Na podstawie danych dotyczących oceny ryzyka opracowanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), z punktu widzenia zagrożenia epidemiologicznego, Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin oraz Korei Południowej, Włoch, Iranu, Francji (departament Oise w Regionie Hauts-de-France, region Ile-de France, departament Górna Sabaudia w regionie Owernia-Rodan-Alpy, departament Morbihan w regionie Bretania), Niemiec (Nadrenia Północna-Westfalia) i Japonii.
SPRAWDŹ KONIECZNIE: Ile NFZ płaci za walkę z koronawirusem?
Koronawirus zmusza wiele popularnych linii lotniczych do odwołania rejsów. Przez koronawirusa Ryanair odwołuje ok. 25 proc. wszystkich włoskich lotów krótkodystansowych na okres trzech tygodni od 17 marca do 8 kwietnia. Przewoźnik redukuje liczbę rejsów międzynarodowych z i do Mediolanu Bergamo, Mediolanu Malpensy, Wenecji, Treviso, Parmy oraz Rimini.
Są też restrykcje dla pasażerów podróżujących do Jordanii, Izraela, Gruzji, Czarnogóry, Czech. Ryanair został zmuszony do odwołania wielu lotów między Słowacją a Włochami z powodu zakazu nałożonego dziś (9 marca) przez słowacki rząd. Odwołano także wszystkie loty tej linii między Węgrami a Włochami. Koronawirus zmienia też rozkład lotów Polskich Linii Lotniczych LOT. Do 25 kwietnia zawieszone zostały rejsy na trasie Warszawa – Pekin, do 8 kwietnia Budapeszt – Seul i do 12 marca Warszawa – Mediolan.
ZOBACZ TEŻ: Epidemia koronawirusa. Czy dostaniemy zwrot pieniędzy za odwołane imprezy masowe?
Natomiast popularny u nas węgierski Wizz Air poinformował, że od wtorku 10 marca zawiesza wszystkie loty do Włoch. Połączenia będą zawieszone do 3 kwietnia. Przewoźnik od czwartku 12 marca nie będzie również latał do Tel Awiwu oraz Ejlatu.
Oczywiście sytuacja jest dynamiczna i przed planowanym wyjazdem należy sprawdzić, czy podróż nie została odwołana. Linie lotnicze zapewniają, że informują swoich pasażerów na bieżąco o podejmowanych decyzjach i proponują zwrot pieniędzy za niewykorzystany bilet lub przebukowanie biletu na inny termin.