Hakerzy zaatakowali... lodówki. Straty marketów idą w miliony

To być może jeden z najdziwniejszych ataków hakerskich do tej pory, ale pokazuje, że w czasach, gdy do internetu podłączone jest właściwie wszystko, wszystko może też być celem. We Francji padło na... supermarketowe lodówki.

Rząd lodówek sklepowych wypełnionych nabiałem. O ataku hakerskim na systemy chłodzenia przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Ty Lim/ Shutterstock

Pracownicy w szoku, lodówki w upale

To nie był przyjemny poranek dla pracowników francuskich supermarketów. Gdy przyszli do pracy, przywitał ich widok rodem z filmu SF. Sklepowe lodówki "zbuntowały się" i zamiast chłodzić, zaczęły grzać. Jak się okazało, w nocy z 10 na 11 października doszło do bezprecedensowego cyberataku na supermarkety dwóch dużych sieci. Ofiarami padło około 150 placówek Intermarche, należącej do Grupy Muszkieterów, oraz blisko 100 sklepów spółdzielczej sieci Cooperative U - informuje portal wnp.pl.

Zamiast mrozić, sklepowe lodówki i zamrażarki... grzały. W środku panowała temperatura od 36 do nawet 50 stopni Celsjusza. Efekt? Setki ton rozmrożonej i zepsutej żywności, która nadawała się już tylko do utylizacji.

Jak hakerzy zmienili lodówki w piekarniki?

Współczesne lady chłodnicze w supermarketach to już nie proste urządzenia, które wystarczy podłączyć do prądu. To  części systemów zarządzanych przez centralne oprogramowanie. Pozwala ono kontrolować temperaturę, wilgotność i cykle rozmrażania w dziesiątkach urządzeń jednocześnie. Ale pozwala też na atak.

Infrastruktura działa w oparciu o technologię dostarczaną przez duńską firmę Danfoss. To światowy lider w produkcji komponentów i oprogramowania dla chłodnictwa, klimatyzacji i systemów grzewczych. Hakerzy, włamując się do systemu, nie zniszczyli go, ale przejęli nad nim kontrolę.

Zamiast wysyłać sygnał "chłodź", wprowadzili do systemu dane, które nakazały zamrażarkom uruchomienie trybu grzania. Efekt był niszczycielski.

Ile wynoszą straty i kto za to zapłaci?

Straty są ogromne, i to nie tylko wizerunkowe. Chociaż ich skala jest ciągle szacowana, już teraz straty pojedynczego sklepu oceniane są na 50 tysięcy euro. Biorąc pod uwagę, że atak dotknął około 250 placówek, szacunki mówią, że łączny koszt może przekroczyć 10 milionów euro. Właściciele poszczególnych supermarketów najprawdopodobniej będą dochodzić odszkodowań z posiadanych polis ubezpieczeniowych.

Przedstawiciele firmy Danfoss, której systemy zawiodły, nie skomentowali sprawy. Milczą również sieci Intermarche i Cooperative U. Nie wiadomo też, czy hakerzy przedstawili jakiekolwiek żądania, na przykład okupu za odblokowanie systemów. To kluczowa informacja, która mogłaby rzucić światło na motywy sprawców.

Pewne jest natomiast, że incydent pokazuje, jak bardzo wrażliwa stała się codzienna infrastruktura i jak realne, fizyczne straty może spowodować atak, gdy niemal wszystko wokół nas jest "usieciowione".

ROSYJSCY HAKERZY ZAATAKOWALI TRZASKOWSKIEGO! Kowalski: To scenariusz pisany CYRYLICĄ!
QUIZ: Kultowe gry komputerowe – czy rozpoznasz grę po zdjęciu?
Pytanie 1 z 11
Na zdjęciu widać screen z gry:
Na zdjęciu widać screen z gry:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki