- W 2026 roku prognozowany jest wzrost popytu na mieszkania, napędzany wzrostem wynagrodzeń i obniżkami stóp procentowych, z potencjalnym wzrostem sprzedaży deweloperskiej o 10-15%.
- Średnie ceny nowych mieszkań w Warszawie i Wrocławiu wzrosły o 4% w grudniu 2025 roku (do ok. 18,4 tys. zł/mkw. i 15,3 tys. zł/mkw. odpowiednio), podczas gdy w Krakowie wzrost był umiarkowany (1%).
- Eksperci przewidują brak "pęknięcia bańki", a raczej powolne schodzenie cen ze szczytów, z umiarkowanymi wzrostami na rynku wtórnym o 3-5% rocznie w największych miastach.
- Na rynku wtórnym w grudniu 2025 roku odnotowano spadki cen w Warszawie (-1%) i Krakowie (-3%), natomiast w Trójmieście ceny wzrosły o 5%.
Rynek mieszkaniowy w 2026: Co nas czeka?
Początek nowego roku to czas prognoz i przewidywań, szczególnie istotnych dla osób planujących zakup lub sprzedaż nieruchomości. Jak będzie wyglądał rynek mieszkaniowy w 2026 roku? Czy ceny mieszkań będą rosły, spadały, a może utrzymają się na stabilnym poziomie? Na te pytania próbują odpowiedzieć eksperci, analizując obecne trendy i czynniki wpływające na rynek.
Z informacji opublikowanych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że popyt na mieszkania wykazuje tendencję wzrostową, a w 2026 roku można spodziewać się większego zainteresowania ofertami deweloperów. Wstępne dane BIG DATA Rynekpierwotny.pl potwierdzają tę tendencję, wskazując na wzrost średnich cen metra kwadratowego nowych mieszkań w największych miastach.
W Warszawie w grudniu 2025 roku średnia cena wyniosła niespełna 18,4 tys. zł za mkw., co oznacza wzrost o 4% w porównaniu z grudniem 2024 roku. We Wrocławiu ceny wzrosły również o 4%, osiągając poziom 15,3 tys. zł za mkw. Zaś w Krakowie wzrost był bardziej umiarkowany i wyniósł 1%, a średnia cena metra kwadratowego to 16,7 tys. zł.
Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, przewiduje, że w 2026 roku nie dojdzie do spektakularnego "pęknięcia bańki", ale raczej do powolnego schodzenia ze szczytów cenowych. Jego zdaniem, promocje oferowane przez deweloperów ograniczają sprzedaż, a rosnąca podaż nowych mieszkań zmusza właścicieli do korekt cenowych. "Presja na rynku pierwotnym hamuje wzrost cen mieszkań używanych, a korekty na wtórnym temperują ambicje firm" - wyjaśnia Wielgo.
Ożywienie popytu napędzane wzrostem wynagrodzeń i obniżkami stóp procentowych?
Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku portalu Otodom, spodziewa się dalszego ożywienia popytu na rynku mieszkaniowym. W jej opinii, wpływ na to będzie miał wzrost wynagrodzeń oraz przewidywane dalsze obniżki stóp procentowych. "Na rynku deweloperskim sprzedaż może być o ok. 10-15% większa niż w 2025 roku" – uważa Kuniewicz.
Dane dotyczące średnich cen ofertowych mieszkań na rynku wtórnym pochodzą z portalu Gethome.pl. W grudniu 2025 roku sytuacja wyglądała następująco: w Warszawie przeciętna cena metra kwadratowego wyniosła niemal 18 tys. zł, co oznacza spadek o 1% w porównaniu z rokiem poprzednim; w Krakowie ceny spadły o 3%, osiągając poziom niespełna 17 tys. zł za mkw; a w Trójmieście odnotowano wzrost cen o 5%, do niemal 16,6 tys. zł.
Łukasz Wydrowski, prezes Estatic Nieruchomości, prognozuje, że 2026 rok przyniesie stopniowe ożywienie na rynku wtórnym. Jeśli chodzi o ceny mieszkań, najbardziej prawdopodobny scenariusz to umiarkowane wzrosty. "W skali roku mogą wynieść ok. 3-5%, przede wszystkim w największych miastach i w najlepszych lokalizacjach" – przewiduje Wydrowski. Jego zdaniem, drożeć będą głównie mieszkania dobrze położone, gotowe do zamieszkania, atrakcyjne i funkcjonalne.
