- MRPiPS proponuje, aby minimalne wynagrodzenie w 2027 roku wyniosło 4986 zł, a minimalna stawka godzinowa 32,60 zł, co ma stanowić 50 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.
- Oznacza to wzrost płacy minimalnej o 180 zł (3,7 proc.) i stawki godzinowej o 1,20 zł (3,8 proc.) w porównaniu do 2026 roku, kiedy to minimalna pensja wynosi 4806 zł.
- Propozycja trafi do Rady Dialogu Społecznego, gdzie związki zawodowe postulują kwotę co najmniej 5200 zł, a pracodawcy chcą wzrostu opartego na wskaźnikach ustawowych.
- Wysokość minimalnego wynagrodzenia to łączny przychód pracownika, obejmujący różne składniki, ale wyłączający m.in. dodatek stażowy, za nadgodziny czy odprawy.
Jaka będzie wysokość minimalnego wynagrodzenia w 2027 roku?
Znamy pierwszą oficjalną propozycję. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, którym kieruje ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, chce, by od 1 stycznia 2027 roku najniższa pensja wzrosła o 180 zł. To oznacza, że zamiast obecnych 4806 zł brutto, pracownicy zarabiający płacę minimalną otrzymywaliby 4986 zł brutto. Wraz z tym wzrosłaby minimalna stawka godzinowa – z 31,40 zł do 32,60 zł brutto.
Propozycja, którą resort pracy przedstawi rządowi premiera Donalda Tuska, zakłada, że minimalne wynagrodzenie 2027 wyniesie dokładnie 50 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Według założeń ma ono sięgnąć 9971 zł. Ministerstwo podkreśla, że utrzymanie tej relacji jest dla niego priorytetem, podobnie jak miało to miejsce przy ustalaniu płacy na 2026 rok.
Polecany artykuł:
Ile chcą związki, a co na to pracodawcy?
Propozycja rządu to dopiero początek negocjacji. Związki zawodowe, czyli NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych, mają znacznie wyższe oczekiwania. We wspólnym stanowisku domagają się podwyżki do co najmniej 5200 zł brutto. Argumentują to koniecznością ochrony poziomu życia pracowników w obliczu wciąż rosnących kosztów utrzymania. Po drugiej stronie są pracodawcy, którzy chcieliby, aby wzrost płacy minimalnej opierał się wyłącznie na ustawowym mechanizmie, bez dodatkowego podnoszenia stawek.
Ostateczna wysokość, jaką osiągnie najniższa krajowa 2027, będzie wynikiem negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego. Rząd ma czas do 15 czerwca, aby przedstawić tam swoją propozycję. Następnie partnerzy społeczni – pracownicy i pracodawcy – mają 30 dni na wypracowanie wspólnego stanowiska. Jeśli im się to nie uda, ostateczną kwotę ustali rząd w drodze rozporządzenia. Decyzję poznamy najpóźniej 15 września.