Fabryki samochodów szukają planu B. Co trzecia firma chce produkować dla wojska

Europejska motoryzacja szuka ratunku poza samochodami. Spadające zamówienia sprawiają, że firmy coraz poważniej myślą o produkcji dla innych branż. Co trzecie przedsiębiorstwo rozważa taki ruch, a na pierwszym miejscu znalazła się zbrojeniówka. W Polsce zainteresowanie sektorem obronnym jest jeszcze większe. A wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek wielkich zmian.

Zrobotyzowana linia produkcyjna w fabryce aut. O tym, że firmy chcą produkować dla wojska, przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Shutterstock

Motoryzacja szuka zleceń

Europejskie firmy motoryzacyjne nie chcą bezczynnie czekać na poprawę koniunktury. Z raportu Exact x Forestall „EuroMotoBarometr 2026” wynika, że 35 proc. przedsiębiorstw rozważa wejście z produkcją do innych branż.

Firmy mają ku temu konkretny powód. W wielu zakładach spadły zamówienia, a część maszyn i ludzi nie jest w pełni wykorzystywana.

Dla porównania 23 proc. przedsiębiorstw reaguje na trudniejszą sytuację poprzez redukcję zatrudnienia. 19 proc. stawia na automatyzację procesów, 14 proc. szuka nowych klientów w Azji, a 11 proc. chce ograniczać moce produkcyjne.

Dywersyfikacja przestaje być dla firm motoryzacyjnych dodatkowym elementem strategii. Coraz częściej staje się sposobem na ograniczenie ryzyka i wykorzystanie zasobów, których automotive nie jest w stanie w pełni zagospodarować – mówi Jacek Opala, prezes zarządu Exact x Forestall.

Polska bardziej boi się spadków

Polskie firmy są nieco ostrożniejsze niż europejska średnia. Dywersyfikację rozważa 31 proc. przedsiębiorstw, podczas gdy w całej Europie jest to 35 proc.

Jednocześnie polska motoryzacja ma powody do niepokoju. Aż 28 proc. krajowych firm spodziewa się spadku produkcji w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W Europie taki scenariusz zakłada 20 proc. przedsiębiorstw.

Jeszcze gorzej wyglądały dane dotyczące produkcji samochodów osobowych z silnikami spalinowymi. W 2025 roku w Polsce wyprodukowano ich 102,4 tys., czyli aż 52,6 proc. mniej niż rok wcześniej.

W pierwszej połowie 2026 roku, już według szerszej metodologii GUS obejmującej wszystkie rodzaje napędów, produkcja samochodów osobowych wyniosła 134,8 tys. sztuk. To 14 proc. mniej rok do roku.

Nie wszystkie segmenty motoryzacji notują jednak spadki. Produkcja pojazdów ciężarowych i dostawczych wzrosła o 2,8 proc., a autobusów aż o 11,2 proc.

Zbrojeniówka kusi najbardziej

Dokąd chcą przenosić się producenci samochodowych części i podzespołów? Odpowiedź jest bardzo konkretna. Na pierwszym miejscu znalazł się przemysł obronny. Wskazuje go 39 proc. europejskich firm, które rozważają dywersyfikację.

Dalej są AGD – 22 proc., lotnictwo – 21 proc. oraz rolnictwo – 13 proc.

W Polsce zainteresowanie zbrojeniówką jest jeszcze większe. Aż 51 proc. firm rozważających wejście do innych branż wskazuje właśnie sektor obronny.

Powód jest prosty. Zbrojeniówka potrzebuje dziś nowych mocy produkcyjnych, technologii i wykwalifikowanych pracowników. A tych w branży automotive jest nadmiar. 

Fabryki samochodów będą produkować dla wojska?

To nie jest już tylko pomysł zapisany w raporcie. Firmy zaczęły działać.

Grupa Boryszew, która od lat jest związana z motoryzacją i produkuje komponenty dla światowych koncernów samochodowych, rozwija również działalność dla sektora obronnego. Wspólnie z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych przygotowuje produkcję dronów i pracuje nad półproduktami do amunicji.

W stronę obronności idą także UNIMOT i PZL Defence. W czerwcu 2026 roku podpisały memorandum z ukraińskim JSC Ivchenko-Progress dotyczące m.in. rozwoju i produkcji małogabarytowych silników turboodrzutowych oraz technologii dla lotnictwa i obronności.

Ludzie z automotive potrzebni w zbrojeniówce

Na zmianach korzystać mogą także pracownicy. Sektor obronny potrzebuje bowiem inżynierów, techników, specjalistów jakości, operatorów maszyn i fachowców od utrzymania ruchu.

W sektorze obronnym potrzebne są właśnie takie kompetencje. Dlatego przepływ pomiędzy tymi branżami jest naturalny i będzie przyspieszał – uważa Jacek Opala.

Exact x Forestall już wykorzystuje doświadczenie zdobyte w motoryzacji w branży obronnej. Spółka rozwija projekty związane m.in. z kontrolą jakości, procesami produkcyjnymi i rekrutacją pracowników.

Jednym z projektów było zautomatyzowanie kontroli jakości soczewek do celowników optycznych. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Poziom odrzutów zmniejszył się o 50 proc.

Wygląda więc na to, że europejska motoryzacja nie zamierza się poddać. Jeśli na samochody jest mniej zamówień, firmy szukają dla swoich fabryk, maszyn i pracowników nowego zastosowania. A największym beneficjentem tych zmian może okazać się zbrojeniówka.

Huta Stalowa Wola - HERON
QUIZ. Czwartkowy test z geografii. My mówimy miasto, Ty wskazujesz województwo
Pytanie 1 z 10
Ruszamy! Łomża?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki