Spis treści
Ostatni dzwonek na dłuższy weekend w czerwcu
Tegoroczna czerwcówka zapowiada się wyjątkowo gorąco i to nie tylko pod względem pogody. Długi weekend od 4 do 7 czerwca to dla wielu pierwsza okazja do złapania oddechu przed wakacjami. Jak pokazują dane Travelist.pl, Polacy nie rezygnują z krajowych wyjazdów, a niektóre regiony przeżywają prawdziwe oblężenie.
Największym zaskoczeniem jest duże zainteresowanie wypoczynkiem nad jeziorami. Liczba rezerwacji wzrosła tam aż o 90 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Mimo to królem czerwcówki pozostaje Bałtyk, który odpowiada za niemal połowę wszystkich rezerwacji.
Morze nie oddaje korony. Bałtyk wciąż przyciąga tłumy
Choć ceny nad morzem nie należą do najniższych, Polacy nadal najchętniej wybierają właśnie nadbałtyckie kurorty. Średnio za nocleg dla dwóch osób trzeba zapłacić około 600 zł za dobę.
Wciąż można jednak znaleźć niższe oferty. W Gdyni pobyt dla pary zaczyna się od 500 zł za noc, a dla rodziny od 600 zł. Nieco taniej jest w Jarosławcu, gdzie ceny startują od 460 zł.
Wiele osób jest zainteresowanych wypoczynkiem w Mielnie, Grzybowie czy Łebie. Szczególnie Łeba przyciąga turystów chcących zobaczyć słynne ruchome wydmy i odpocząć w sąsiedztwie Słowińskiego Parku Narodowego.
Góry kuszą spokojem i termami
Choć zainteresowanie górami jest nieco mniejsze niż przed rokiem, region nadal odpowiada za około jedną trzecią wszystkich rezerwacji na długi weekend.
Wśród najtańszych propozycji znalazła się Białka Tatrzańska. Za nocleg dla dwóch osób zapłacimy tam od 400 zł. To jeden z najatrakcyjniejszych cenowo kierunków dla osób marzących o górskich widokach i relaksie w termach.
Popularnością cieszą się również Świeradów-Zdrój, Lądek-Zdrój, Kościelisko i Szklarska Poręba. W tych miejscach można połączyć aktywny wypoczynek na szlakach z regeneracją w uzdrowiskowym klimacie.
Jeziora hitem sezonu. Rezerwacji przybyło o 90 proc.
Największym zwycięzcą tegorocznej czerwcówki są jednak regiony, gdzie można wypocząć nad jeziorami. Polacy coraz częściej wybierają ciszę, naturę i aktywny wypoczynek nad wodą.
Mimo ogromnego zainteresowania jeziorami, ceny w tym segmencie spadły najbardziej. Średnio zapłacimy o 14 proc. taniej względem ubiegłego roku.
Najtańszą propozycją jest pomorska Koprzywnica, gdzie para może znaleźć nocleg już od 350 zł za dobę, a rodzina od 400 zł. Niewiele więcej trzeba zapłacić w Koronowie, Olsztynie, Giżycku czy Straszynie.
To właśnie tam można liczyć na spokojny wypoczynek, wycieczki rowerowe, kajaki, żeglowanie i odpoczynek z dala od tłocznych kurortów.
Wolnych pokoi szybko ubywa
Eksperci ostrzegają, że osoby planujące wyjazd na ostatnią chwilę nie powinny zwlekać z rezerwacją.
Najtrudniej będzie znaleźć miejsca w hotelach rodzinnych oraz obiektach oferujących baseny, strefy SPA i rozbudowaną infrastrukturę rekreacyjną. W górach wolna pozostaje już tylko około jedna trzecia pokoi. Nieco lepiej wygląda sytuacja nad morzem, gdzie dostępnych jest około 43 proc. miejsc.
Ile trzeba wydać na długi weekend?
Dobra wiadomość jest taka, że czerwcówka nie musi oznaczać wydatków jak podczas wakacji.
Najtańsze oferty zaczynają się już od:
- 350 zł za noc dla pary nad jeziorami,
- 400 zł za noc dla pary w górach,
- 460 zł za noc dla pary nad morzem.
Dla rodzin z dzieckiem ceny startują od około 400–450 zł za dobę, choć w najpopularniejszych kurortach trzeba przygotować znacznie większy budżet.
Polacy chętnie chwalą się swoimi wyjazdami w mediach społecznościowych. Kto chce wykorzystać długi weekend i odpocząć przed wakacyjnym szczytem, powinien się spieszyć - zaznaczają internauci. Najlepsze oferty znikają bowiem z dnia na dzień.