- Polskie finanse publiczne biją rekordy: państwo wydaje już ponad 53 tys. zł rocznie na każdego mieszkańca, ujawniając kluczowe trendy.
- Emerytury i renty stały się największym obciążeniem budżetu, pochłaniając więcej niż łączne nakłady na zdrowie, edukację i naukę.
- Koszty obsługi długu publicznego wzrosły o 23,5%, niespodziewanie przewyższając już wydatki na program 800 plus.
- Sprawdź, co te historyczne wydatki oznaczają dla Twojego portfela i jak wpłyną na przyszłość kraju.
Polskie finanse publiczne osiągnęły rekordowy poziom. Jak wynika z raportu Forum Obywatelskiego Rozwoju „Rachunek od państwa. Wydatki publiczne w 2025 r.”, opisanego przez „Rzeczpospolitą”, wydatki państwa sięgnęły niemal 2 bilionów złotych. W przeliczeniu oznacza to, że na jednego mieszkańca przypada już 53 222 zł publicznych wydatków. To o około 5200 zł więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o blisko 11 proc.
Emerytury i renty największym wydatkiem państwa
Największą pozycję w państwowym rachunku stanowią emerytury i renty. Na ten cel przeznaczono średnio 13,9 tys. zł na jednego mieszkańca, czyli więcej niż na kilka innych kluczowych obszarów razem wziętych.
Forum Obywatelskiego Rozwoju zwraca uwagę, że po uwzględnieniu wszystkich świadczeń emerytalnych – w tym trzynastej i czternastej emerytury – wydatki na ten cel sięgają już blisko 14,7 tys. zł na jednego mieszkańca.
Raport pokazuje, że wydatki na świadczenia emerytalno-rentowe są wyższe niż łączne nakłady na zdrowie, edukację i naukę. Na ochronę zdrowia przypada ponad 6,1 tys. zł na osobę, a na edukację i naukę około 5,5 tys. zł.
Łącznie na emerytury, renty oraz pomoc społeczną trafia ponad jedna trzecia wszystkich wydatków publicznych przypadających na jednego mieszkańca.
Koszty długu wyższe niż 800 plus
Autorzy raportu wskazują również na szybko rosnące koszty obsługi długu publicznego. W ciągu roku wzrosły one aż o 23,5 proc., co było największym wzrostem spośród wszystkich analizowanych kategorii.
Według „Rzeczpospolitej” wydatki na obsługę długu są już wyższe niż koszty programu 800 plus, co pokazuje, jak szybko rośnie obciążenie budżetu państwa.
Z wyliczeń FOR wynika, że obsługa długu kosztowała już ponad 2600 zł na jednego mieszkańca, podczas gdy program 800 plus to około 1683 zł w przeliczeniu na osobę. Eksperci ostrzegają, że wraz ze wzrostem zadłużenia koszty jego obsługi będą nadal rosły.
Nie tylko emerytury rosły
Znacząco zwiększyły się także wydatki na administrację publiczną – o 20,8 proc., oraz na bezpieczeństwo i wymiar sprawiedliwości – o 16,4 proc. Jednocześnie emerytury i renty odnotowały wzrost wydatków o 10,3 proc. rok do roku.
Na przeciwnym biegunie znalazła się pomoc społeczna. To jedyna duża kategoria, w której odnotowano spadek wydatków – o blisko 17 proc. Eksperci tłumaczą to wygaszaniem części programów osłonowych uruchomionych w czasie kryzysu energetycznego i wysokiej inflacji.
Polska wydaje więcej niż Niemcy i Szwecja
Raport pokazuje również, że wydatki publiczne w Polsce osiągnęły już 50,9 proc. PKB. To poziom wyższy niż w Niemczech, Szwecji czy Danii, które od lat kojarzone są z rozbudowanym państwem opiekuńczym. W ciągu ostatniej dekady wskaźnik ten wzrósł o 9,4 punktu procentowego.
Autorzy raportu podkreślają jednak, że wzrost wydatków nie przełożył się automatycznie na wyraźną poprawę jakości funkcjonowania państwa.
FOR: państwo wydaje coraz więcej
Autorzy raportu podkreślają, że większe nakłady na obronność odpowiadają jedynie za część wzrostu wydatków. Według symulacji FOR, gdyby pozostałe wydatki – z wyłączeniem wojska i kosztów obsługi długu – utrzymały relację do PKB z 2021 roku, rachunek przypadający na jednego mieszkańca byłby niższy o 4227 zł, a deficyt finansów publicznych byłby ponad dwukrotnie mniejszy.
Eksperci zwracają również uwagę, że starzenie się społeczeństwa i rosnąca liczba emerytów będą w kolejnych latach zwiększać presję na budżet państwa. Ich zdaniem może to utrudniać finansowanie inwestycji w edukację, naukę czy infrastrukturę oraz ograniczać możliwości zmniejszania deficytu finansów publicznych.
