Spis treści
Laurki i albumy ze zdjęciami odchodzą do lamusa?
Przez lata zakończenie roku szkolnego kojarzyło się z bukietem kwiatów, pamiątkowym albumem lub książką z dedykacją od uczniów. Koszt takich prezentów zwykle nie przekraczał kilkudziesięciu złotych.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W wielu szkołach standardem stały się eleganckie zestawy prezentowe, karty podarunkowe, markowe kosmetyki czy kosztowne vouchery.
Rodzice przyznają, że składki na upominki coraz częściej sięgają kilkuset złotych, a w niektórych przypadkach wartość prezentu przekracza nawet tysiąc złotych.
SPA, biżuteria i wycieczki dla nauczycieli
W mediach społecznościowych toczą się dyskusje o prezentach wręczanych pedagogom. Internauci opisują sytuacje, w których klasy zbierały pieniądze na bony do luksusowych salonów SPA, markową biżuterię czy drogie gadżety elektroniczne.
Pojawiają się nawet pytania o finansowanie wycieczek lub wyjątkowo kosztownych voucherów.
Takie pomysły budzą jednak coraz więcej kontrowersji. Wielu rodziców uważa, że podarki zaczynają przypominać wyścig zbrojeń, a presja związana ze składkami staje się coraz większa.
Prawnicy ostrzegają. Mogą pojawić się problemy
Eksperci zwracają uwagę, że drogie prezenty nie zawsze są niewinnym gestem wdzięczności.
Zdaniem prawników kosztowne upominki mogą zostać uznane za korzyść majątkową. Szczególnie że nauczyciele są osobami pełniącymi funkcje publiczne.
Pojawiają się również kwestie podatkowe. Fiskus twierdzi, że drogie prezenty to darowizna, która w określonych sytuacjach może wymagać zgłoszenia.
Rodzice coraz częściej zastanawiają się więc, czy wręczanie kosztownych prezentów nie niesie za sobą niepotrzebnego ryzyka.
Szkoły zaczynają mówić „stop”
Na szczęście coś się zaczyna zmienić w tej kwestii. Coraz więcej placówek decyduje się na wprowadzenie zasad ograniczających przyjmowanie prezentów od rodziców i uczniów.
Powód jest prosty. Dyrektorzy chcą uniknąć podejrzeń o faworyzowanie uczniów, wywieranie wpływu na nauczycieli czy niepotrzebne konflikty wśród rodziców.
W wielu szkołach przypomina się, że najważniejsza jest pamięć i szacunek, a nie wartość wręczanego upominku.
Najlepszy prezent? Czasem wystarczy jedno słowo
Specjaliści od etyki podkreślają, że nauczyciele najbardziej cenią szczere podziękowania od uczniów i rodziców.
Ręcznie przygotowana kartka, wspólne zdjęcie klasy czy kilka ciepłych słów często mają większą wartość niż kosztowny voucher lub markowy prezent.
Dlatego coraz częściej pojawia się pytanie: czy naprawdę trzeba wydawać setki złotych, by podziękować nauczycielowi za cały rok pracy? Wielu rodziców odpowiada krótko i zdecydowanie, że "nie".
Polecany artykuł:
