Spis treści
Lato kończy się, ale nie wszędzie
Wrzesień i początek października to dla wielu turystów idealny moment na wyjazd. Największe tłumy znikają, na plażach robi się luźniej, a upały nie są już tak dokuczliwe. To szczególnie dobra wiadomość dla osób, które nie przepadają za temperaturami sięgającymi 35 stopni.
– Wyjazd po sezonie pozwala trochę przedłużyć lato, ale już w znacznie spokojniejszej formule. Mniej czasu spędzamy w kolejkach i korkach, łatwiej znaleźć miejsce na plaży czy stolik w restauracji – mówi Eugeniusz Triasun z Travelist.pl.
I właśnie niższe ceny mogą być kolejnym argumentem za urlopem po wakacjach.
Sycylia jeszcze długo jest gorąca
Jednym z kierunków, gdzie lato trwa znacznie dłużej niż w Polsce, jest Sycylia. Z Alcamo można szybko dotrzeć m.in. do Alcamo Marina, Scopello czy rezerwatu Zingaro. Miłośnicy zabytków mogą wybrać się do antycznej Segesty.
Ciekawą bazą jest również Marina di Ragusa. Oprócz plaż można stąd ruszyć do barokowych miast południowo-wschodniej Sycylii – Ragusy, Modiki czy Scicli.
Ceny noclegów: Alcamo od 290 zł, Marina di Ragusa od 480 zł za dobę.
Chorwacja nie tylko dla bogatych
Chorwacja po sezonie potrafi pozytywnie zaskoczyć cenami. W Supetarze na wyspie Brac nocleg można znaleźć od 270 zł za dobę. Omis, gdzie można połączyć wypoczynek nad Adriatykiem z górskimi wycieczkami i kanionem Cetiny, to wydatek od 320 zł.
Na liście są także Medulin i Szybenik – od 360 zł za dobę.
To dobry czas na zwiedzanie, bo nie trzeba już przeciskać się przez tłumy turystów. Plaża, starówka, twierdza czy Park Narodowy Krka mogą być znacznie przyjemniejsze poza szczytem sezonu.
Czarnogóra zachęca niskimi cenami
W Czarnogórze warto zajrzeć do mniejszych kurortów. Kaluderac w rejonie Buljaricy oferuje długą plażę i spokojniejszą atmosferę. Noclegi zaczynają się tam od 272 zł.
Przno, położone w pobliżu Svetiego Stefana i Budvy, to propozycja dla tych, którzy chcą połączyć plażowanie ze zwiedzaniem. Cena od 336 zł za dobę.
Z kolei Dobra Voda, od 342 zł, może być bazą do wycieczek do Baru, Starego Baru czy nad Jezioro Szkoderskie.
Albania. Plaża nawet w październiku
Albania również pozwala przedłużyć wakacje niemal do końca października. We Wlorze nocleg można znaleźć od 298 zł za dobę. To dobra baza do wycieczek na półwysep Karaburun i Riwierę Albańską.
Golem przyciąga szerokimi, piaszczystymi plażami, a noclegi zaczynają się od 320 zł. Valias jest nieco droższy – od 421 zł – ale może być punktem wypadowym zarówno nad Adriatyk, jak i do Durres czy Tirany.
Grecja nadal ma słońce
Także Grecja nie zamyka się wraz z końcem szkolnych wakacji. Na Rodos Lardos oferuje dostęp do plaż i bliskość Lindos. Noclegi zaczynają się od 377 zł za dobę.
Na Korfu można zatrzymać się w Kavos – od 447 zł.
Alternatywą jest Pireus, gdzie od 442 zł za dobę można połączyć zwiedzanie Aten z wypoczynkiem na Riwierze Ateńskiej.
– Południe Europy po wysokim sezonie daje sporo możliwości dla podróżnych. Z jednej strony nadal możemy zorganizować typowo plażowy urlop, ale z drugiej kąpiel w morzu nie musi być jedyną atrakcją – podkreśla Triasun.
Tydzień może zrobić dużą różnicę
Wakacje we wrześniu czy październiku mają jednak jedną pułapkę. Ceny potrafią zmieniać się bardzo szybko. Dlatego przed rezerwacją warto sprawdzić kilka terminów.
Przesunięcie wyjazdu o tydzień lub dwa może oznaczać dostęp do zupełnie innej puli ofert i znacznie niższą cenę. Trzeba jednak pamiętać, że po sezonie niektóre rejsy, atrakcje czy restauracje mogą działać krócej albo być już zamknięte.
Analitycy zaznaczają, że jeśli ktoś chce jeszcze złapać trochę słońca, nie musi czekać do przyszłego roku. Jesień w Polsce może oznaczać lato zaledwie kilka godzin lotu od domu.