
Ceny paliw na środę 27 maja 2026 roku. Ile dziś kosztuje benzyna i diesel?
Na razie kierowcy mogą odetchnąć. Ceny paliw na środę nie ulegają zmianie w stosunku do wtorku. W środę 27 maja litr benzyny 95 kosztuje maksymalnie 6,42 zł, benzyna 98 to 6,96 zł za litr, a olej napędowy to 6,75 zł. To oznacza, że koszty tankowania pozostają na tym samym poziomie przez kolejny dzień.
Dla porównania: gdy system maksymalnych cen paliw wprowadzono 31 marca, sytuacja wyglądała inaczej. Wtedy benzyna 95 kosztowała maksymalnie 6,16 zł, benzyna 98 to 6,76 zł, a olej napędowy aż 7,60 zł za litr. To pokazuje, że dzisiejsza stabilizacja przychodzi po tygodniach wahań, ale nie oznacza spadku cen — raczej zatrzymanie wzrostu.
Ta względna spokój na stacjach benzynowych to zasługa mechanizmów wprowadzonych przez rząd. Ministerstwo Energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie ze wskazaniem maksymalnych cen paliw. Nowe stawki obowiązują od dnia następującego po publikacji w Monitorze Polskim. To oznacza, że jutrzejsze ceny (czwartek 28 maja) zostaną ogłoszone właśnie dzisiaj, w środę.
Jak się oblicza maksymalną cenę paliwa w Polsce?
System maksymalnych cen paliw może wydawać się skomplikowany, ale jego zasada jest prosta. Maksymalna cena obliczana jest według określonej formuły, którą każdego dnia przelicza Ministerstwo Energii. Składa się ona z kilku elementów, które bezpośrednio wpływają na to, ile zapłacisz na każdej stacji.
Podstawą jest średnia cena hurtowa paliw na rynku krajowym. Do tej kwoty dodawane są: akcyza (podatek akcyzowy na paliwo), opłata paliwowa (dodatkowy podatek celowy), marża sprzedażowa w wysokości 0,30 zł za litr (to są zarobki stacji benzynowej) oraz podatek VAT. Każdy z tych elementów jest obliczany precyzyjnie, a zmiana któregokolwiek z nich — nawet o kilka groszy — przełożą się na zmianę ceny na pompie.
To właśnie dlatego ceny mogą się zmieniać codziennie, czasem kilka razy na tydzień. Kierowcy często nie zdają sobie sprawy, że gdy rośnie cena hurtowa paliwa na rynku światowym, natychmiast wpływa to na maksymalną cenę obowiązującą na stacjach w Polsce. Odwrotnie — gdy ceny spadają, również spada maksymalna stawka.
Do kiedy będą obniżki VAT i akcyzy? Co się zmieni po 31 maja?
To jest kluczowe pytanie dla każdego kierowcy. Odpowiedź brzmi: do 31 maja obowiązuje rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 procent. To ogromna różnica — podatek jest zmniejszony prawie trzykrotnie. Jednocześnie obowiązuje rozporządzenie obniżające akcyzę: o 29 groszy za litr benzyny i 28 groszy za litr oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską.
Łącznie — zarówno obniżka VAT jak i akcyzy — to są dziesiątki groszy na każdym litrze, które pozostają w kieszeni kierowcy. To może nie brzmieć spektakularnie, ale na tankowaniu na pełny zbiornik robi się różnica rzędu kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Problem w tym, że ta ulga jest czasowa. Za cztery dni — 31 maja — rozporządzenia tracą ważność. Od 1 czerwca VAT na paliwo wraca na normalną stawkę 23 procent, a akcyza powraca do poziomów sprzed czasowych obniżek. To oznacza jedną rzecz: ceny paliw wzrosną.
O ile dokładnie? To trudno przewidzieć, bo ceny zależą od wielu czynników — kursu walut, sytuacji na rynku międzynarodowym, wahań cen hurtowych. Ale wszelkie prognozy sugerują wzrost co najmniej o kilka groszy za litr. Dla osoby tankującej pełny zbiornik (50-60 litrów) to może oznaczać wzrost rachunku o 5-15 złotych, czasem więcej.
Tego nie da się uniknąć — to decyzja polityczna, a nie zmiana warunków rynkowych. Rząd wprowadził czasowe ulgi, aby zmniejszyć presję inflacyjną i wesprzeć kierowców w trudnym okresie. Ale te ulgi miały termin, i ten termin kończy się w ostatni dzień maja.
Gdzie szukać cen i jak są egzekwowane maksymalne stawki?
Ceny maksymalne na każdy dzień publikuje Minister Energii w Monitorze Polskim. Następne obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w środę i określi ceny obowiązujące w czwartek. Ten proces powtarza się każdego dnia roboczego — nowe ceny każdy dzień, nowe obwieszczenie codziennie.
Jeśli cena maksymalna ogłaszana jest przed dniami wolnymi od pracy lub świętami, stawka obowiązuje do najbliższego dnia roboczego włącznie. To oznacza, że jeśli dzisiaj (środa) ogłoszę ceny na piątek i weekend, te ceny będą obowiązujące od piątku do poniedziałku.
Sprzedaż paliwa powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł. To nie jest groźba — to konkretna konsekwencja prawna. Stacje benzynowe wiedzą, że nadzór sprawuje Krajowa Administracja Skarbowa (KAS), która prowadzi kontrole na stacjach i weryfikuje, czy ceny na wyświetlaczach zgadzają się z maksymalnymi stawkami. Jeśli nie — grozi kara.
Polecany artykuł:
