Europa obudziła się z ręką w zbiorniku. Magazyny gazu są puste, ceny pójdą w górę

2026-09-04 10:46

Niskie zapasy gazu w Unii Europejskiej windują ceny przed zimą. To już teraz przekłada się na polski rynek, gdzie ceny prądu z dostawą wzrosły o 20 procent. To z kolei budzi obawy o powrót wyższej inflacji i kolejne podwyżki stóp procentowych.

Gaz
Autor: Pixabay.com
  • Najniższe od 15 lat zapasy gazu w magazynach Unii Europejskiej.
  • Wzrost cen gazu przekładający się na wyższe o 20% ceny prądu w Polsce.
  • Ryzyko powrotu wyższej inflacji i możliwych podwyżek stóp procentowych.
  • Nadzieja na uspokojenie sytuacji po ewentualnym końcu wojny w Iranie.

Puste magazyny gazu w Europie. Dlaczego jest tak źle?

Zbliża się jesień, a magazyny gazu w całej Unii Europejskiej są zapełnione średnio w 65 procentach. To brzmi dramatycznie, dopóki nie spojrzymy na dane z poprzednich lat. Rok temu, o tej samej porze było to 78 proc., a średnia z ostatniej dekady to aż 82 proc. Mamy do czynienia z najniższym poziomem zapasów od 15 lat. Najgorzej jest w Niemczech, gdzie magazyny świecą pustkami – ich zapełnienie nie przekracza nawet połowy.

Skąd ten problem? To efekt kilku czynników. Po pierwsze, wiele firm energetycznych, zwłaszcza niemieckich, grało na czas. Wszyscy liczyli, że trwająca od miesięcy wojna w Iranie wreszcie się zakończy, a dostawy taniego gazu z Kataru zostaną wznowione. Czekano z zakupami tak długo, aż zrobiło się za późno. Do tego doszła długa i mroźna zima 2025-26, która mocno uszczupliła rezerwy, a po niej nadeszło wyjątkowo upalne lato, zwiększające zużycie prądu na klimatyzację.

Teraz Europa obudziła się z ręką w... zbiorniku. Musi w pośpiechu uzupełniać braki, walcząc o dostawy skroplonego gazu LNG z resztą świata, głównie z Azją. Rosnące już teraz ceny to właśnie bezpośredni efekt tej desperackiej walki o surowiec przed nadchodzącą zimą. Unijny wymóg zakłada, że do 1 grudnia magazyny powinny być pełne w 90 proc., co w obecnym tempie wydaje się bardzo trudne do osiągnięcia.

Komisja Europejska, ustami komisarz do spraw energii Kadri Simson, próbuje uspokajać nastroje. Urzędnicy w Brukseli wskazują, że choć procentowo zapasy wyglądają słabo, to dzięki rozbudowie infrastruktury w ostatnich latach, bezwzględna ilość zmagazynowanego gazu jest większa niż w niektórych poprzednich latach kryzysowych. Rynek zdaje się jednak nie słuchać tych zapewnień, a nerwową atmosferę najlepiej widać właśnie po rosnących cenach.

Jak wysokie ceny gazu wpłyną na rachunki za prąd w Polsce?

Choć mogłoby się wydawać, że problemy z niemieckimi magazynami gazu to nie nasza sprawa – w końcu polskie są zapełnione niemal w stu procentach – rzeczywistość jest inna. Polski rynek energii jest częścią większej, europejskiej układanki. Gdy surowce drożeją u naszych zachodnich sąsiadów, my również odczuwamy tego skutki. Drogi gaz oznacza droższy prąd, także w Polsce.

Ten mechanizm już widać na polskiej giełdzie, gdzie ceny prądu z dostawą w przyszłym roku wzrosły w ostatnich miesiącach o ponad 20 procent. To sygnał, którego nie można ignorować. Dla przeciętnego Kowalskiego oznacza to jedno: ryzyko wyższych rachunków. Spółki energetyczne, które muszą płacić więcej za energię w hurcie, najpewniej zwrócą się do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki z wnioskami o podwyższenie taryf dla gospodarstw domowych.

Sytuację komplikuje fakt, że rząd Donalda Tuska ma bardzo ograniczone pole manewru, jeśli chodzi o ewentualną pomoc. Budżet państwa jest już mocno obciążony, a zaplanowany wysoki deficyt sprawia, że na kolejne dopłaty do energii czy tarcze osłonowe, jakie znaliśmy z przeszłości, po prostu może nie być pieniędzy.

Czy Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe?

Problem drogiej energii to nie tylko kwestia wyższych rachunków za prąd. Skutki mogą być znacznie szersze i dotknąć również osoby spłacające kredyty. Rosnące ceny energii to prosta droga do ponownego wzrostu inflacji, a na to banki centralne na całym świecie reagują w jeden sposób – podnosząc stopy procentowe. Polska nie jest tu wyjątkiem.

Rynek finansowy już zaczął przygotowywać się na taki scenariusz. W notowaniach kontraktów terminowych widać, że inwestorzy spodziewają się dwóch podwyżek stóp procentowych w Polsce w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, każdej o 0,25 punktu procentowego. To wyraźny sygnał, że obawy o inflację wracają. Jeśli Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na podwyżki stóp procentowych, raty kredytów hipotecznych i gotówkowych znów pójdą w górę.

Decyzje naszej RPP nie będą podejmowane w próżni. Na podobny ruch coraz odważniej decydują się najważniejsze banki centralne świata – Europejski Bank Centralny i amerykańska Rezerwa Federalna. Gdy one zacieśniają politykę, presja na podwyżki w Polsce rośnie. W ten sposób szok na rynku gazu może wywołać falę, która dotrze aż do portfeli polskich kredytobiorców.

Eska Daje Szkołę #1 Co to jest inflacja?

Co może zatrzymać wzrost cen?

Mimo że obecna sytuacja wygląda ponuro, nie wszystko jest jeszcze przesądzone. Na horyzoncie widać kilka światełek w tunelu, które mogą zatrzymać spiralę rosnących cen i uspokoić rynek. To ważne, bo choć krótkoterminowe ryzyko jest realne, w dłuższej perspektywie sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.

Analitycy wskazują na kilka kluczowych czynników, które mogą odwrócić negatywny trend:

  • Zakończenie wojny w Iranie: To główny czynnik, na który liczy rynek. Przełomem mogą okazać się amerykańskie wybory połówkowe do Kongresu. Presja na administrację w Waszyngtonie rośnie z powodu inflacji, co może skłonić ją do działań na rzecz pokoju. Z kolei po wyborach motywację do deeskalacji może znaleźć Teheran.
  • Rosnąca podaż gazu na świecie: Globalna produkcja gazu, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, dynamicznie rośnie. To sprawia, że brak surowca z Kataru staje się coraz mniej odczuwalny. Gdyby Katar zdecydował się przywrócić choćby część dostaw do Europy, ceny mogłyby gwałtownie spaść.
  • Mniejsza zależność Europy: Warto pamiętać, że dzisiejsza Europa nie jest tą samą, co podczas kryzysu w 2021 roku. Zużywamy mniej gazu, a jednocześnie mamy znacznie więcej alternatywnych źródeł energii, zwłaszcza odnawialnych (OZE), które pomagają stabilizować system.

Najlepszym dowodem na to, że rynek spodziewa się poprawy, są ceny kontraktów terminowych. To m.in. z tego powodu ceny kontraktów gazowych z dostawą na wiosnę przyszłego roku są o prawie połowę niższe niż ceny dostaw na jesień i zimę. Inwestorzy zakładają więc, że obecny kryzys jest przejściowy. Choć najbliższe miesiące mogą być nerwowe i kosztowne, jest duża szansa, że wraz z nadejściem wiosny sytuacja na rynku energii wróci do normy.

WIELKI QUIZ. Waloryzacja, inflacja, monopol. Ekonomiczny quiz, który sprawdzi, czy jesteś bogaty w wiedzę!
Pytanie 1 z 15
Co to jest PKB?
QUIZ PRL. Waloryzacja, inflacja, deflacja. Ekonomiczny quiz, który sprawdzi, czy jesteś bogaty w wiedzę!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki