gfs
Emeryci dalej czekają na sprawiedliwość
Chodzi o wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 roku (sygn. SK 140/20), który orzekł, że od podstawy wyliczenia emerytury w wieku powszechnym (czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn), nie powinno odejmować się sumy pobranej na wcześniejszej emeryturze. To oznacza, że osoby, które skorzystały z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę, a później zamieniły ją na emeryturę powszechną - otrzymują zaniżone świadczenia.
Co ciekawe skarga do TK została złożona jeszcze w 2019 roku, ale Trybunał wstrzymywał się z wydaniem orzeczenia ze względu na wysokie koszty budżetowe. Ponadto wyrok wciąż nie został opublikowany - rząd zapowiadał rozwiązanie problemu ustawowo. W 2025 roku Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej złożyło projekt, który nie dość, że nie rozwiązuje problemu, to jeszcze zawiera spore luki.
ZUS i Związki Zawodowe krytykują projekt. Pomija m.in. nauczycieli i górników!
Dopiero teraz poznaliśmy stanowiska związków zawodowych, ZUS i Rządowego Centrum Legislacji (RCL) na temat ustawy o ustalaniu wysokości emerytur z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych dla niektórych osób, które do 6 czerwca 2012 r. złożyły wniosek o emeryturę na zasadach obowiązujących osoby urodzone przed dniem 1 stycznia 1949 r. (UD204).
Jak pisze Business Insider, Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zauważył, że projekt nie rozwiązuje problemów wszystkich poszkodowanych, bo może nie obejmować np. osób z niższych roczników, którzy po ukończeniu 50 lat przeszli na wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 roku, czyli np. górników, jak i osób, które nabywały prawa do emerytury z działalności twórczej, czy artystycznej. Z kolei Ogólnopolskie Porozumienie Związków zawodowych (OPZZ) wskazuje za Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, że projekt pomija też nauczycieli, którzy skorzystali z wcześniejszej emerytury.
W Ocenie Skutków Regulacji można przeczytać, że projekt dotyczy 134 tys. osób, a przed wyrokiem TK szacunki wynosiły 200 tys. osób. Tymczasem wiceprezes RCL wskazała, że "zasady równości wynika nakaz jednakowego traktowania podmiotów prawa w obrębie określonej klasy". Z projektu rządowego nie wynika jakiego kryterium użyto przy wyznaczaniu, kto może dostać wyrównanie emerytury, a kto nie.
Dr Andrzej Hańderek, radca prawny specjalizujący się w sporach z ZUS w rozmowie z Business Insiderem ocenił, że ustawa powinna obejmować te osoby, które wniosek o wcześniejszą emeryturę złożyły przed 1 stycznia 2013 roku, bo według RCL ubezpieczeni nie powinni ponosić negatywnych konsekwencji w chwili ogłoszenia ustawy.
Rządowy projekt ma niekorzystne przeliczenie?
ZUS ma również obiekcje dotyczące ustalania wysokości emerytury, co ma się dziać wyłączenie na dzień osiągnięciu wieku emerytalnego. Zdaniem ZUS to sposób inny niż dotychczasowy i mniej korzystny.
- Wprowadzenie zaproponowanego rozwiązania może spowodować, że osobie, która odraczała w czasie moment złożenia wniosku o emeryturę celem uzyskania wyższego świadczenia, wysokość emerytury będzie obliczana na dzień osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego, a więc w sposób zdecydowanie mniej dla niej korzystny. Jednocześnie emerytura ustalona na zasadach przewidzianych w tej ustawie nie może być niższa od dotychczas wypłacanej. Tym samym, projektowane przepisy mogą prowadzić do sytuacji uprzywilejowania grupy świadczeniobiorców, którzy uzyskają gwarancję wypłaty świadczenia w dotychczasowej wysokości względem tych, którzy dopiero po wejściu w życie projektowanej ustawy złożą wniosek o emeryturę w związku z ukończeniem powszechnego wieku emerytalnego - pisze wiceprezes ZUS Mariusz Jedynak w opinii do ustawy.
Ponadto jak pisze Business Insider, związkowcy i dr Andrzej Hańderek zauważają, że proponowany mechanizm ustalania wysokości świadczenia nie uwzględnia waloryzacji kapitału początkowego i składek za okres pobierania wcześniejszej emerytury. To może ograniczać korzyści z ponownego przeliczenia emerytury, a nawet doprowadzić do tego, że przeliczenie będzie niższy niż dotychczasowa emerytura.
W Ocenie Skutków Regulacji napisano, że w pierwszym roku (przez pół 2026 roku) koszty ustawy mają wynieść dodatkowe 308,3 mln zł. W 2027 roku koszty wzrosną do 516,7 mln zł; a
Polecany artykuł:
