- Liczba mieszkań kupionych przez cudzoziemców w Polsce wzrosła pięciokrotnie w ciągu dekady, osiągając ponad 17,7 tys. w 2025 roku.
- Ukraińcy kupili w 2025 roku prawie 9,3 tys. mieszkań – więcej niż wszystkie pozostałe 115 narodowości łącznie, a Białorusini odnotowali siedmiokrotny wzrost transakcji od 2019 r.
- Polski rynek nieruchomości przyciąga coraz częściej osoby osiedlające się tu na stałe w celach pracy i nauki, a nie anonimowy kapitał inwestycyjny.
- Rośnie liczba nabywców z Indii, Turcji i Czech, podczas gdy popyt ze strony obywateli krajów Europy Zachodniej, szczególnie Niemiec, systematycznie maleje.
Rekordowa sprzedaż mieszkań dla cudzoziemców. Kto dominuje na rynku?
Liczby nie kłamią – w ciągu ostatniej dekady zainteresowanie polskimi nieruchomościami wśród obcokrajowców wzrosło aż pięciokrotnie. W 2015 roku kupili oni zaledwie 3,8 tys. lokali, podczas gdy najnowsze dane pokazują zupełnie inny obraz. Według raportu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), w 2023 roku cudzoziemcy kupili w Polsce ponad 17,7 tys. mieszkań. To o 2 proc. więcej niż rok wcześniej i kolejny dowód na to, jak bardzo zmienił się nasz rynek.
Kto kupuje najchętniej? Bezapelacyjnie obywatele Ukrainy. W ubiegłym roku stali się oni właścicielami prawie 9,3 tys. mieszkań o łącznej powierzchni ponad 548 tys. mkw. To więcej niż suma zakupów dokonanych przez obywateli wszystkich pozostałych 115 krajów ujętych w ministerialnym zestawieniu. Na drugim miejscu umocnili się Białorusini, którzy nabyli ponad 2,7 tys. lokali.
Jak zauważa ekspert portalu GetHome.pl, Marek Wielgo, zmienił się też charakter tych inwestycji.
Jeszcze kilkanaście lat temu polski rynek mieszkaniowy przyciągał przede wszystkim kapitał, często anonimowy, nastawiony na szybki zysk i równie szybkie wyjście z inwestycji. Dziś Polska przyciąga głównie ludzi, którzy przyjeżdżają tu pracować, studiować, zakładać firmy i z czasem zapuszczać korzenie – powiedział Marek Wielgo w rozmowie z „Pulsem Biznesu”.
Dlaczego Ukraińcy i Białorusini inwestują w polskie nieruchomości?
Za rosnącym popytem ze strony naszych wschodnich sąsiadów stoją przede wszystkim dramatyczne wydarzenia geopolityczne. Prawdziwą siłą napędową na rynku są jednak nasi wschodni sąsiedzi, a Ukraińcy kupują mieszkania w Polsce na niespotykaną dotąd skalę. Gwałtowny wzrost zainteresowania z ich strony jest widoczny od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Uchodźcy, szukając w Polsce bezpieczeństwa i stabilizacji, decydują się na zakup nieruchomości jako sposobu na budowanie nowego życia.
Podobne, choć nieco inne, motywacje kierują Białorusinami. W ich przypadku głównym impulsem do migracji i inwestowania w Polsce jest represyjna sytuacja polityczna w kraju. Porównując dane, widać to bardzo wyraźnie – od 2019 roku liczba mieszkań kupowanych przez obywateli Białorusi wzrosła ponad siedmiokrotnie.
Co ciekawe, w tym samym czasie systematycznie spada zainteresowanie polskimi lokalami ze strony obywateli państw Europy Zachodniej. Choć Niemcy, Francuzi czy Brytyjczycy wciąż znajdują się w czołówce, ich udział w rynku maleje. Szczególnie widać to na przykładzie Niemców. W 2022 roku kupili oni nieruchomości o łącznej powierzchni ponad 75 tys. mkw., podczas gdy rok później było to już niespełna 44 tys. mkw. To pokazuje, że rynek nieruchomości w Polsce staje się miejscem do osiedlania się dla migrantów ze Wschodu, a nie tylko polem do inwestycji dla zachodniego kapitału.