Droższe sanatoria od 1 maja: Sprawdź, jak zmieniają się opłaty

Masz skierowanie do sanatorium na letni turnus? Zanim spakujesz walizkę, sprawdź, ile będziesz musiał zapłacić z własnej kieszeni. Od 1 maja wchodzi droższy sezon rozliczeniowy. Zabiegi nadal są bezpłatne – ale za łóżko i talerz zupy część kosztów pokrywasz sam. I to niemało.

Uzdrowiskowy kompleks sanatoryjny z żółtą fasadą, otoczony zielenią i odbijający się w tafli wody stawu, z kaczkami pływającymi na pierwszym planie. Fontanna widoczna po lewej. Dowiedz się, jak zmieniają się opłaty za pobyt w sanatorium z NFZ na Super Biznes.

i

Autor: Pixabay.com Uzdrowiskowy kompleks sanatoryjny z żółtą fasadą, otoczony zielenią i odbijający się w tafli wody stawu, z kaczkami pływającymi na pierwszym planie. Fontanna widoczna po lewej. Dowiedz się, jak zmieniają się opłaty za pobyt w sanatorium z NFZ na Super Biznes.
  • Od 1 maja do 30 września obowiązują wyższe stawki za pobyt w sanatorium z NFZ, np. pokój jednoosobowy z łazienką kosztuje 40,90 zł/dobę (858,90 zł za 21 dni), co jest znacznie drożej niż poza sezonem.
  • NFZ pokrywa koszty zabiegów, ale pacjent sam płaci za zakwaterowanie, wyżywienie, dojazd, opłatę klimatyczną oraz ewentualne dodatkowe zabiegi czy pobyt opiekuna.
  • Można zaoszczędzić, prosząc o skierowanie w sezonie jesienno-zimowym (październik–kwiecień), gdyż wtedy ceny są niższe, a zabiegi lecznicze są takie same niezależnie od pory roku.
  • Z opłat za sanatorium zwolnione są tylko dzieci, młodzież ucząca się do 26. roku życia, dzieci z niepełnosprawnością znaczną oraz pracownicy narażeni na azbest, pozostali pacjenci ponoszą koszty.
Super Biznes SE Google News

Wyjazd do sanatorium na NFZ to marzenie wielu seniorów. Trzy tygodnie spokoju, zabiegi, spacery, zdrowe powietrze – i to wszystko prawie za darmo. Prawie – bo właśnie tu kryje się haczyk, o którym nie każdy wie, zanim odbierze telefon z uzdrowiska z informacją o wolnym miejscu.

Zanim jednak w ogóle pomyślisz o pakowaniu walizki, sprawdź jedno: z sanatorium na NFZ mogą skorzystać wyłącznie osoby ubezpieczone zdrowotnie. Dotyczy to zarówno pracowników, jak i emerytów oraz rencistów pobierających świadczenia z ZUS lub KRUS – oni również są objęci ubezpieczeniem i mają pełne prawo do leczenia uzdrowiskowego. Osoby nieubezpieczone mogą wyjechać do sanatorium tylko na warunkach komercyjnych, płacąc pełną cenę z własnej kieszeni.

Narodowy Fundusz Zdrowia pokrywa koszty leczenia – czyli wszystkich zabiegów przepisanych przez lekarza uzdrowiskowego. Ale dach nad głową i trzy posiłki dziennie? Tutaj musisz część kosztów pokryć z własnej kieszeni. I od 1 maja za te dwie rzeczy zapłacisz wyraźnie więcej niż jesienią czy zimą.

Dwa sezony, dwie ceny

W Polsce obowiązują dwa sezony rozliczeniowe dla sanatoriów. Tańszy, jesienno-zimowy, trwa od 1 października do 30 kwietnia. Droższy, wiosenno-letni – od 1 maja do 30 września. Różnica w opłatach jest naprawdę odczuwalna.

Weźmy przykład: pokój jednoosobowy z pełną łazienką. W sezonie jesienno-zimowym płacisz za dobę 32,60 zł. Od 1 maja ta sama doba kosztuje już 40,90 zł. Przez 21 dni turnusu robi się z tego różnica aż 174,30 zł.

A to i tak nie jest największa niespodzianka. Pokój jednoosobowy w tzw. studiu (czyli z aneksem łazienkowym, ale bez pełnej łazienki) kosztuje w sezonie zimowym 26,10 zł za dobę. Od maja – 37,40 zł. Różnica za cały turnus? Niemal 240 złotych.

Nowe stawki od 1 maja

Poniżej znajdziesz wszystkie obowiązujące stawki na sezon wiosenno-letni 2026, czyli od 1 maja do 30 września. Podajemy cenę za jedną dobę oraz koszt całego, 21-dniowego turnusu.

