Henryk Kowalczyk: Opłaty za plastikowe butelki ograniczą ilość śmieci [WIDEO]

2019-05-19 15:37 Monika Szaniawska
Henryk Kowalczyk
Autor: Artur Hojny

Rozmowa z Henrykiem Kowalczykiem, ministrem środowiska

"Super Express": – Panie ministrze, czy ceny za wywóz śmieci nadal będą rosły?
Henryk Kowalczyk: – Opłaty za śmieci właściwie nie rosną, tylko już wzrosły. Niestety, było to spowodowane kilkoma czynnikami. Jednym z nich jest plan gospodarki odpadami, który wdrażały województwa. Przewidywał on limitowanie regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych. To z kolei spowodowało, że utworzyły się monopole. Wobec tego to monopolistyczne podejście do gospodarki odpadami pociągnęło za sobą wzrost cen. Przykładem może być jedna z firm, która zajmuje się gospodarką odpadami i podniosła ceny od grudnia 2017 r. do stycznia 2019 r. o ponad 100 proc. Żadną więc miarą nie można tego uzasadnić, np. wzrostem kosztów pracy czy wzrostem cen paliwa. To skutek stosowania praktyk monopolistycznych.

– Jakie rozwiązanie proponuje resort środowiska?
– Chcemy ten problem rozwiązać m.in. proponując zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – liberalizując ten rynek. Czyli każdy, kto spełni warunki techniczne i środowiskowe, będzie mógł gospodarować tymi odpadami. Likwidujemy więc de facto monopole. Likwidujemy również granice regionalne. W tej chwili granice były tak ustawione, że śmieci trzeba było wozić 100 km lub więcej, mimo że dużo bliżej była regionalna instalacja, która byłaby gotowa przyjąć odpady po niższej cenie. To spowodowało ten gwałtowny wzrost cen. Myślę, że to rozwiązanie spowoduje obniżkę cen, a to jest pierwszy krok. Kolejnym będzie wprowadzenie opłaty recyklingowej, bo to jest element, który powinien obniżać ceny za odpady. Będzie to ekonomiczna zachęta do tego, żeby selektywnie zbierać odpady, żeby surowce, czyli te selektywnie zebrane odpady, były surowcem, który jest coś wart. Jak wyjmiemy z kosztów te odpady wyselekcjonowane, zostaną nam tylko te resztkowe, których powinno być jak najmniej, wtedy też te ceny powinny już być obniżone dla konsumentów.

– W Polsce ma zostać wprowadzona dodatkowa opłata za opakowania PET, znane nam z plastikowych butelek. Z czyjej kieszeni poniesione zostaną opłaty i gdzie trafią te pieniądze?
– Opłaty za butelki PET czy opłaty kaucyjne, recyclingowe to nazwy używane zamiennie. Opłaty nie będą dotyczyły tylko butelek, ale wszelkiego rodzaju opakowań. Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której to wprowadzający na rynek opakowania powinien płacić za ich utylizację i za ich zebranie. Wprowadzenie opłaty kaucyjnej czy recyclingowej spowoduje, że np. butelka PET będzie obciążona opłatą kaucyjną w wysokości 10 gr, to wtedy konsument będzie miał ekonomiczną motywację do tego, żeby odnieść butelkę z powrotem do punktu skupu czy automatu, odzyskując te pieniądze. To będzie kaucja, która zmobilizuje do selektywnej zbiórki, do zagospodarowania surowców wtórnych. Ten system powinien dawać pewność, że surowiec będzie wracać z powrotem do recyklingu. Przykładem może być odpad taki jak złom – on ma swoją wartość, wobec tego ten złom nie jest po śmietnikach rozrzucany. Każdy stara się oddać złom do punktu skupu, bo za to uzyskuje pieniądze. Jeśli wprowadzimy taki mechanizm w stosunku do wszystkich materiałów, na poziomie takim, żeby opłacało się przynieść do punktu skupu ten materiał, to wtedy nie będzie to leżało na wysypiskach i będzie odpowiednio zagospodarowane. Odciąży to gminy od kosztów zbierania odpadów, a więc i konsumentów.

– Temat wciąż gorący, który na pewno wróci na jesieni, być może nawet przed wyborami. Mianowicie smog. Jak rząd zamierza z nim walczyć?
– Rząd do zwalczania smogu i walki o czyste powietrze przystąpił w bardzo intensywny sposób. Program „Czyste Powietrze” to projekt o wartości ponad 100 mld zł, który jest rozłożony na 10 lat. Po tym czasie program powinien zapewnić czyste powietrze, bo zlikwiduje przestarzałe kotły w domach jednorodzinnych. To one są głównym winowajcą. Przy okazji zachęcamy do oszczędzania energii i termomodernizacji domów, co również będzie ekonomicznie opłacalnym przedsięwzięciem. Program „Czyste Powietrze” jest realizowany od jesieni ubiegłego roku. Do tej pory wpłynęło niemal 50 tys. wniosków, jest podpisanych kilkanaście tysięcy umów, a więc program się rozkręca.

Rozmawiała Monika Szaniawska

Najnowsze