- W piątek maksymalne ceny paliw spadają: benzyna 95 do 6,00 zł, benzyna 98 do 6,66 zł, a diesel do 6,20 zł za litr.
- Minister Energii codziennie ogłasza limity cenowe, a sprzedaż paliwa powyżej ustalonej stawki grozi karą do 1 miliona złotych.
- Od marca, gdy wprowadzono ceny maksymalne, cena diesla spadła z 7,60 zł, a obecne limity są powiązane z obniżką stawki VAT.
- Ceny maksymalne są wyliczane na podstawie średnich cen hurtowych, z uwzględnieniem marży 0,30 zł/litr i podatków, aby chronić konsumentów.
Ile zapłacimy za paliwo od piątku?
Zgodnie z czwartkowym obwieszczeniem, które opublikował minister energii, kierowcy mogą spodziewać się niższych stawek na stacjach. Nowe limity cenowe, które wejdą w życie w piątek, to 6,00 zł za litr benzyny 95, 6,66 zł za litr benzyny 98 oraz 6,20 zł za litr oleju napędowego. To zauważalna obniżka w porównaniu do czwartku, kiedy za te same paliwa trzeba było zapłacić odpowiednio 6,06 zł, 6,72 zł i 6,36 zł.
Warto przypomnieć, że to kolejny spadek cen w ostatnim czasie. Kiedy 31 marca po raz pierwszy wprowadzono ceny maksymalne, litr benzyny 95 kosztował 6,16 zł, a oleju napędowego aż 7,60 zł. Zgodnie z obwieszczeniem, nowe, niższe ceny maksymalne paliw będą obowiązywać przez cały weekend aż do poniedziałku włącznie. Kolejne stawki poznamy w piątkowym komunikacie resortu energii.
Jak rząd ustala ceny paliw i co dalej z obniżkami podatków?
Mechanizm cen maksymalnych został wprowadzony, aby chronić kierowców przed gwałtownymi podwyżkami. Resort energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie z nowymi stawkami, które są ustalane według specjalnej formuły. Bierze ona pod uwagę średnią cenę hurtową paliw, do której dolicza się akcyzę, opłatę paliwową, stałą marżę sprzedawcy (30 groszy na litrze) oraz podatek VAT. Sprzedaż paliwa powyżej ustalonego limitu jest nielegalna i zagrożona karą finansową do 1 miliona złotych. Kontrole na stacjach prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