Pokoje jednoosobowe

  • Pokój jednoosobowy z pełną łazienką to najwyższy standard dostępny w sanatoriach NFZ. Za dobę zapłacisz 40,90 zł, a za cały 21-dniowy turnus – 858,90 zł. To najdroższa opcja, ale też najbardziej komfortowa – masz własną łazienkę i pełną prywatność.
  • Pokój jednoosobowy w studiu kosztuje 37,40 zł za dobę, czyli 785,40 zł za turnus. Standard nieco niższy – łazienka jest, ale w formie aneksu higienicznego.
  • Pokój jednoosobowy bez pełnej łazienki to 33,20 zł za dobę i 697,20 zł za turnus. Toaleta i prysznic są dostępne na korytarzu lub wspólne dla kilku pokoi.

Pokoje dwuosobowe

Jeśli nie zależy ci na pełnej samotności, pokój dwuosobowy jest wyraźnie tańszy.

  • Pokój dwuosobowy z pełną łazienką – 27,30 zł za dobę, 573,30 zł za turnus.
  • Pokój dwuosobowy w studiu – 24,90 zł za dobę, 522,90 zł za turnus.
  • Pokój dwuosobowy bez pełnej łazienki – 19,50 zł za dobę, 409,50 zł za turnus.

Pokoje wieloosobowe

Najtańsza opcja to pokoje wieloosobowe – trzy lub cztery osoby w jednym pomieszczeniu. Mniej prywatności, ale też znacznie lżej dla portfela.

  • Pokój wieloosobowy z pełną łazienką – 14,08 zł za dobę (uwaga: tu stawki między źródłami nieznacznie się różnią, NFZ podaje też 14,80 zł – warto to potwierdzić w swoim oddziale), za turnus około 295–310 zł.
  • Pokój wieloosobowy w studiu – 13,60 zł za dobę, 285,60 zł za turnus.
  • Pokój wieloosobowy bez pełnej łazienki – 11,90 zł za dobę, 249,90 zł za turnus. To najtańszy wariant – za cały trzytygodniowy pobyt zapłacisz niecałe 250 złotych.

Co jeszcze płacisz z własnej kieszeni?

Wielu kuracjuszy jest zaskoczonych, gdy okazuje się, że rachunek za sanatorium jest wyższy, niż się spodziewali. Dzieje się tak, bo oprócz zakwaterowania i wyżywienia istnieje jeszcze kilka pozycji, które musisz pokryć samodzielnie – NFZ za nie nie zapłaci.

  • Dojazd do uzdrowiska i powrót. To może być poważna kwota, zwłaszcza jeśli sanatorium jest daleko od twojego miejsca zamieszkania. NFZ nie refunduje biletów kolejowych ani autobusowych, nie zwraca też kosztów benzyny ani taksówki. Warto więc już na początku sprawdzić, jak daleko jest twoje uzdrowisko i ile kosztuje dojazd – i uwzględnić to w budżecie.
  • Opłata klimatyczna. Mało kto o niej pamięta, a to stały wydatek w każdym uzdrowisku. To lokalna opłata pobierana przez gminę uzdrowiskową od każdego, kto tam przebywa. Jej wysokość zależy od miejscowości – zwykle to kilka złotych dziennie, ale przez 21 dni może się uzbierać kilkadziesiąt złotych.
  • Pobyt opiekuna. Jeśli jedziesz z osobą towarzyszącą – małżonkiem, córką, synem – NFZ nie zapłaci za ich pobyt ani grosza. Opiekun musi pokryć cały koszt zakwaterowania i wyżywienia z własnej kieszeni, i to po stawkach komercyjnych uzdrowiska, które mogą być znacznie wyższe niż te na NFZ. Ile? To zależy od konkretnego ośrodka, ale rzadko jest to mniej niż 150–200 zł na dobę.
  • Dodatkowe zabiegi. NFZ finansuje tylko te zabiegi, które zostały przepisane przez lekarza uzdrowiskowego i wchodzą w skład zatwierdzonego planu leczenia. Jeśli jednak skusisz się na coś ekstra – masaż z oferty komercyjnej, dodatkowe kąpiele, jakiś zabieg kosmetyczny czy rehabilitacyjny niezwiązany z twoją chorobą podstawową – zapłacisz za to sam, według cennika ośrodka.
  • Inne wydatki. Woda mineralna w pokoju, kawa do śniadania, wycieczki organizowane przez sanatorium, napoje w restauracji – to wszystko dodatkowo płatne. Warto zabrać ze sobą pewną rezerwę finansową, bo życie w uzdrowisku kusi przyjemnościami.

Jak zaoszczędzić? Jedź poza sezonem

Warto wiedzieć, że sezon ma wpływ na koszty – i choć terminu nie wybierasz sam, bo robi to za ciebie NFZ, możesz przy składaniu skierowania zaznaczyć preferencję wyjazdu w sezonie jesienno-zimowym. Fundusz nie musi się do tego stosować, ale wiele oddziałów stara się uwzględniać takie prośby. A różnica w kosztach jest naprawdę znacząca.

Weźmy konkretny przykład. Para seniorów wyjeżdża do sanatorium – każde ma pokój dwuosobowy z pełną łazienką.

  • W sezonie letnim (maj–wrzesień) płacą: 27,30 zł za osobę na dobę, czyli 54,60 zł za oboje dziennie. Przez 21 dni daje to 1 146,60 zł za dwoje.
  • W sezonie zimowym (październik–kwiecień) ta sama opcja kosztuje: 19,50 zł za osobę na dobę, czyli 39,00 zł za oboje dziennie. Przez 21 dni – 819,00 zł za dwoje.
  • Oszczędność? Prawie 328 złotych. A to bez uwzględnienia różnicy w opłacie klimatycznej, która w popularnych letniskowych miejscowościach bywa wyższa latem.

I tu ważna rzecz, o której wielu seniorów nie zdaje sobie sprawy: wszystkie zabiegi lecznicze – kąpiele, masaże, inhalacje, elektroterapia, ćwiczenia rehabilitacyjne – wykonywane są pod dachem, w budynku sanatorium. Pogoda za oknem nie ma na nie żadnego wpływu. Deszcz, mróz czy mgła? Twój plan zabiegowy przebiega dokładnie tak samo jak w słoneczny sierpień. Dla osób jadących przede wszystkim po zdrowie, a nie po plażowanie, sezon naprawdę nie ma znaczenia.

Oczywiście – jesień i zima w uzdrowisku to nie lato. Dni są krótsze, temperatura niższa, spacery mniej przyjemne. Ale dla wielu seniorów cisza i spokój poza sezonem, gdy sanatorium nie jest oblegane przez tłumy, to wręcz zaleta. Obsługa ma więcej czasu, zabiegi są punktualne, a w pokoju panuje błogi spokój.

Czy można negocjować termin?

Tu wiele osób się myli – myśląc, że dostaną sanatorium, gdy im pasuje. W rzeczywistości to NFZ decyduje, kiedy i do jakiego uzdrowiska pojedzie pacjent. Dostajesz propozycję: konkretny termin, konkretne miejsce. Możesz przyjąć albo odrzucić.

Co ważne – NFZ przydziela też rodzaj pokoju. Nie wybierasz samodzielnie, czy chcesz jedynkę z łazienką, czy pokój dwuosobowy. Dostajesz to, co jest wolne w danym ośrodku w danym terminie. Dlatego podane wyżej stawki to tylko orientacyjny obraz kosztów – ile faktycznie zapłacisz, dowiesz się dopiero z przydziału.

Jeśli odrzucisz propozycję, wracasz na koniec kolejki – a czeka się nawet rok lub dłużej. Dlatego wielu doświadczonych kuracjuszy radzi: jeśli propozycja jest w ogóle do przyjęcia – bierz. Nawet jeśli termin jest mniej wygodny. Zdrowie nie czeka.

Możesz natomiast przy składaniu skierowania zaznaczyć preferencje – na przykład, że chcesz jechać w sezonie jesienno-zimowym ze względów finansowych, albo że z uwagi na stan zdrowia potrzebujesz pokoju jednoosobowego. NFZ nie musi się do tego stosować, ale wiele oddziałów stara się uwzględniać takie prośby.

Kogo dotyczy zwolnienie z opłat?

Zdecydowana większość dorosłych Polaków płaci za sanatorium NFZ z własnej kieszeni. Ale są grupy, które są z tych opłat całkowicie zwolnione. To:

— dzieci i młodzież do 18. roku życia (a jeśli się uczą – do 26. roku życia),

— dzieci z niepełnosprawnością w stopniu znacznym – bez względu na wiek,

— pracownicy zatrudnieni przy produkcji wyrobów zawierających azbest.

Jeśli nie należysz do żadnej z tych grup – płacisz. Niestety, nie ma zniżki dla emerytów, rencistów ani osób niepełnosprawnych w umiarkowanym stopniu.

Zaplanuj budżet przed wyjazdem

Doświadczeni kuracjusze radzą: zanim wyjedziesz, usiądź z kartką i policz wszystko. Nie tylko opłatę za zakwaterowanie i wyżywienie, ale też:

✔ koszt dojazdu tam i z powrotem (pociąg, bus, ewentualnie taxi na miejscu)

✔ opłata klimatyczna przez 21 dni

✔ pieniądze na zakupy w pobliskich sklepach i aptece

✔ kieszonkowe na kawę, wodę, ewentualny dodatkowy zabieg

✔ ewentualny koszt opiekuna, jeśli ktoś jedzie razem z tobą

Dla osoby, której NFZ przydzieli miejsce w pokoju wieloosobowym, cały wyjazd w sezonie letnim może zamknąć się w kwocie około 400–500 zł – wliczając zakwaterowanie z wyżywieniem i skromny dojazd. Dla kogoś, kto trafi do jedynki z pełną łazienką, rachunek może sięgnąć 1200–1500 zł. Pamiętaj jednak, że to nie ty o tym decydujesz – pokój przydziela NFZ, w zależności od tego, co akurat jest dostępne w danym ośrodku. Dlatego warto mieć w zanadrzu nieco większy budżet niż minimalny – na wypadek, że przydział okaże się droższy, niż się spodziewałeś.

To i tak nieporównywalnie mniej niż koszt prywatnego wyjazdu do uzdrowiska, gdzie tydzień pobytu z zabiegami potrafi kosztować kilka tysięcy złotych.

Bohaterowie „Sanatorium miłości” o życiu po programie i poszukiwaniu miłości

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki